janod Tag

Święta tuż..tuż.. odliczamy powoli do tego magicznego czasu, na który czekamy cały rok, a który tak szybko mija.. Szał zakupowo-prezentowy już za Wami czy jeszcze przed ? :) Ja większość prezentów kupuję on-line i jest to mój ulubiony sposób robienia zakupów. W sklepach internetowych zwłaszcza w wybrane dni w roku jak np. Black Friday, Cyber Monday , czy Dzień Darmowej Dostawy można skorzystać z wielu atrakcyjnych zniżek i promocji. Mi się udaje "upolować" prezenty i nie tylko prezenty w super cenach.

Wiosna w końcu na dobre się rozgościła! Czas wypróbować nowy jednoślad francuskiej marki Janod. O tych drewnianych zabawkach pisałam Wam już wielokrotnie. W swojej ofercie w zakładce NA ZEWNĄTRZĄ  pojawiła się ich nowość - rowerek biegowy Little Blikloon w kategorii wiekowej 2+. A , że u Mai 2 lata już za pasem to jazda próbna poszła gładko ! Przypomniała sobie "z czym to się je" i momentami, musiałam aż za nią biec !  A o jej rowerowych wyczynach na biegówce mogliście przeczytać na naszym blogu w jednym z letnich wpisów minionego sezonu. A tak po krótce, 2 lata to nie reguła opanowania jazdy na rowerku biegowym. Tu ważne jest podejście rodzica, aby w odpowiedni sposób bez namawiania, a luźnego przebrnięcia przez temat oswoić dziecko z rowerową aktywnością . Każde dziecko jest inne i opanowuje jazdę na swój własny sposób . Co prawda nanoszę się za nią tego rowerka, ale radość z pierwszej , drugiej czy dziesiątej jazdy jest naprawdę bezcenna !

Jak to się mówi, do wszystkiego trzeba dorosnąć. Maja dorosła właśnie do puzzli i mimo, że od dłuższego już czasu zajmują zacne miejsce w niejednym koszu na zabawki, to od niedawna są jedną z jej ulubionych zabaw. Myślę, że puzzle trzeba po prostu polubić i osowoić się z nimi. Sama w dzieciństwie uwielbiałam układać puzzle i ostatnio wspominałam z siostrą, że miałyśmy ich chyba... tysiące, a może i więcej ;) Nawet pamiętam te moje ulubione, w których brakowało jednego elementu. A jaką radochę sprawiały mini puzzelki znalezione w kinder niespodziance ! I te chowałam spowrotem do żółtych jajeczek, by ich nie pogubić . Jakie te lata dzieciństwa były cudowne...

Pamiętacie swoje ulubione puzzle z lat dzieciństwa ? A może nadal układacie je hobbystycznie ? :)

Na niedzielny wieczór pod ciepłym kocem z kubkiem ulubionej rozgrzewającej herbatki przygotowałam dla Was świąteczny Prezentownik z marką Janod. To kolejna część cyklu z inspiracjami na gwiazdkowe prezenty dla dzieci. Jesteście ciekawi, co wybrałam dla Mai i co rozbrzemiewa w naszym domu całe popołudnia i wieczory ? Wybór nie mógł być inny jak pianinko i  cymbałki z jelonkiem. Zdecydowanie tym wyborem trafiłam w gusta Mai. Delikatne dźwięki w czterech tonach wydobywających się spod cymbałkowych pałeczek to dzwięki mojego dzieciństwa. Pamiętam je doskonale i pamiętam ten czas... świąteczny, rodzinny, pełen radości, uśmiechów i obecności tych, których kocham najbardziej... Cymbałki, metalowy bączek, kalejdoskop z milionem barw to zabawki mojego dzieciństwa. Pamiętacie zabawki Waszego dzieciństwa ? :)

Jesienna aura robi nam przez ostatni czas psikusy. Deszczowe dni zdecydowanie przeważają w ciągu całego tygodnia. Gdy tylko przestaje padać, a zza chmur wychodzi słońce wskakujemy w kalosze i biegniemy na dwór ! Maja uwielbia spędzać aktywnie czas na świeżym powietrzu. Po późniejszej popołudniowej drzemce obowiązkowo spacerujemy, a gdy pogoda dopisuje to nawet robimy sobie krótką przejażdżkę rowerową. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie fotelik, dzięki czemu jeździmy razem cichymi uliczkami, podziwiając uroki jesieni. O rowerowych przejażdżkach mogliście przeczytać w ostatnim wpisie TU. Maja korzysta jesienią również ze swojego rowerka biegowego. Entuzjastycznie wsiada i pędzi przed siebie, lecz po kilkunastu minutach chyba już łapki marzną bo rower niosę ja… pod pachą ;)

Dziś spełniam na blogu kolejny raz swoje dziecięce marzenia. Mamy stragan ! I to taki „prawdziwy” stragan z owocami, rybami, siatką na zakupy i dzwoneczkiem, dzięki któremu przywołujemy sprzedawcę z zaplecza. Ja cieszę się jak dziecko, bo kto w dzieciństwie nie marzył o takich zabawkach … Od razu przypomina mi się też wiersz Jana Brzechwy „Na straganie „ który czytamy bardzo często , a ja nie wiem już czy z dzieciństwa czy z systematycznego powtarzania znam go na pamięć. 20 lat temu zabawa w sklep to było napełnianie zużytych przez mamę opakowań po produktach spożywczych tj. cukier, mąką, przyprawy, groszek, kukurydza. Wkładaliśmy z siostrą do środka nasze „zamienniki” piasek, patyczki, kamienie, a nawet trociny z warsztatu stolarskiego dziadka. Babcia też zawsze odkładała opakowania na bok, aby później dać nam je do zabawy. I wiecie, nawet mieliśmy prawdziwe pieniądze w sklepie! Tak…prawdziwe. Wyciągnęliśmy je po cichu  z albumu numizmatycznego mamy, która je też w dzieciństwie kolekcjonowała. Banknoty prasowałyśmy żelazkiem, żeby wyglądały jak „nowe” . To były czasy… czasy beztroskiego dzieciństwa bez  komórek, tabletów, internetów… Wspominam ten czas z wielkim uśmiechem na twarzy, a jak moja siostra czyta ten post to na pewno śmieje się razem ze mną !

Rozpoczynamy cykl wpisów, w których pojawią się podpowiedzi i inspiracje na świąteczne prezenty. Dziś przygotowała dla Was zestawienie prezentów dla Maluszków i trochę większych dzieci ze sklepu I Love You Mom! który jest mi dobrze znany, a dla Mam z Warszawy podpowiedź, można w nim również zrobić zakupy stacjonarnie na ul. Kleszczowej 27. Do mojego kolażu prezentowego trafiły :