Nowości goszczą dziś na blogu. Przedstawiam Wam Bebe Jou - holenderską markę akcesoriów i tekstyliów higienicznych dla niemowląt i dzieci. Bebe Jou stawia sobie za cel sprostać wszelkim wymaganiom rodziców, a dzieciom zapewnić najwyższy  komfort i poczucie bezpieczeństwa. Wszystkie akcesoria z tworzywa projektowane i produkowane są lokalnie w Holandii, skąd dalej trafiają do ponad 30 krajów świata, w tym do Polski. Ja markę Bebe Jou znam od ponad 2 lat, dlatego z jeszcze większą przyjemnością Wam dziś o niej napiszę.

Szyszka Design to mała krakowska manufaktura w której z połączenia stylu, wyczucia estetyki, naturalnego drewna i stolarskiego kunsztu powstają nowoczesne meble, a każdy z nich ma swoją własną historię. Tą historię tworzą ludzie, dzięki którym w naszych wnętrzach mogą gościć piękne i stylowe stoły, stoliki i biurka.

W moim salonie na początku grudnia pojawił się tak bardzo wyczekiwany model stołu DIX projektu Szyszka Design. Gdy w social mediach dodałam pierwsze zdjęcia z przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia i dekorowania domu dość często pojawiały się pytania o stół. A TU mogliście zobaczyć go w świątecznej aranżacji.

Wczorajszy wieczór spędziłyśmy z Mają w kuchni na kulinarnych eksperymentach z robotem planetarnym kMix Kenwood. To nasz debiut z ciastem oreo, bo już od dłuższego czasu planowałam je "upiec" . Tak naprawdę nasze ciasto nie wymaga pieczenia i takie szybkie przepisy właśnie lubię ! Pan Google podpowiedział nam co nieco , bo przepisów jest mnóstwo od tortów, bo serniki i desery z ciasteczkami oreo. Mój przepis powstał na podstawie bazowego ze strony I LOVE BAKE trochę intuicyjnie, metodą prób i błędów ;)

Pierwszy post w nowym roku gości dziś na blogu. Trochę nas tu nie było, tęskniliście ? ;) Taka przerwa potrzebna była przede wszystkim mi, aby więcej czasu spędzić świąteczno-noworocznie z rodziną i bliskimi, doładować się pozytywną energią, zaplanować działania na pierwsze miesiące nowego roku, zacząć realizować "postanowienia", które z reguły kończą się na spisaniu ich w świeżutkim pachnącym nowością kalendarzu ;) Też tak macie z tymi noworocznymi obietnicami i planami ? A... i najważniejsze, szykuję coś extra nie tylko na blogu! To będzie coś dla Was moich stałych czytelników, nowych gości na blogu , Mam i przede wszystkim przyszłych Mam. Szczegóły zdradzę za jakiś czas, zaglądajcie do nas na Facebooka i Instagram, bo tam dzieje się o wiele wiele więcej :) A tym czasem post noworoczny z marką Kinderkraft .

Dziś, w ten wigilijny poranek chciałabym życzyć Wam, Drodzy Czytelnicy Świąt w sercu ! Otwórzy się na innych, uśmiechnijmy o jeden raz więcej, podajmy przyjazną dłoń tym, z którymi przez cały rok było nam trudno znaleźć wspólny język, bądźmy blisko, bliżej niż zwykle, a w pośpiechu ostatnich świątecznych porządków zatrzymajmy się na chwilę... Ta chwila niech będzie czasem, w którym pomyślimy o tych, których już z nami nie ma, a mimo to myślimy o nich, wspominamy przy wspólnym stole i mieszkają tam gdzieś głęboko...w naszych sercach. Ja w ten świąteczny czas myślę o mojej babci Zosi, która była zawsze osobą scalającą rodzinę, która pełna wyrozumiałości wybaczała, uczyła tolerancji, akceptacji, wyciągała do wszystkich pomocną dłoń i zapraszała do wigilijnego stołu tych, którzy nie mieli z kim spędzić Świąt. Dzięki niej wiem, co tak naprawdę jest w życiu ważne, a rodzina jest najpiękniejszym prezentem, jaki mogłabym sobie wymarzyć. I to, kim jestem zawdzięczam jej wychowaniu, poświęceniu i otwartemu sercu pełnemu miłości ! Babciu, wiem że czuwasz tam gdzieś wysoko nad nami, a w ten wigilijny wieczór będziesz i w myślach i w sercu...

Zapraszam Was do naszego  świątecznego, domowego zakątka w którym toczy się cały rytm dnia od porannej kawy, po rodzinne posiłki przy wspólnym stole, wieczorne zabawy z Mają , chwile odpoczynku, niedzielne drzemki na kanapie i spotkania z bliskimi . To zdecydowanie nasze serce domu i tu spędzamy najwięcej czasu. Dekorowanie domu na ten szczególny czas Świąt Bożego Narodzenia sprawia mi ogromną radość ! Uwielbiam te wszystkie pierdółki, bibeloty, świece, lampki, tace, bombki, ręcznie plecione wianuszki i ten cudowny klimat, jaki tworzą gdy za oknem robi się ciemno... Aby dłużej cieszyć się tą amosferą, choinkę ubraliśmy w minioną niedzielę, wtedy zawiesiłam też pierwsze girlandy i udekorowałam stół. Od tygodnia w salonie rozgościł się świąteczny klimat. Cieszą mnie takie właśnie chwile, bez pośpiechu , z kolędą w tle i rozbrzmiewającym w całym domu głośnym pokrzykiwaniem Mai . Myślę, że jej również przygotowania do Świąt sprawiają dużo radości. Sama zawieszała ozdoby na choince, które teraz co chwilę zmieniają swoje miejsce ;) A od kilku dni w oknie co rano wypatruje Świętego Mikołaja...

