Na straganie

Na straganie

Dziś spełniam na blogu kolejny raz swoje dziecięce marzenia. Mamy stragan ! I to taki „prawdziwy” stragan z owocami, rybami, siatką na zakupy i dzwoneczkiem, dzięki któremu przywołujemy sprzedawcę z zaplecza. Ja cieszę się jak dziecko, bo kto w dzieciństwie nie marzył o takich zabawkach … Od razu przypomina mi się też wiersz Jana Brzechwy „Na straganie „ który czytamy bardzo często , a ja nie wiem już czy z dzieciństwa czy z systematycznego powtarzania znam go na pamięć. 20 lat temu zabawa w sklep to było napełnianie zużytych przez mamę opakowań po produktach spożywczych tj. cukier, mąką, przyprawy, groszek, kukurydza. Wkładaliśmy z siostrą do środka nasze „zamienniki” piasek, patyczki, kamienie, a nawet trociny z warsztatu stolarskiego dziadka. Babcia też zawsze odkładała opakowania na bok, aby później dać nam je do zabawy. I wiecie, nawet mieliśmy prawdziwe pieniądze w sklepie! Tak…prawdziwe. Wyciągnęliśmy je po cichu  z albumu numizmatycznego mamy, która je też w dzieciństwie kolekcjonowała. Banknoty prasowałyśmy żelazkiem, żeby wyglądały jak „nowe” . To były czasy… czasy beztroskiego dzieciństwa bez  komórek, tabletów, internetów… Wspominam ten czas z wielkim uśmiechem na twarzy, a jak moja siostra czyta ten post to na pewno śmieje się razem ze mną !

DSC_0288-1

DSC_0292

DSC_0314

Wracając do naszego, a raczej Mai straganu… To zabawka , która zasługuje na miano kreatywnie rozwijającej, a zarazem uczącej. Nie będę Wam tu jej zachwalać, przechwalać oh..i ah … Napiszę po prostu moje mamine odczucia i obserwacje. Stragan mamy od miesiąca . Pierwsze wrażenia Mai i moje : WOW!!! Zaczęło się od dzwonienia dzwoneczkiem i przekładania w skrzyneczkach owoców i ryb. Do straganu dołączona jest 1 skrzyneczka z jabłkami i gruszkami. Ja dokupiłam jeszcze 2, żeby było więcej kreatywnej zabawy. W ciepłe dni jak dziś stragan jest na ogródku, bo nie ma to jak zabawa na świeżym powietrzu, prawda ? Nasze codzienne poranki to przegląd straganowy. Podczas gdy ja pije poranną kawę i odpisuję na Wasze wiadomości , Maja przynosi mi dany owoc wymawiając po swojemu jego nazwę. Jest w tym perfekcyjna! No muszę się Wam pochwalić 😉 Każdy owoc pamięta dokładnie. Przynosi mi truskawkę , banana i mówi przy tym magiczne słow : mamo… proszę. A mnie rozpiera mamina duma! On bawi i uczy !  Stragan to świetna zabawa dla dwójki, trójki dzieci. Maja bawi się „ w sklep „ ze swoim kuzynem i mimo, że są między nimi spięcia, to mają podczas zabawy dużo frajdy , a konfilikty są po chwili zażegnane. Planuję dokupić jeszcze skrzyneczki z warzywami i nabiałem, aby wzbogacić jego asortyment i tym samym zachęcić Maję do nauki.

DSC_0380-1

DSC_0366-1

DSC_0367

DSC_0356-2

Stragan-sklepik  LE TOY VAN wraz z szerokim wyborem skrzyneczek z warzywami/owocami dostępny jest w Boomini & Friends . Marka LE TOY VAN ma w swoim asortymencie zabawki, które dzieciom zapewnią świetną zabawę w dom, bo kto nie chce, tak jak dzieci naśladować dorosłych? Mój faworyt to ekspres do kawy, który świetnie odwzorowuje jego realny wygląd. Zresztą, zobaczcie sami ! W Boomini & Friends znajdziecie też inne najlepiej wyselekcjonowane marki dziecięce , takie jak : Kutikai, Bloomingville, Maileg, Pink No More, Kids On The Moon, a także autorską kolekcję Boomini w której jestem zakochana po uszy !!! Domki dla lalek, meble, dodatki w najbardziej gustownym i nowoczesnym stylu jaki można sobie tylko wyobrazić. To przeniesienie designerskich wnętrz w wersję mini dziecięcego świata. Jestem pod ogromnym wrażeniem ich autorskich projektów. Każda lalka Barbie chciałaby tam zamieszkać i chyba… każdy dorosły mieć tak świetnie dobrane dodatki do domu. Taki domek to prezent na lata, który może rozwijać się i rosnąć wraz  z dzieckiem. Cena, nie na kieszeń każdego rodzica, to fakt ,ale przy rodzinnej zrzutce i śwince skarbonce można sobie powolutku nazbierać. Maja jeszcze nie bawi się Barbie, ale ja chyba zacznę stopniowo odkładać na ten domek 😉 I za rok, dwa będzie jak znalazł !

DSC_0344-1

DSC_0346

DSC_0352

DSC_0354-1

Przygotowując straganowy post nawiążę do zbliżającego się wielkimi krokami Dnia Dziecka, a co za tym idzie… Prezenty, podarunki, słodycze… Dziadkowie, ciocie lubią rozpieszczać najbardziej. Dlatego przygotowałam dla Was kilka propozycji, o ile jeszcze nie wybraliście upominku dla swojego dziecka. Każdy rodzic podchodzi to sprawy indywidualnie. Jedni świętują, celebrują… Inni kupują symboliczny upominek, a jeszcze inni traktują dzień jak co dzień, tak jak ja dotychczasowo. Maja jest mała, nie rozumie tego świętowania tak naprawdę. Dlatego dziadkom i ciociom podsunęłam malutką podpowiedź, aby zrezygnowali ze słodyczy i kolejnych hałaśliwych, plastikowych zabawek na koszt czegoś praktycznego. Może Was to zdziwi, może nie.. ale nie lubię tych wszystkich głośnych, kolorowych, niekoniecznie edukacyjnych, plastikowych zabawek. Maję otaczam ładnymi rzeczami, które bawią i uczą. Drewniane, papierowe, ręcznie szyte te właśnie goszczą w naszym domu. Tak po prostu lubimy 😉

DSC_0390-2

DSC_0410-1

DSC_0407

DSC_0421

DSC_0429-1

DSC_0430

Na liście podarunków znalazł się oczywiście stragan-sklepik i ogrodowe zabawki Mai od Janod. Jej No.1 to konewka ! Chyba zostanie małą ogrodniczką, bo lubi pomagać babci w pracach ogródkowych i podlewa wszystko i wszędzie 🙂

Untitled design (5)

 

  1. Pianino Meli Melu
  2. Zestaw naczyń z melaniny Beaba
  3. Mały ogrodnik Janod
  4. Lala Lalkametoo.pl
  5. Wózeczek Lilu
  6. Lampka ananas Meli Melu
  7. Królik przytulanka 58cm Tout-Petit
  8. Spódniczka Dolly Bokado
  9. Królik Maileg Meli Melu
  10. Jeździk Vilac Edukatorek.pl
  11. Stragan Boominifriends

 

Maja

t-shirt Happy Go Lucky

ogrodniczki Meli Melu

sandałki Manolo&Manola

Magda Wdowińska
kontakt@majuszka.pl