pokój w stylu skandynawskim Tag

Lubię wprowadzać do naszego domowego wnętrza ładne meble i dodatki, które będą cieszyć moje oko przez wiele, wiele lat. I tak oto w pokoju Mai zagościł mały, bujany fotel Franzo. Ręcznie wyplatany z naturalnego rattanu, myślę, że ma za sobą mnóstwo wspomnień. To unikat, pochodzący z lat 60. Ciekawe, kto się kiedyś na nim bujał... Gdy kupuję meble vintage, zawsze zastanawiam się, jaką historię mają na sobie zapisaną.

Mieliśmy ogromną przyjemność gościć ekipę Bellamy w naszym domu. Całe popołudnie pracowaliśmy nad realizacją zdjęć i video promującego markę Bellamy i kolekcję mebli Ines. Jestem zachwycona efektem końcowym! Wszystko wyszło tak, jak sobie zaplanowałam, nawet mała modelka spisała się dzielnie, zaglądając ukradkiem, co dzieje się w jej pokoju i dlaczego jest tu tyle osób . Jeśli jesteście z nami od poczatku, to jest to już trzeci wpis dedykowany nowemu pokoikowi Mai na poddaszu. Pokój zmienia się , a ja lubię te zmiany. Mai to pewnie jest wszystko jedno, bo jest mała i nie rozumie tego całego zamieszania, ale mi ogromną frajdę sprawia urządzanie jej przytulnego, małego wnętrza i dzielenie się z Wami moimi pomysłami. Tak! Każdy element pokoiku zaplanowałam sama i wiecie, jestem z siebie dumna! Może to nie brzmi zbyt skromnie ale naprawde pokój Mai to miejsce, w którym mogę realizować swoje zamiłowania dekoratorskie. Takie małe hobby, pasja, coś co lubię... i sprawia dużo satysfakcji.

Znacie już pokój Mai na poddaszu, ale często pytacie o resztę wnętrza, widząc je częściowo na naszych zdjęciach, dlatego chcę podzielić się z Wami naszym nowym miejscem w domu. Oprócz pokoju Mai,o którym możecie przeczytać w TYM wpisie, na poddaszu udało nam się zaaranżować duże i przestronne, wnętrze i małą łazienkę. Nasz pokój dzienny ma 40 m2 i od jakiegoś czasu stał się przytulnym miejscem do zabaw, wypicia porannej kawy, relaksu na kanapie i spotkań ze znajomymi. W końcu mamy duży, dziesięcioosobowy stół. Kocham jasne, przestronne wnętrza, lubię zmieniać, aranżować i urządzać nowe pomieszczenia, a tu miałam duże pole do popisu, bo poddasze było pustym, nieużywanym strychem. Patrząc na nie w lutym, jak tylko zaczęliśmy plany remontowo-budowlane nie przypuszczałam, że dzisiaj mogę spokpojnie odetchnąć, nie potykając sie o folie, kartony i farby. Tak! Trochę długo to trwało...

Biel i pastele oraz meble z linii klasycznej Bellamy to główne elementy wyróżniające pokój Mai. Nad każdym dodatkiem zastanawiałam się dwa razy, aby wszystko współgrało ze sobą. W poprzednim wpisie mogliście porównać, jak zmienił się pokoik Mai na poddaszu. Zdjęcia, na którym są tylko meble i kolejne już z dodatkami, zabawkami, dekoracjami pokazują, jak dzięki 2 głównym kolorom i naklejkom na ścianie można wprowadzić do niego przytulny i dziewczęcy klimat. Odkąd zaczęliśmy remont nie lubię się nudzić i ciągle myślę, co by tu jeszcze zmienić, dodać, czy powiesić na ścianie. Bardzo podoba mi się kolekcja Dzieci na Paradzie z Lamps & Co. i już od dłuższego czasu myślałam, aby coś z tej linii znalazło się w pokoju Mai. Wybrałam wielofunkcyjny puf, który służyć może do siedzenia, zabawy, jako podnóżek. Nad łóżeczkiem było miejsce na lampkę-kinkiet i ten wzór wpasował się tam idealnie. Dwustronna poduszka służy jako dekoracja fotela. Na komodzie zagościły robione ręcznie na szydełku gruszki od baby.knitting. Do łożeczka wybrałam bawełniane prześcieradło z gumką od Tiny Star i dwustronną poduszkę chmurkę, która wraz z sówką MayLily idealnie się razem prezentują. Na szafie wraz z walizeczkami i cottonballsami zamieszkała uśmiechnięta kropelka. Papierowe worki wypełniają się zabawkami, chyba muszę pomyśleć nad zakupem kolejnych worków, może tym razem kolorowych. Na ścianie która wydawała się zbyt pusta zawiesiłam plakaty, księżyc w pełni JuneandJulian i różową chmurkę Lemon Ducky, a w rogu stworzyłam kompozycję z rozet i pomponów papierowych So cute. Na zacym miejscu, czyli wielofunkcyjnej skrzyni, siedzi Miffy lampa i dekoracja w jednym. Tak długo wyczekiwany, z którego chyba ja bardziej się cieszę niż Maja :) Ma kilka regulacji światła, a kabel można łatwo odpiąć, dzięki czemu lampa może służyć jako dodatek dekoracyjny w każdym miejscu.

Chcę przedstawić Wam pierwszy etap urządzania nowego pokoiku Mai. Ponad 2 miesiące temu zaczęliśmy remont naszego poddasza, który był w tzw. stanie "surowym". Trochę to trwało i trwa nadal,  wszystko Tata Mai robi sam, bez ekipy remontowo-budowlanej, więc tym bardziej cieszy mnie ten pokoik, bo zrobiony jest z wielkim zaangażowaniem. 65 m2 nagle zaczęło nabierać kształtu, powstała łazienka, duży i przestronny salon oraz mój wymarzony pokój Mai. Dlaczego wymarzony? , ponieważ uwielbiam aranżować nowe przestrzenie, zmieniać, urządzać, przestawiać...i tak też było z naszą sypialnia, gdzie szykowałam jeszcze przed narodzinami Mai jej kącik. Pokój na poddaszu ma 13 m2 i  dwupoziomową podłogę, ze względu na dach, aby przestrzeń przy łóżeczku i komodzie była bardziej dotępna. Do pokoiku wybrałam meble Bellamy, kolekcję Ines z łóżeczkiem Good Night. Urzekła mnie w nich prostota, styl i klasyczne wykończenia. Uwielbiam pastele, dlatego pudrowy róż i mięta zdecydowanie przeważają w kolorystyce dodatków. Ściany pozostawiłam w bieli, aby pokój stał się przestronny i jasny, a podłogę w delikatnym odcieniu szarości, nawiązując do stylu skandynawskiego. Na ścianie, gdzie stoi łóżeczko nakleiłam kropelki w kolorze mięty, to świetne rozwiązanie na kłopotliwe przemalowywanie ścian. Naklejki nie odklejają się wraz z farbą i można je kilkakrotnie użyć.