Author: Magda Wdowińska

Dokładnie za miesiąc Maja skończy 3 lata. W tym czasie będziemy na naszych wakacjach, dlatego o ten okrągły miesiąc przyśpieszyłam urodzinową niespodziankę, tym bardziej , że prezent jest typowo outdoorowy , a z tą pogodą jak w kalejdoskopie, czasem słońce, czasem deszcz... I tak od dzisiaj Maja rozpoczyna swoją przygodę za kierownicą retro auta z 1939 roku ;) Bo kto nie marzył o własnym aucie w dzieciństwie, a tym bardziej, że tata Mai to pasjonat samochodów i z zamiłowania i z zawodu. Składając samochód miał uśmiech od ucha do ucha ( ja też ) .

 Na urodziny kupiliśmy jej auto na pedały marki Goki. Znalazłam je w sklepie internetowym Fifishop . Wybór prezentów jest tam naprawdę duzy, sprawdźcie koniecznie. Jeśli też myślicie o takim samym bądź podobnym prezencie, warto zdecydować się wcześniej, gdyż auta są na zamówienie, ale czas oczekiwania to maksymalnie kilka dni. Nasz model występuje także w intensywnym kolorze czerwonym. Moje serce zdecydowanie skradła ta zieleń! Oby i jubilatce się spodobał ;)

Przygotowałam dziś dla Was post z gadżetami rowerowymi. Już drugi sezon jeżdżę moim miętowym jednośladem z wiklinowym koszyczkiem który uwielbiam, ale tak naszła mnie ochota na drobne zmiany... Poszperałam trochę w internetach i znalazłam rewelacyjne koszyki i torby które nie tylko przyozdobią  rower ( to dla rowerowych maniaków jak ja ) , ale będą też przydatnym i praktycznym gadżetem. Jeśli lubicie letnie przejażdżki, weekendowe wycieczki za miasto lub też zabieracie swój rower na wakacje to z pewnością czy koszyk czy torba pomieszczą niezbędne rzeczy na przykład na rodzinny piknik. Ja często wskakuję na rower i jadę po drobne zakupy, a w środy czy soboty odwiedzam pobliski bazarek pełen świeżych warzyw, owoców i kwiatów i po te ostatnie chyba jeżdżę najczęściej ;) I tu nie ruszam się bez kosza MY BASKET , który wielkością przypomina koszyk z supermarketu ale nie, nie... to nie jest taki zwyczajny koszyk, zresztą zobaczcie sami !

Mamy kalendarzowe lato! A wraz z nadejściem mojej ulubionej pory roku przygotowałam kilka inspiracji na zaaranżowanie klimatycznej , odrobinę tropikalnej i zdecydowanie letniej przestrzeni na tarasie. Jeśli zaglądacie do nas co jakiś czas, mogliście zauważyć, że ta moja przydomowa przestrzeń nieco się zmieniła. Ogrodowy wpis z minionego sezonu dla przypomnienia TUTAJ. Zamiłowanie do wszelakich roślin zielonych i kwiatów mam po mamie, bzika na punkcie pierdółek, dekoracji i dodatków mam chyba od zawsze, a chęć dzielenia się z Wami moimi pomysłami zrodziła się wraz z chwilą powstania bloga ;) Zapraszam Was na mój "scani taras" , rozsiądźcie się wygodnie z kubkiem ulubionej herbaty i poczytajcie, może coś Was zainspiruje :)

Wiosenna aura sprzyja spędzaniu większej ilości czasu na świeżym powietrzu. Grillujemy, piknikujemy, spacerujemy... I tu każdy pretekst do wyjścia jest dobry, bo kto by chciał siedzieć w domu w taką pogodę :) A propo tych pikników, przygotowałam dla Was kilka gadżetów, które umilą Wam ten rodzinny czas.

Dziś chcę pokazać Wam  designerskie projekty #madeinpoland i markę NIE/BO design w której zakochałam się po uszy ! Od początku tego roku "grahamkowe" lampy z serii kukka wprowadzają do naszego domu ciepły klimat, nadając sypialni niebanalnego wyrazu, a kuchenne tekstylia i poduchy "pod pupę" goszczą przy codziennych posiłkach. Poduchy mogliście zobaczyć już w TYM wpisie. Dzięki prostym rozwiązaniom, oryginalnym kształtom i dbałości o najdrobniejszy detal NIE/BO design świetnie wkomponuje się w minimalistyczne, nowoczesne, loftowe czy skandynawskie wnętrza. A za sukcesem marki stoją Kasia i Ania oraz mała Helenka ( inspiracja do powstania działu KIDS ) . To dzięki ich zamiłowaniu do prostych form, wyselekcjonowanych materiałów i współpracy z lokalnymi rzemieślnikami możemy wprowadzić do naszego domu odrobinę polskiego designu, wybierając nowoczesną i minimalistyczną w swej formie lampę, oryginalny dywan, proste i nietuzinkowe wzory tekstyliów do kuchni i jadalni oraz ciekawe projekty legowisk dla pupili.

