Lifestyle

Zabawki, przytulanki, wózeczki, lale... inspiracji dla dziecka było już sporo, dlatego pora pomyśleć o Mamie ! Co chciałybyście znaleźć pod choinką ? Ja listę mam bardzo dłuuugą, co roku mąż prosi mnie o napisanie listu do Św. Mikołaja, który sam mu rzekomo wręczy, bo facet, jak to facet ma problem z wyborem prezentu... Listu nie piszę, a i tak zawsze trafia w moje gusta ten mój "Mikołaj". A jak jest u Was? Podsuwacie swoim mężczyznom delikatne sugestie ? Ja, gdy jesteśmy razem na zakupach i coś mi się bardzo, ale to bardzo podoba, wzdycham nieśmiało... ahhh jaka bosk torebka! Kochanie, widziałeś te buty? I jakoś tak po nitce do kłębka trafia w te moje wzdychania :)

Przygotowałam dla Was świąteczną wish listę, którą Św. Mikołaj śmiało może pakować w swój worek bez dna i zostawić cichutko pod naszą choinką :)

Dziś 6 grudnia Mikołajki, to szczególny dzień, bo radość obdarowywania odkąd Maja jest z nami jest jeszcze większa! Takie małe przyjemności, jak pieczenie ciasteczek, pakowanie drobnych upominków i wyczekiwanie na Mikołajkowy poranek nabierają jeszcze większego znaczenia. Mały człowiek, od niedawna stawiający pierwsze samodzielne kroki uczy się nowych rzeczy, poznaje świat, tradycje, zwyczaje, drobnymi rączkami wycina ze mną pierniczki z ciasta, nakleja na prezenty gwiazdki i bileciki, po cichutku...wypija mleczko zostawione dla Mikołaja.. Opowiadam jej o tych zwyczajach i tradycjach, uczę nowych rzeczy...dekorujemy razem dom, wieczorem oświetlamy mnóstwem malutkich lampeczek i wprowadzamy magię nadchodzących Świąt...

Dziś zdałam sobie sprawę, że do Mikołajek zostało 2 tygodnie, a do Świąt  35 dni... Ostatnio czas ucieka mi z prędkością światła, a dni pędzą jak szalone! Też tak macie? W natłoku codziennych zajęć i tzw. międzyczasie pora pomyśleć o Mikołajkowym upominku. 6 grudnia to dla mnie symboliczny dzień, w którym nawet pudełko ulubionych czekoladek smakuje inaczej niż zwykle, bo liczy się gest i pamięć o drugiej osobie. W dzieciństwie mama wkładała mi i mojemu rodzeństwu pod poduszkę czekoladowego mikołaja, i to był najlepszy prezent! Rano, gdy budziła nas do szkoły , zaglądaliśmy pod tą właśnie poduszkę, czy Mikołaj przyniósł nam jakąś niespodziankę. Czasami mam ochotę znów być dzieckiem i przenieść się 20 lat wstecz...

A Wy już macie przygotowane upominki dla najbliższych? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie na stronę www.pixbook.pl, na której można stworzyć swoją własną fotoksiążkę, fotokalendarz lub pixalbum. To nie tylko prezent, ale także pamiątka na wiele, wiele lat. Wspomnienia i piękne chwile zatrzymane na zdjęciach będą towarzyszyć Wam i Waszym bliskim przez cały rok na kalendarzu, a w długie zimowe wieczory, popijając gorącą czekoladę fotoksiążkę można przeglądać godzinami.

Lubicie wracać do letnich wspomnień? Zamknąć na chwilę oczy, poczuć na twarzy promienie słońca, powiew ciepłego wiatru i zapomnieć o nadchodzącej wielkimi krokami zimie... Lubię bardzo. Zimę "omijam" wielkimi krokami i już odliczam dni do wiosny. Jestem ciepłolubna i najchętniej na okres jesiennej chandry i zimowej zawieruchy przeniosłabym się w tropiki. A dziś...wracam myślami do ostatnich dni pięknego lata. To jedne z ostatnich letnich zdjęć, jakie udało nam się zatrzymać w obiektywie aparatu.

W miniony weekend w drodze do Zakopanego zrobiliśmy sobie krótką, rodzinną wycieczkę po Krakowie. Pogoda nam sprzyjała i cały dzień z Mają spędziliśmy na świeżym powietrzu, zwiedzając Wawel i Krakowski Rynek. Pyszny obiad zjedliśmy w restauracji Hotelu pod Wawelem na tarasie widokowym , z którego rozpościerał się piękny widok na Wawel i Wisłę. Jeśli będziecie w Krakowie, to zajrzyjcie tam koniecznie. Popołudnie spędziliśmy w przemiłym towarzystwie Sabiny , która tworzy markę Rever kids. Pyszną kawkę i chrupiące croissanty zjedliśmy w Charlotte - chleb i wino na Placu Szczepańskim, gdzie na samym wejściu pachnie świeżo pieczonym chlebem i bagietkami. Na placu polecam zatrzymanie się na chwilę przy fontannie. Podświetlane strumienie wody wieczorem wyglądają pięknie.

28 lipca Maja skończyła roczek, jak ten czas szybko leci...niedawno nosiłam ją 9 miesięcy pod sercem i wyczekiwaliśmy z niecierpliwością narodzin naszej córeczki, a teraz świętujemy jej pierwsze urodziny. Ten dzień spędziliśmy razem, upiekłam babeczki, napełniłam helem mnóstwo balonów i świętowaliśmy urodziny naszej Mai. Następnego dnia pogoda dopisywała, więc udało nam się zrobić pamiątkową sesję zdjęciową, aby później zdjęcia wkleić do albumu  i często wracać wspomnieniami do najważniejszych momentów w naszym życiu. Rodzinną sesję wykonała  Asia z Tatarak Foto Studio. Polecam Wam serdecznie, bo to naprawdę pamiątka na całe życie ! A gdy nie macie pomysłu na prezent dla dziecka na roczek, to taka sesja będzie idealnym prezentem, nietuzinkowym i niepowtarzalnym.

