Lubię te nasze beztroskie chwile... Lubię gdy się uśmiecha do mnie, podbiega, wtula w matczyne ramiona i patrzy tak głęboko w oczy... Lubię jak biega boso po trawie, łapie na twarzy wiosenne promienie słońca... Lubię jej rozwiane włosy ... Lubię te jej słodkie kokardki, falbanki... Lubię jej subtelność, dziewczęcość...

Dziś spełniam na blogu kolejny raz swoje dziecięce marzenia. Mamy stragan ! I to taki „prawdziwy” stragan z owocami, rybami, siatką na zakupy i dzwoneczkiem, dzięki któremu przywołujemy sprzedawcę z zaplecza. Ja cieszę się jak dziecko, bo kto w dzieciństwie nie marzył o takich zabawkach … Od razu przypomina mi się też wiersz Jana Brzechwy „Na straganie „ który czytamy bardzo często , a ja nie wiem już czy z dzieciństwa czy z systematycznego powtarzania znam go na pamięć. 20 lat temu zabawa w sklep to było napełnianie zużytych przez mamę opakowań po produktach spożywczych tj. cukier, mąką, przyprawy, groszek, kukurydza. Wkładaliśmy z siostrą do środka nasze „zamienniki” piasek, patyczki, kamienie, a nawet trociny z warsztatu stolarskiego dziadka. Babcia też zawsze odkładała opakowania na bok, aby później dać nam je do zabawy. I wiecie, nawet mieliśmy prawdziwe pieniądze w sklepie! Tak…prawdziwe. Wyciągnęliśmy je po cichu  z albumu numizmatycznego mamy, która je też w dzieciństwie kolekcjonowała. Banknoty prasowałyśmy żelazkiem, żeby wyglądały jak „nowe” . To były czasy… czasy beztroskiego dzieciństwa bez  komórek, tabletów, internetów… Wspominam ten czas z wielkim uśmiechem na twarzy, a jak moja siostra czyta ten post to na pewno śmieje się razem ze mną !

Siła drzemie w prostocie ! To motto i przewodnia idea polskiej marki Mamunio, która projektuje i szyje dla Mam i ich córek. Dziś przygotowałam dla Was stylizację moją i Mai z wykorzystaniem sukienek Maumunio z kolekcji wiosna/lato 2016. Zestawiłam je z trampkami i chyba fajnie mi to wyszło, co sądzicie ? ;) Lubię szpilki, ale i buty typowo sportowe zajmują znaczące miejsce w mojej garderobie. Mimo, że brudzące, to i tak ubóstwaim białe ! Dla Mai już w minionym sezonie kupiłam Conversy w wersji mini, ale przez zimę noga urosła i przeskoczyła o rozmiar do przodu. Zastanawiałam się nad wersją krótszą, jednak te za kostkę stabilniej trzymają jej nogę, a wiązanie można dostosować do tęgości , bo jak wiadomo, ile dzieci tyle odpowiednich dopasowań butów. Dla siebie wybieram te w wersji ze smuklejszą podeszwą i mniejszą ilością gumy, bo pasują i do spodni i do sukienki. To model, o ile dobrze pamiętam, Chuck Taylor As Ballet Lace.

Początek maja z piękną pogodą pozwolił nam na przygotowanie kilku stylizacji mama i córka. Sukienki bombki w kolorze limonkowej zieleni przykuły moją uwagę, gdy przeglądałam nową kolekcję Mamunio na Instagramie. Tam chyba najszybciej można śledzić modowe newsy. Sukienka w wersji mama występuje w zestawie z żółtym topem i paskiem to wiązania na plecach, o którym ja poprostu zapomniałam... Ale nic straconego, nadchodzą piękne dni ( podobno ) więc jeszcze w niejednej odsłonie ją zobaczycie . Trochę bałam się tego modelu sukienki, bo mam dość szerokie ramiona . Gdy ją pierwszy raz założyłam zmieniłam zdanie ;) I wiecie, w niej czuję się naprawdę dobrze. To ważne, przynajmniej dla mnie, by się ubrać a nie przebrać i czuć pewnie ! Sukienka przypomina mi krój bokserki, a z tym kanarkowym topem tworzą naprawdę zgrany duet. Mai pod sukienkę założyłam dopasowane baletowe body Girls On Tiptoes. Sportowo, stylowo i na luzie z Mamunio ! Tak lubię :)

