konkurs Tag

Wiosenna aura sprzyja spędzaniu większej ilości czasu na świeżym powietrzu. Grillujemy, piknikujemy, spacerujemy... I tu każdy pretekst do wyjścia jest dobry, bo kto by chciał siedzieć w domu w taką pogodę :) A propo tych pikników, przygotowałam dla Was kilka gadżetów, które umilą Wam ten rodzinny czas.

Co to jest, ten Katarek ?

Katarek to nasz ratunek na uciążliwy i powracający katar u Mai. Znacie go? To aspiratorek, który podłącza się do odkurzacza. Brzmi dziwnie , prawda? Gdy powiedziałam o nim mojej mamie, nie mogła wyjść ze zdziwienia : "ale jak to? do odkurzacza? tak poprostu? przecież tak się nie da? Maja sie nie boi? " i zasypała mnie tysiącem pytań ! Tak, tak , ten aspirator podłącza się do odkurzacza, dzięki temu w łatwy, bezpieczny  i bezbolesny sposób pozbywamy się nieprzyjemnej i uciążliwej wydzieliny z noska. Katarek doradziła mi w aptece bardzo miła Pani farmaceutka , która też jest mamą i stosuje go u swoich dzieci. Nie myliła się, mówiąc , że jest niezawodny i łatwy w użytkowaniu. Stosujemy go od minionej jesieni, zabieramy ze sobą na każdy wyjazd, aby mieć go w razie potrzeby pod ręką.

Babcia i Dziadek to szczególne dla mnie osoby, z jednymi wychowywałam się przez 12 lat w rodzinnym domu, z drugimi łączy mnie ogromna więź emocjonalna. Największą miłością darzę i darzyć będę Babcię Zosię... Moją najukochańszą Babunię, która otaczała mnie swą miłością od namłodszych lat, tuliła w ramionach, gotowała najpyszniejsze zupki, opowiadała piękne bajki, piekła racuszki na kominie, robiła na drutach skarpety, uszyła pierwsze spodnie-dzwony, uczyła szydełkowania, ostatnie drobne z emerytury wciskała w kieszeń, własnoręcznie uplotła ze sznurka hamak i zawiesiła między drzewami, w ogródku wśród malw zrobiła domek z firanek, pozwalała biegać boso po podwórku, nie namawiała do kąpieli, w upalne lato w blaszanej misce zrobiła basen, kupiła na święta koszyczek kinder niespodzianek i pozwoliła wszystkie otworzyć aby zobaczyć co jest w środku, plotła warkocze, śpiewała kolędy, których nik nie znał, płakała razem ze mną gdy nie wiedziałam czy zostać u babci , czy wracać z rodzicami do domu, uczyła samodzielności, prowadziła śmiało przez życie, była na wyciągnięcie ręki...

Lubicie wracać do letnich wspomnień? Zamknąć na chwilę oczy, poczuć na twarzy promienie słońca, powiew ciepłego wiatru i zapomnieć o nadchodzącej wielkimi krokami zimie... Lubię bardzo. Zimę "omijam" wielkimi krokami i już odliczam dni do wiosny. Jestem ciepłolubna i najchętniej na okres jesiennej chandry i zimowej zawieruchy przeniosłabym się w tropiki. A dziś...wracam myślami do ostatnich dni pięknego lata. To jedne z ostatnich letnich zdjęć, jakie udało nam się zatrzymać w obiektywie aparatu.

Znacie Pozerki ? Jeśli lubicie niebanalne wzory, wyróżniające się z tłumu, ekologiczne i przyciągające uwagę t-shirty to koniecznie zajrzyjcie na stronę www.pozerki.pl . Kolekcja Pozerek to nie tylko t-shirty, ale także bluzy, spódniczki, dresy i akcesoria a także kolekcja dziecięca. My wybrałyśmy t-shirt Leżę i pachnę w wersji mama i córka. Leżeć i pachnieć jest ciężko będąc mamą na pełnym etacie ;)  Co prawda są chwile, gdy Maja śpi, wtedy można wypić ciepłą kawę i najzwyczajniej poleżeć. Mamy, nie odmawiajcie sobie chwili dla siebie ! Czasami warto oderwać się od codziennych spraw, sprzątania, zmywania, mycia podłogi i przez chwilę poprostu :LEŻEĆ I PACHNIEĆ :)

Liv&Lov to nowa polska marka odzieżowa, która tworzy proste designerskie wzory z dbałością o każdy detal i najmniejszy szczegół. Wszystkie projekty szyte są na idndywidualne zamówienie, aby mali klienci byli w 100 % zadowoleni, a rodzice usatysfakcjonowani. Liv&Lov bawi się modą, tworzy z miłości do dzieci i pasji projektowania, dlatego ich projekty są czymś nowym na polskim rynku mody dziecięcej. Każdy klient może dowolnie wybrać kolor, rodzaj rękawka, długość, detale i ozodby, a także zaprojektować napis lub spersonalizować sukienkę czy t-shirt.

Godzina 7.30... radosnym uśmiechem i głośnym okrzykiem: taak! tak! budzi nas  codziennie Maja. To ostatnio jej ulubione słowo, na każde pytanie odpowiada: tak . Po przebudzeniu staje w łóżeczku i wpatruje się w rodziców, którzy odsypiają remont poddasza i nocne składanie mebli, tak tak... już niedługo pokażemy Wam pokoik Mai, jej nowe miejsce w domu :) Gdy Mama szykuje mleko, a Tata parzy poranną kawę, Maja bez krzyków i zbędnego narzekania, przegląda książeczki, przekłada przytulanki z miejsca na miejsce i czeka na swoje śniadanko. Kocham te nasze wspólne poranki, bo jej uśmiech daje energię na cały dzień! A jak wyglądają Wasze poranki?