Dzisiaj mam dla Was mnóstwo sypialnianych zdjęć ze świąteczną aranżacją, która zagościła w naszym domu. W zeszłoroczne Święta ten czas przygotowań, dekorowania i przystrajania mam wrażenie, że gdzieś mi umknął... Wszystko w biegu, prezenty, dekoracje, kupowanie i ubieranie choinki dosłownie dwa dni przed Świętami, pierniczki na ostatnią chwilę, bo ich zapach koniecznie musiał pojawić się w domu, pakowanie prezentów w wigilijny poranek... Miałam trochę niedosyt i... nie nacieszyłam się tą przedświąteczną atmosferą. Dlatego od pierwszych grudniowych dni w domu zaczęło robić się świątecznie... Zaczęłam od sypialni, miejsca takiego naszego domowego zacisza, odpoczynku i "naładowania baterii" na kolejny dzień. Jeśli zaglądacie na nasz profil na Instagramie i Facebooku, to wiecie na bieżąco, co się u nas dzieje ;)

Dzisiaj w Prezentowniku moje mamine inspiracje . Coś dla mamy i taty, coś co sprawiło przyjemność mi samej, mam nadzieję, że spodoba się tacie Mai i będzie też pomysłem na upominek dla bliskiej nam osoby . Myślę, że wybrane przeze mnie prezenty świetnie sprawdzą się również na inną okazję, jak np. Dzień Babci, Dzień Mamy czy Walentynki.

Inspiracji na świąteczne prezenty ciąg dalszy. Dzisiaj Prezentownik z LiLu . To polska marka, która od dwóch lat tworzy piękne kolekcje mebli, zabawek i tekstyliów do pokoików dziecięcych. Obok wiklinowych wózków dla lalek, mebli, muślinowych pościeli i poduszek nie da się przejść obojętnie !   To produkty tworzone z sercem, wielką pasją i zaangażowaniem. LiLu powstało z myślą o dzieciach i rodzicach, wprowadzając do ich domów nutkę skandynawskiego stylu. A ja zapraszam Was do świata LiLu, zobaczcie co skradło nasze serca !

Wiecie , że już dwulatki w dość szybki i naturalny sposób przyswajają nowe słowa w języku obcym. Mai wychodzi to wręcz śpiewająco ! W przedszkolu uczęszcza na zajęcia języka angielskiego. To nauka przez zabawę, dzięki której podczas aktywnego spędzania czasu z ciocią z przedszkola uczy się wraz z dziećmi pierwszych słówek, nazywa przedmioty, zwierzęta, kolory. Co prawda robi to po swojemu, ale mi udaje się odgadnąć co nieco z nowo poznanych słówek. Ostatnio podśpiewuje sobie : " ...Hello, hello ! How are you ? "  Ta mimika, te gesty są przezabawne ;)

Jakiś czas temu przygotowywałyśmy z Mają zdjęcia dla sklepu z zabawkami Trendysmyk.pl . W obiektywie aparatu Maja i przedświąteczna nowość marki Jabadabado - drewniana kuchnia . Trendysmyk.pl ma w swojej ofercie bardzo duży wybór zabawek szwedzkiej marki Jabadabado, a ja pisałam Wam o nich TUTAJ. W  pokoju Majuszki rozgościł się drewniany ekspres do kawy, mikser, taca śniadaniowa i tort truskawkowy. Maja bardzo lubi się nimi bawić, zwłaszcza ekspresem. Naśladuje praktycznie codziennie mój poranny "rytuał" przygotowywania kawy i serwuje mi ją w swoich małych drewnianych filiżankach. Ten widok rozczula mnie za każdym razem, gdy niesie w dłoniach filiżankę, mówiąc : " mama, chodź! kawe lobiłam" Aktualnie zabawa w dom i odgrywanie ról są u nas No. 1 . A u Was, jakie zabawy królują ?

Kartki świąteczne z własnoręcznie wypisanymi życzeniami cieszą najbardziej. Są jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne, personalizowane i skierowane do tych, o których w te nadchodzące Święta chcemy pamiętać. Te właśnie kartki w białej kopercie, z maleńkim opłatkiem i  nierówno przyklejonym znaczkiem nigdy nie zastąpią tych samych, rok w rok wysyłanych niczym z szablonu smsów, mmsów czy e-maili... Słowo pisane ma dla mnie znaczenie szczególne, bo płynie prosto z serca . Mam w szafie takie pudełko wspomnień, w którym trzymam stare zdjęcia, szkolne dyplomy, świadectwa, legitymacje, albumy, a także listy i pocztówki, które trafiały przez lata do mojej skrzynki. Co jakiś czas, może raz w roku czy dwa robiąc porządki przeglądam sobie te moje zbiory . Mam też takie pudełko wspomnień dla Mai w którym są jej pierwsze buciki, opaska ze szpitala, metryczka, zdjęcia i pamiątki Chrztu Świętego. I mam taką cichą nadzieję, że jak dorośnie doceni moje matczyne starania i zachowa na pamiątke te małe, ale jakże ważne dla mnie przedmioty.