Kochani, dziś dzielę się z Wami  bardzo ważną wiadomością. Pokój Mai ukazał się w czerwcowym numerze miesięcznika M jak Mieszkanie. To dla mnie ogromne, nie.. nie.. przeogromne wyróżnienie ! Blog to jedno z miejsc , gdzie pomysły , które siedzą w mojej głowie wychodzą na światło dzienne. Inspiruję, podpowiadam, urządzam, zmieniam dla Was moich czytelników. Publikacja w M jak Mieszkanie dodała mi jeszcze większych skrzydeł ! To dowód na to, że nie warto pomysłów chować do szuflady, a je realizować ! Ja zaczęłam realizację od małych kroków. Bo ważny jest ten pierwszy krok, w sumie najważniejszy. Tak, z pomysłu na nieużytkowany strych narodził się pomysł na poddasze, a na nim duży słoneczny salon i  pokój Mai. Rękawy do pracy zakasał tata Mai i ochotnicy pomocnicy wujkowie. Po półrocznych zmaganiach zaczęliśmy urządzanie naszego nowego miejsca w domu o którym mogliście przeczytać na blogu. Pokój Mai to moje oczko w  głowie, tu spełniam swoje dziecięce marzenia o przytulnym, pastelowym pokoju dla dziewczynki i tu je realizuję, a także realizuję siebie! A wszystko dzięki Wam! Dziękuję. Dziękuję , że jesteście, dajecie o sobie znać, piszecie, pytacie.. Dziękuję za Waszą obecność !

Poznajcie IgiBu , polską, młodą i prężnie rozwijającą się markę odzieży dziecięcej. Projektują i szyją z myślą o najmłodszych. W ich kolekcji znajdziecie ubrania i dodatki dla chłopca i dziewczynki, od t-shirtów, po bluzy, spodnie, sukienki i spódniczki, a także kurtki i płaszczyki oraz dopełniające każdą dziecięcą stylizację dodatki. W IgiBu najmniejszy szczegół ma znaczenie, od projektu po precyzyjne szycie, łączenie wzorów i kolorów, detale, metki i piękne zapakowane paczuszki, które cieszą oko jeszcze przed otwarciem.

„Wood'n'Wool to miejsce, które powstało w naszych marzeniach o samorealizacji, twórczym działaniu, a także otaczaniu się pięknem. To nasza wyspa na morzu codziennych obowiązków, gwaru dzieci i zabawek porozrzucanych po domu. W naszą prace wkładamy całe swoje serce i pasję, co sprawia, że jest ona dla nas ogromną przyjemnością… „

Przyszedł maj, wyszło słońce, czas na piknik ! To nasz pierwszy wiosenny piknik w tym roku. Moja praca jest na tyle elastyczna, że pozwala mi na spędzanie czasu z dzieckiem na świeżym powietrzu w ciągu dnia. Weekendy są nasze wspólne rodzinne, a w tygodniu robimy sobie we dwie takie babskie wypady ;) Dziękuję Asi z Tatarak Foto Studio, że znalazła dla nas czas i złapała w kadry piękne wiosenne słońce.

MAMA - to słowo od niespełna dwóch lat ma dla mnie nowe znaczenie. Jestem Mamą i to jest najpiękniejsza życiowa rola jaką mogę spełniać ! Tak, spełniam się w tej roli na 100% . Wychowuje, bawię, uczę, przytulam, kocham, upominam, proszę, biegam, sprzątam, gotuję, karmię, przebieram, kąpię, tulę do snu, dwoje się i troję, złoszczę się, zagryzam zęby, uśmiecham, pękam z dumy, płaczę, wzruszam się, wychodzę z siebie, jestem zawsze, na każde zawołanie. W tym jednym zdaniu jestem ja-mama. A Ty? Też się tu wpisujesz ? A może dodasz coś od siebie ? Rola mamy jest dla mnie pełna uniesień, wzlotów ale też upadków. Jak po burzy wychodzi słońce, tak po tych upadkach nadchodzą lepsze dni. Nie jestem idealną mamą, ale jestem mamą kochającą i wyrozumiałą. Kocham bezgranicznie, otaczam opieką i prowadzę moje dziecko przez życie , ucząc je miłości, szacunku i tolerancji. Mam nadzieję, że tak jak ja, wychowana przez moją Mamę w miłości i wzajemnym szacunku , Maja wyniesie z domu te najważniejsze cechy i będzie po prostu dobrym człowiekiem.

Dzisiaj na blogu gości Fabrykę Poduszek. Polską manufakturę tekstyliów dziecięcych Made in Poland.  W ich ofercie znajdziecie : poduszki, narzuty, pościele, ochraniacze, a także dekoracje do pokoiku dziecka : pufy, kosze, organizery oraz tekstylia, które wprowadzą do Waszego salon ufajny klimat. Fabryka Poduszek jest otwarta na wszystkie moje i nie tylko moje zachcianki ;) Uszyje, zaprojektuje to, co akurat chodzi mi po głowie. Tkaniny, wzory , printy, personalizacja do wyboru do koloru. I to przyciągnęło mnie do nich jak magnes. Mogłam wybrać sobie dowolną tkaninę i zaprojektować własną pościel i wzór poduszek, które jak możecie zauważyć na stronie, zwą się Majuszka. Połączenie szarości i pudrowego różu to mój kolor. Nie za słodko, ale subtelnie i dziewczęco. Lubię łączyć szarości z różem. Jest wtedy tak łagodnie, a róż nie jest kolorem dominującym w tym połączeniu.