Mam dla Was prezentownik "last minute" z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka. Zakupy przez internet mają ogromny plus, kupujesz dziś, a następnego dnia kurier wita do Twoich drzwi. Bez biegania, stania w korkach i kolejkach ( o, jak ja nie lubię kolejek! ) Na spokojnie podczas lunchu, przerwy w pracy, wieczorem gdy cały dom już  śpi mogę wybrać prezent dla Mai bez pośpiechu i presji czasu. Tak, jestem trochę internetową zakupoholiczką i z wygody i dostępu do zniżek i promocji wypatruję nowości i okazji cenowych, o których na bieżąco staram się Was informować w social mediach. Zobaczcie, co wybrałam jako moje TOP 7 do prezentownika :

Na dobranoc mam dla Was nową serię książeczek dla dzieci autora bestsellerowego "Naciśnij mnie" . Herve Tullet stworzył coś wyjątkowego, coś co pobudzi wyobraźnię nie tylko dziecka, ale także rodzica, coś co zachęci do wspólnej zabawy jednym gestem i sprawi, że zasypianie nie będzie już takie nudne! Oto 5 nowych pozycji w biblioteczce 3 latki : Gra cieni, Paluszkowa olimpiada, Zabawa w oczka, Znajdź różnice, Ruszaj w drogę! Nasze wieczorne "czytanki" to już taki domowy rytuał, w oczekiwaniu na tatę wybieramy książkowe propozycje i przenosimy się z Mają do świata wyobraźni.  Maja uwielbia "czytać" , ma swoje ulubione tytuły do których często wracamy lub czytamy po dwa... trzy razy. Murzynka Bambo zna już na pamięć ;) W serii The Game of tekst gra drugoplanową rolę, a to co opowiemy dziecku jest tak naprawdę w naszej głowie. Wystarczy szczypta improwizacji, poniesiona wodzą wyobraźni i wieczorna frajda gotowa ! Sami zobaczcie ;)

W miniony weekend wraz z przyjaciółmi wybraliśmy się na krótki, wiosenny wypoczynek do Zakopanego. Wiosna w górach jest przepiękna ! Warto wybrać się tam choć raz w kwietniowy czy majowy weekend, by nacieszyć oko widokami i tą rześką, wiosenną pogodą. Nie wiem jak Wy, ale ja mogłabym mieć taki widok z okna codziennie ! I nawet w deszczowe czy pochmurne dni, gdy szczyty Tatr przykrywają kłęby chmur to ten klimat, ta aura nas nie zniechęca i wybieramy się na piesze wędrówki.

Wiosna w końcu na dobre się rozgościła! Czas wypróbować nowy jednoślad francuskiej marki Janod. O tych drewnianych zabawkach pisałam Wam już wielokrotnie. W swojej ofercie w zakładce NA ZEWNĄTRZĄ  pojawiła się ich nowość - rowerek biegowy Little Blikloon w kategorii wiekowej 2+. A , że u Mai 2 lata już za pasem to jazda próbna poszła gładko ! Przypomniała sobie "z czym to się je" i momentami, musiałam aż za nią biec !  A o jej rowerowych wyczynach na biegówce mogliście przeczytać na naszym blogu w jednym z letnich wpisów minionego sezonu. A tak po krótce, 2 lata to nie reguła opanowania jazdy na rowerku biegowym. Tu ważne jest podejście rodzica, aby w odpowiedni sposób bez namawiania, a luźnego przebrnięcia przez temat oswoić dziecko z rowerową aktywnością . Każde dziecko jest inne i opanowuje jazdę na swój własny sposób . Co prawda nanoszę się za nią tego rowerka, ale radość z pierwszej , drugiej czy dziesiątej jazdy jest naprawdę bezcenna !

Śpimy średnio 8 godzin dziennie, co daje 1/3 doby i tak naprawdę 1/3 naszego życia. Powtarzamy to codziennie : ścielimy łóżko, układamy się wygodnie na brzuchu, na boku czy na wznak, gasimy światło i budzimy kolejnego dnia. I tak w kółko... Rutyna codziennego dnia trwa. I tak, jak na co dzień  dbamy o nasz wygląd, zdrową dietę, troszczymy się o dom i o naszych bliskich, powinniśmy też zadbać o nasz dobry sen. A co zapewni błogi odpoczynek po intensywnym dniu ? Designerska rama łóżka i dodatki dobrane do wystroju naszego wnętrza? Pewnie, że nie! Materac - to on odciąży nasze zmęczone plecy i zapewni spokojny i zdrowy sen, aby poranki były przyjemniejsze, nawet te z pobudką o 6.20 i radosnym stwierdzeniem 3 latki : wstawajcie, wyspałam się ! ;)

Ostatni weekend marca... walizki spakowane i w drogę ! Tym razem wybraliśmy się na rodzinny wypoczynek do Pensjonatu Silverton w Białce Tatrzańskiej. Prognozy pogodowe szacowane były nawet na +20 °C dlatego na ten wyjazd cieszyłam się ogromnie ! Bo nic tak nie doładowuje pozytywną energią, jak wychodzące zza gór słońce, piesze wędrówki w trampkach i t-shircie, rozłożenie koca na polanie , szum strumyka i śpiew ptaków ! Wiosna w górach jest przepiękna, mówię Wam ! I mimo, że uchylając co rano okno na poddaszu naszego domu  słyszę śpiew ptaków, a promienie słońca ukradkiem zaglądają nam do sypialni to ten wiosenny czas w górach jest zupełnie inny, prawie nie do opisania... Tu wszystko pachnie lasem, z dala od zgiełku aut, w błogiej ciszy nasycaliśmy się górskimi krajobrazami przez kilka kolejnych dni...

Nowości goszczą dziś na blogu . Poznajcie Nolli Polli - kolejną rewelacyjną markę produktów dla dzieci #madeinpoland, którą pokochacie i Wy i Wasze maluchy ! Co ich wyróżnia ? Zdecydowanie kreatywność, gra kolorem i przemyślane wzory , tworzące pełną kompozycję dekoracji i dodatków do pokoju dziecka. Bo o to właśnie chodzi, by w jednym sklepie, tak naprawdę bez wychodzenia z domu, móc udekorować pokój dziecka od A do Z ;) Nolli Polli, wychodząc na przeciw oczekiwaniom rodziców, stworzyło 2 autorskie kolekcje zaprojektowane przez polskich , prężnie rozwijających się projektantów.