Mimo to, że mieszkamy w domu z ogródkiem, tęsknię za moim domem rodzinnym na wsi. Staramy się regularnie odwiedzać moich rodziców i dziadków Mai, by nacieszyć się wspólnymi chwilami, ciszą, spokojem, z dala od gwaru, zgiełku, codziennej pracy i remontu, który ciągnie się za nami, a końca nie widać :) Taki wyjazd daje mi chwilę wytchnienia i odpoczynku, mam czas wypić kawę, zjeść mamine ciasto, nie musze się martwić co dziś trzeba zrobić na obiad :) Maja jest wynoszona, wycałowana przez wszystkich, dlatego radość spędzania czasu z bliskimi jest jeszcze większa.  Rozkładamy matę piknikową na trawie, wśród drzew i kwiatów i cieszymy się wspólnymi chwilami... a przy okazji testujemy nowości.

Nadzieja to stan rzeczy, a może bardziej stan  ducha... Nadzieja żyje w człowieku i trwa, dopóki wierzymy w lepsze jutro. Czasami nadzieja gaśnie, a zostaje wiara w to lepsze jutro. Nadzieja to także nazwa bransoletek zaprojektowanych przez Ence Pence w współpracy z Magdaleną Różczką, a dochód ze sprzedaży wspiera Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny w Otwocku, gdzie co roku trafia ponad setka dzieci porzuconych przez rodziców. Zakup bransoletek to mały gest, a zmienić może życie tych Maluchów i dać im nadzieję na lepsze juro. My wybrałyśmy zestaw czerwonych bransoletek Mama i Ja. Wykonane są z kamieni półszlachetnych, delikatne i subtelne, idealnie pasują na małą rączkę Mai.

Zazieleniło się, świeci piękne słońce, kwitną wiśnie i magnolie, dlatego postanowiłyśmy wybrać się na nasz pierwszy piknik. Do wiklinowego koszyka spakowałyśmy smakołyki, owoce i ulubione zabawki Mai, a w tym Misia Endo. Do poleżenia na zielonej wiosennej trawce wybrałam matę piknikową Lela Blanc. To idealny gadżet na plenerowe spędzanie wolnego czasu i zabawy z dzieckiem. Jest duża ( 175cm x 140cm ), szybko się składa,ma długi i krótki pasek, przez co z  łatwością można zawiesić ją na rączkę wózka lub po prostu na ramię,  a co najważniejsze jest  nieprzemakalna, wodoodporna i posiada wypełnienie. To dla mnie i Mam mających małe dzieci bardzo ważne, by wilgoć trawy nie przedostawała się przez materiał, a komfort beztroskiej zabawy i relaksu był zapewniony . Nie ukrywam, że oczarował mnie też wzór Magnolii, z którego mata jest uszyta. W tej kolorystyce dostępne są też inne produkty, jak np. wkładki do wózka, kocyki, otulacze, poduszki antywstrząsowe i wiele, wiele innych. Zajrzyjcie koniecznie na stronę Lela Blanc, aby poznać całą kolekcję.

Wielkanoc kojarzy mi  sie przede wszystkim z malowaniem pisanek, pieczeniem bab i mazurków, dekorowaniem domu elementami przywołującymi te właśnie święta i spotykaniem się w gronie rodzinnym. Żonkile, tulipany, kolorowe jajeczka, żółte kurczaczki, plecione koszyczki i zajączki z czekolady z pewnością goszczą w każdym domu. To nasza pierwsza Wielkanoc we trójkę i mam wrażenie, że dom  jest jakby radośniejszy, wszedzie słychać radosne gaworzenie i śmiech Mai. Przygotowując świąteczne ciasta brałam ją ze sobą do kuchi i trzymając drewnianą łyżkę w swoich małych rączkach, która stała się ostatnio ulubioną zabawką, spoglądała na mnie z zaciekawieniem: co mama robi? :) Nawet porządki przedświąteczne stały się jakby mniej pracochłonne i nie czułam aż takiego zmęczenia, bo energią doładowuje mnie jej uśmiech i radosne spojrzenie. Maleńki człowiek wprowadza co raz to piękniejsze chwile do naszego życia. Teraz słowo RODZINA nabrało jakby nowego, ważniejszego znaczenia.

Witajcie Kochani! Zaczynam swoją przygodę z blogowaniem. Moja motywacja i siła do działania - MAJA ! To dzięki niej mam ochotę zmienić coś w swoim życiu, otworzyć się na nowe pomysły i pracę, pisać o tym co jest mi teraz bliskie, czyli o modzie dziecięcej . Blog Majuszka to nasze miejsce w sieci, w którym znajdziecie dziecięce stylizacje, pomysł na prezent, przyjęcie dla dziecka, ciekawy kierunek na wakacyjny wyjazd, inspiracje jak urządzić pokój dziecka, a także masę zabawa i konkursów. Przeczytacie też o przydatnych akcesoriach i gadżetach Malucha. Dlaczego Majuszka? :) Babcia Mai, a moja Mama mówi tak na swoją pierwszą, wyczekaną wnuczkę zdrobniale i stąd wzięła się nazwa bloga.

Pora na pierwszy wpis...