Poznajcie Foodii™ - system do przechowywania i podawania przecierowych przekąsek dla dzieci, który gości w naszym domu od 3 tygodni. Nie przypuszczałam, że wzbudzi we mnie tyle maminego  zachwytu ! Jako mama 20 miesięcznej Mai przecierowe zupki, kaszki, musy i deserki przygotowywałam i przygotowuję zawsze na bieżąco, jednego dnia na jeden maksymalnie dwa posiłki. Smaki zmieniają się, gdy w życie wchodzi nowa rola- rola rodzica. Moje smaki zmieniły się gruntownie. Przypomniałam sobie, co to jest gotowanie na parze, pieczony filet czy pierś z indyka  nieopływająca tłuszczem z patelni, brokuły, szpinak i brukselka prosto z wody i szklanka soku zamiast kolejnej filiżanki kawy.. hmm chodź nie, nie .. kawa to jednak ma znaczenie i tu sytuacja się nie zmieniła :) Ale wracając do przecierów i przekąsek, przyrządzanych w tzw. "międzyczasie " z reguły robione w biegu, podczas drzemki, znalazłam złoty środek i mnóstwo zaoszczędzonego czasu, serio ! Foodii™ ułatwia mi to zadanie w 100 nie.. 200 procentach i żałuję, że nie trafiłam na coś takiego przynajmniej rok temu ... Maja nie jest niejadkiem, co ułatwia mi ten status gotującej matki polki ( taki żart ) . Lubię gotować, piec, kucharzyć. Chyba mam to po mamie :) W naszej kuchni stosuję zasadę dużo przypraw mało soli, lepiej upiec niż usmażyć i to skutkuje w tym, że Maja je z nami wspólnie obiady. Co do przekąsek robionych w biegu, resztki zblendowanego musu czy puree zawsze zostawały lub tata dojadał je wieczorami . Teraz sprawa jest prosta! Blenduję większą ilość ziemniaczków, marchewki lub mixu owoców przekładam do woreczków zakręcam i gotowe . Maja nie czeka i nie marudzi. Ma przedobiednią przekąskę lub podwieczorek gotowy. Wystarczy wcześniej wyjąć go z lodówki, by uzyskał temperaturę pokojową lub podgrzać w kąpieli wodnej. Woreczki teoretycznie mają zastosowanie jednorazowe, ale ja używam ich kilkakrotnie, myjąc ciepłą wodą z płynem. Są bardzo wytrzymałe i nie przeciekają. Spokojnie mogę je wrzucić do torebki na spacerze. Takie woreczki przygotowuję teraz co 2 dni, a gdy warzyw mam więcej to je poprostu mrożę.

Poczuliście już wiosenny wiatr we włosach?  I promienie słońca na twarzy ? Mimo, że kwietniowa pogoda płata na figle i ... raz świeci słońce, a raz pada deszcz to my z wiosennych dni czerpiemy jak nawięcej. Łapiemy słońce w garść i nie wypuszczamy :) Wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Doładowuje mnie dobrą energią! Dodaje pozytywnego kopa i chęci do robienia nowych rzeczy. Blog prężnie się rozwija, pojawiają się kolejne projekty, niedługo pochwalę się Wam czymś dla mnie bardzo ważnym i wyczekiwanym, ale dajcie mi jeszcze chwilkę... momencik . Wiecie, nie przypuszczałam, że w rok uda mi się tyle osiągnąć. To też Wasza zasługa, bo jesteście tu ze mną i zostawiacie po sobie ślad, mam Waszą obecnośc i tu i na facebooku i instagramie. Dziękuję ! No dobra... nie będę się tu dłużej rozpisywać... Chcę pokazać Wam dziś wiosenną stylizację Mai od Rever Kids oraz nasz No. 1 wśród wiosennych trzewików - butki Mrugała.

Trafiłam niedawno na fajne miejsce w sieci. My Sweet Love - to portal dla Mam i przyszłych Mam z mnóstwem ciekawych tematów, porad , inspiracji i forów dyskusyjnych. Strona jest świeżutka, powstała w tym roku, ale widzę już w niej potencjał i spore zaangażowanie obecnych tam Mam. Logując się w wolnej chwili przeglądam nowe wątki i swieżo poruszane tematy. Zaglądaliście ostatnio do Fistaszkowe Love ? Kinga również pisała o My Sweet Love i też jest tam zarejestrowana. To miejsce wirtualnych spotkań Mam, które szukają odskoczni od kaszek, pieluch i matczynych zmartwień. To miejsce nawiązania nowych znajomości, wymiany poglądów, opinii, doświadczeń . To miejsce dla każdej z nas - dla mnie i dla Ciebie Mamo! Nie będę Wam tu osładzać słodkiego już w nazwie profilu My Sweet Love. Po prostu wejdź , zarejestruj się, poczytaj i spędzić fajnie czas :)