aktywnie z dzieckiem Tag

Rowerowe przejażdżki są bardzo przyjemne nawet jesienią. Rześkie powietrze, chodniki wysypane złotymi liśćmi i bystre, zachodzące słońce zdecydowanie poprawiają mi nastrój. Te przejażdżki stają się jeszcze bardziej przyjemniejsze, gdy ma się małego kompana do rowerowych wojaży ;) Pod koniec lata kupiłam dla Mai fotelik rowerowy, abyśmy mogły jeździć razem . I to był strzał w dziesiątkę ! Miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej od pierwszego jeżdżenia ! Mieszkamy na obrzeżach miasta. Okolica jest dość spokojna i na wyciągnięcie ręki, dosłownie dwie uliczki dalej możemy wyruszać na spokojne przejażdżki rowerowe z dala od gwaru miasta i pędzących samochodów. Po dwóch miesiącach korzystania z fotelika rowerowego przygotowałam jego recenzję. Jeśli nie teraz, to może właśnie wiosną przyda się Wam i będzie pomocna przy wyborze tego typu fotelika.

Kido Bikes to pierwszy rowerek biegowy Mai. Naukę jazdy na biegówce Maja rozpoczęła w maju, ale to zdecydowanie nie był jej czas… Na początku nie chciała wsiąść na rowerek. Miałam wtedy wrażenie , że się po prostu bała. Rowerek stał w domu i czekał na odpowiedni moment. Robiła co jakiś czas do niego podchody, zakładała kask, dzwoniła dzwoneczkiem, wsiadła ...ale o jeździe nie było mowy. W salonie kilka razy udało mi się ją namówić, aby usiadła i obie ( ja z tyłu jako wsparcie i asekuracja ) przemierzałyśmy odległość kilku metrów po parkiecie ;) Jeszcze przed wakacjami na początku czerwca Maja zaczęła jeździć po podwórku cały czas szukając mnie z tyłu, czy ją trzymam. Nie powiem, że pozycja była wygodna, bo kręgosłup dawał się we znaki… a Maja sama nie mogła jeszcze złapać równowagi na rowerku. Miała wtedy 23 miesiące i widziałam, że to nie jest ten czas, gdzie pewnie czuje się na biegówce i poradzi sobie bez mojej asekuracji. Robiła kilka kroków i kładła , hmm w sumie… rzucała rowerek na ziemię… Nie namawiałam jej żeby ponownie wsiadła, bo to ona miała mieć frajdę i przyjemność z jazdy. Co drugi, trzeci dzień ,a czasami raz na tydzień przypominała sobie o rowerku, który czekał na nią na tarasie. I się doczekał ;)