wyprawka Tag

Wielkimi krokami zbliża się nasze majowe święto - Dzień Mamy. Ja w tym roku świętuję podwójnie ♥ Przygotowałam dla Was mały prezentownik w oparciu o wyjątkowe produkty które znam i uwielbiam, a także o kilka nowości wyselekcjonowanych przez Pakamerę, gdzie często też robię zakupy. Oto moje TOP maminych upominków, które sprawią przejemność mi, Tobie i Twojej mamie, zapraszam :)

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję krzesełka Lambda. To jeden z wielu rewelacyjnych projektów belgijskiej marki Childhome, która od kilku lat gości w Polsce i skrada serce rodziców m.in bestsellerowym projektem Evolu 2, o którym mogliście przeczytać TUTAJ. Z Lambdą poznaliśmy się dość niedawno. W lutym podczas targów Kids Time przyjrzałam się temu modelowi krzesełka bliżej i stwierdziłam, że to jest to czego szukam, gdy zrezygnujemy z klasycznego krzesełka do karmienia. Co wyróżnia Lambdę wśród innych krzesełek dla dzieci ? Mogą z niego korzystać nawet dorośli ! Tak, i to nie żart, sama je przetestowałam ;) Ale...ale... skupmy się na tym, co Lambda ma do zaoferowania rodzicom decydującym się na zakup krzesełka do karmienia.

Nowości goszczą dziś na blogu. Przedstawiam Wam Bebe Jou - holenderską markę akcesoriów i tekstyliów higienicznych dla niemowląt i dzieci. Bebe Jou stawia sobie za cel sprostać wszelkim wymaganiom rodziców, a dzieciom zapewnić najwyższy  komfort i poczucie bezpieczeństwa. Wszystkie akcesoria z tworzywa projektowane i produkowane są lokalnie w Holandii, skąd dalej trafiają do ponad 30 krajów świata, w tym do Polski. Ja markę Bebe Jou znam od ponad 2 lat, dlatego z jeszcze większą przyjemnością Wam dziś o niej napiszę.

Pierwszy post w nowym roku gości dziś na blogu. Trochę nas tu nie było, tęskniliście ? ;) Taka przerwa potrzebna była przede wszystkim mi, aby więcej czasu spędzić świąteczno-noworocznie z rodziną i bliskimi, doładować się pozytywną energią, zaplanować działania na pierwsze miesiące nowego roku, zacząć realizować "postanowienia", które z reguły kończą się na spisaniu ich w świeżutkim pachnącym nowością kalendarzu ;) Też tak macie z tymi noworocznymi obietnicami i planami ? A... i najważniejsze, szykuję coś extra nie tylko na blogu! To będzie coś dla Was moich stałych czytelników, nowych gości na blogu , Mam i przede wszystkim przyszłych Mam. Szczegóły zdradzę za jakiś czas, zaglądajcie do nas na Facebooka i Instagram, bo tam dzieje się o wiele wiele więcej :) A tym czasem post noworoczny z marką Kinderkraft .

Pamiętacie z dzieciństwa taką piosenkę: "Cztery słonie, zielone słonie, każdy kokardkę ma na ogonie..." śpiewały ją chyba Fasolki. Melodia i refren cały czas wpada w ucho, mam nadzieje że Mai też się spodoba :) A co do słoni, to trafiłam ostatnio na świetny dwustronny komplet pościeli Lela Blanc z kolekcji Lucky Friends. Te zabawne różowe słoniki, choć nie są zielone, od razu wpadły mi w oko i skojarzyły z tą właśnie piosenką. Wybrałam komplet : poduszkę + kołderkę z wypełnieniem. Poduszka dostępna jest też w wersji płaskiej, ale ja wybrałam tą z wypełnieniem, gdyż posłuży nam na dłużej. Jak na razie Maja śpi na płasko i rzadko korzystamy z poduszeczki. Zdecydował się też na ochraniacz, bo Maja nawet w nocy ma nadmiar energii, kręci się z boku na bok, śpi na brzuchu albo w poprzek... uderzając się przy tym co jakiś czas o szczebelki łóżeczka. Ochraniacz sprawdził się idealnie ! Jest wysoki, dwustronny, ma puszyste wypełnienie i efektowne kokardy, które są naprawdę urocze, a łóżeczko od razu wygląda przytulniej.