ogród Tag

Dokładnie za miesiąc Maja skończy 3 lata. W tym czasie będziemy na naszych wakacjach, dlatego o ten okrągły miesiąc przyśpieszyłam urodzinową niespodziankę, tym bardziej , że prezent jest typowo outdoorowy , a z tą pogodą jak w kalejdoskopie, czasem słońce, czasem deszcz... I tak od dzisiaj Maja rozpoczyna swoją przygodę za kierownicą retro auta z 1939 roku ;) Bo kto nie marzył o własnym aucie w dzieciństwie, a tym bardziej, że tata Mai to pasjonat samochodów i z zamiłowania i z zawodu. Składając samochód miał uśmiech od ucha do ucha ( ja też ) .

 Na urodziny kupiliśmy jej auto na pedały marki Goki. Znalazłam je w sklepie internetowym Fifishop . Wybór prezentów jest tam naprawdę duzy, sprawdźcie koniecznie. Jeśli też myślicie o takim samym bądź podobnym prezencie, warto zdecydować się wcześniej, gdyż auta są na zamówienie, ale czas oczekiwania to maksymalnie kilka dni. Nasz model występuje także w intensywnym kolorze czerwonym. Moje serce zdecydowanie skradła ta zieleń! Oby i jubilatce się spodobał ;)

Mamy kalendarzowe lato! A wraz z nadejściem mojej ulubionej pory roku przygotowałam kilka inspiracji na zaaranżowanie klimatycznej , odrobinę tropikalnej i zdecydowanie letniej przestrzeni na tarasie. Jeśli zaglądacie do nas co jakiś czas, mogliście zauważyć, że ta moja przydomowa przestrzeń nieco się zmieniła. Ogrodowy wpis z minionego sezonu dla przypomnienia TUTAJ. Zamiłowanie do wszelakich roślin zielonych i kwiatów mam po mamie, bzika na punkcie pierdółek, dekoracji i dodatków mam chyba od zawsze, a chęć dzielenia się z Wami moimi pomysłami zrodziła się wraz z chwilą powstania bloga ;) Zapraszam Was na mój "scani taras" , rozsiądźcie się wygodnie z kubkiem ulubionej herbaty i poczytajcie, może coś Was zainspiruje :)

Wiosenna aura sprzyja spędzaniu większej ilości czasu na świeżym powietrzu. Grillujemy, piknikujemy, spacerujemy... I tu każdy pretekst do wyjścia jest dobry, bo kto by chciał siedzieć w domu w taką pogodę :) A propo tych pikników, przygotowałam dla Was kilka gadżetów, które umilą Wam ten rodzinny czas.

Zapraszam Was do naszego ogrodu, który udało nam się w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy zaaranżować. W przygotowaniu pomogła nam Pani Karolina z Wonderland, która stworzyła projekt i dała kilka cennych wskazówek. Projekt został nieco zmieniony przez głównego wykonawcę, a mowa tu o tacie Mai, który w te czerwcowe upały od wczesnych poranków z silną ręką i wsparciem mojego brata został Bohaterem Ogrodu ! ;) Czas dłużył mi się bardzo… bo tak naprawdę zaczęliśmy od zmiany całego ogrodzenia już w kwietniu, następnie prace przeniosły się do ogrodu o metrażu 200 m2. Marzył mi się taras, taki klimatyczny z naturalnego drewna, z mnóstwem zieleni, huśtawką, lampionami, które wieczorem wprowadzają romantyczny nastrój i pozwalają na chwilę relaksu po całym dniu pracy. Całość chciałam utrzymać w jasnej tonacji, nawiązując do stylu skandynawskiego, w którym jestem bezpamiętnie zakochana! Czasami jednak plany nie idą w parze z realizacją… Ale mimo wszystko końcowy efekt jest dla mnie tym, o czym marzyłam. Udało nam się zaaranżować miejsce na rodzinny wypoczynek, poranną kawę i pogaduchy z koleżankami, a także strefę zieleni z puszystym dywanem z trawy, basenem i miejscem na malutki domek dla Mai, który chcemy tam jej postawić. Mam nadzieję że ten plan zrealizujemy jeszcze w tym sezonie. Puki co korzysta z piaskownicy i huśtawki u babci w podwórku obok. A teraz poopowiadam Wam trochę o głównych elementach ogrodu, które razem tworzą spójną całość.

Pogoda w miniony weekend nas bardzo rozpieszczała, oprócz nocnej burzy, w ciągu dnia świeciło piękne słońce, a klimat był iście śródziemnomorski. My nie narzekamy na upały, cieszymy się chwilami tych gorących dni i spędzamy je w ogrodzie. Mając małe dziecko, doceniam to, że mam dom z ogródkiem, w którym możemy się bawić, chodzić boso po trawie, łapać promienie słońca i wypoczywać w cieniu drzew.  Jako mała dziewczynka miałam zamiłowanie do podlewania ogródka babci, sadzenia z nią kwiatków, zrywania truskawek i malin prosto z krzaczka.  Wakacje zawsze spędzałam na wsi u dziadka i babci, która mnie rozmpieszczała, budując mi z koca i zasłony domek w ogródku, nawet uplotła mi hamak. Zawieszony był między dwoma drzewami, z których wprost do niego spadały dojrzałe śliwki. Przygotowując ten wpis, nagle wróciło tyle pięknych wspomnień... Teraz gdy mam swój ogród i Maję, z tych chwil spędzonych razem na świeżym powietrzu, wśród kwiatów i drzew cieszę się jeszcze bardziej.