plecak doughnut macaroon Tag

Na nasze jesienne wakacje zabraliśmy plecaki Doughnut. Mini Macaroon dla Mai i Anderson Navy dla...taty, bo tak naprawdę miał być to mój plecak, ale mężowi tak przypadł do gustu, że nie chciał mi go oddać ! ;) Ja nigdy nie byłam fanką plecaków, nawet w liceum i na studiach biegałam z torbą, a nie z plecakiem. Podczas podróży samolotem z dwójką dzieci dwie wolne ręcę to podstawa, i tu plecak  jest bardzo przydatny. Przekonałam się o tym , gdy lecieliśmy do Izraela. Nela na ręku, torba na ramieniu i Maja za rękę. Stwierdziłam, że na następny lot na pewno pakuję podręczne rzeczy do plecaka, a nie do torby.