Ostatnio razem z Mają zachwycamy się pastelami, a że wiosna nastraja nas pozytywnie, dlatego chciałybyśmy pokazać Wam przepiękną kolekcję poduszek od Tiny Star. Jak Maja pojawiła się na świecie z większą uwagą i zainteresowaniem zaczęłam śledzić firmy szyjące artykuły dla niemowląt i dzieci. I tak trafiłam na Tiny Star, polską firmę, którą tworzą  Mama i Córka. Ich wzory są proste, lecz nietuzinkowe i właśnie dlatego tak bardzo pokochałam ich produkty :) Oprócz poduszek, Tiny Star szyje przepiękne zestawy pościeli, prześcieradła, ochraniacze, rożki, poduchy do karmienia i wiele, wiele  innych. Koniecznie zajrzyjcie tu, aby poznać ich całą kolekcję.  Nas oczarowało miętowo-różowe minky i gwiazdeczki na podusiach,  które są miękkie i delikatne, dlatego tak idealnie wpasowały się w gusta Mai :) Zapakowane są w piękne płócienne woreczki, które super sprawdzają się w podróży, np. do spakowania rajstopek i skarpetek (a te ciągle się gubią) lub do przechowywania zabawek i innych gadżetów Malucha. Z pewnością nasza kolekcja od Tiny Star będzie się powiększać, a Wy nie jeden raz przeczytacie o tym na naszym blogu :)

Lubicie pastele? My bardzo :) Po jesienno-zimowej aurze nasza garderoba zmienia kolory właśnie na pastele, a odkąd pojawiła się w moim życiu Maja takich barw jest co raz więcej. Takie cukierkowe odcienie nastrajają optymizmem, wnoszą dużo koloru w codzienne szarości, zwłaszcza teraz, gdy mamy wiosnę, a na dworze szaro, buro i pochmurno. Pastele mają w sobie coś niezwykłego, bo można je swobodnie ze sobą łączyć. Dzięki jasnym barwom z domieszką bieli pasują również do szarości i czerni. Do dziecięcej, wiosennej  garderoby  wprowadzają delikatność, świeżość i powiew lekkości. Paleta pasteli jest nieograniczona, a zabawa kolorami jest jak najbardziej wskazana.W połączeniu koloru żółtego, miętowego i niebieskiego mogą powstać naprawdę ciekawe stylizacje. Maluchy w takich kolorach są wręcz do schrupania :) Oto kilka naszych propozycji, może coś Wam wpadnie w oko :)

Gdy  byłam mała dziewczynką razem z siostrą zakładałyśmy szpiki mamy i bawiłyśmy się w "dorosłość" . Uwielbiane przez nas zabawy na strychu, gdzie wchodziłyśmy ukradkiem, wyciągając z kartonów poukładane przez mamę rzeczy, niosły za sobą wiele wrażeń. Zakładałyśmy sukienki, płaszcze, buty, a do tego wysoko upięty kok, niezbyt równo pomalowane szminką usta i zabawa w dom gotowa :) Buty na obcasie pełniły tu rolę najważniejszą, bo to nie sztuka chodzić na szpilkach jak się ma 10 lat i wykrzywia co chwilę nogę :) Często organizowałyśmy też na strychu pokazy mody, zapraszając koleżanki z sąsiedztwa. Wtedy tak bardzo chciałyśmy być dorosłe... Jak każda mała dziewczynka marzyłam, żeby być Kopciuszkiem, mieć złote pantofelki, suknię jak z bajki, karocę i Księcia. Chociaż ten pantofelek przeważał jednak nad Księciem :) Wy też miałyście takie marzenia?  Czas szybko leci, obie dorosłyśmy, nawet nie wiem kiedy . Niedługo Maja założy moje szpilki i też będzie chciała być "dorosła". Póki co moja Mała Królewna swoje pantofelki i nie tylko pantofelki przechowuje w wiklinowym koszu, który dostałyśmy od cioci Moniki. A że mamy bzika na punkcie butów, to kolekcja ciągle się powiększa. Hmmm..dobrze, że mamy drugi koszyk :) Takie przechowywanie to bardzo dobry pomysł, u nas się sprawdza, bo kosze są naprawdę pojemne i idealnie mieszczą się w szafie.

Lubicie kolor szary? Z reguły kolorystyka w odcieniach szarości przyporządkowana jest stylizacjom w wersji dla chłopców i tak też jest w większości sieciówek, które prezentują kolekcje dziecięce. Będąc ostatnio na zakupach zwróciłam na to uwagę i tak po jednej stronie granat, biel, szarości przełamane wiosenną zielenią i stylizacjami marynarskimi, a pod drugiej stronie pastele, róże i odcienie żółtego. Podział w sklepach jest widoczny i od razu nakierowuje kupujące Mamy, gdzie jest dział dla dziewczynek, a gdzie dla chłopców. Według mnie kolor szary może być kolorem bazowym i jak najbardziej pasuje do dziewczęcych stylizacji. Bardzo spójnie łączy się z różnymi printami typu groszki, paski, gwiazdki, współgra z różem, bielą i pastelami. Świetnie pasuje do stylu sportowego, a w wiosennej odsłonie może być naprawdę interesujący. Wraz z nadchodzącą właśnie wiosną i powrotem neonów, to właśnie szary będzie idealnie komponował się z dość odważnymi i mocnymi barwami .

Pierwszą książeczką Mai jest harmonijka "Oczami Maluszka" w czarno biały barwach z elementami koloru czerwonego. Jak pokazują badania dziecko najpierw widzi świat w czarno-białych barwach, a potem zaczyna dostrzegać kolor czerwony. Stąd pomysł aby wprowadzić w życie Malucha książkę obrazującą przedmioty z życia codziennego właśnie w takich barwach. Po obserwacjach Mai, wspólnym czytaniu i opowiadaniu stwierdzam, że ta forma stymulacji wzroku niemowląt jest zdecydowanie trafiona. Nie tylko pobudza receptory wzrokowe, ale także wpływa pozytywnie na rozwój fizyczny i psychiczny dziecka od pierwszych miesięcy życia. Całą serię można kupić w wielu salonach prasowych, księgarniach czy przez internet, a cena nie jest bardzo przystępna.

Misimi to polska firma szyjąca ubranka i dodatki dla niemowląt i dzieci. Proste i minimalistyczne rzeczy uszyte są ręcznie z ogromną pasją i dbałością o każdy detal. W swoich  projektach Misimi łączy prostotę i elegancję, przez co ubranka są ponadczasowe, uniwersalne i pasują na każdą okazję. Mnie oczarowała swą delikatnością i niebywałą elegancją sukienka Little Angel w kolorze pudrowego różu. Efektowne i dodające uroku złote skrzydełka naszyte z tyłu sukienki, rozkloszowany krój, malutka kokardka z przodu ze złotą gwiazdką sprawiają, że sukienka przy tak prostym kroju jest niezwykle urokliwa.

W szafie Mai najważniejszym i przeważającym elementem garderoby są oczywiście sukienki. Wiszą na malutkich wieszaczkach ułożone długością rękawka, bo mama ma bzika na punkcie porządków i estetycznego wyglądu, nawet szafy :) Ale sukienka to nie wszystko...czasami maleńki dodatek jak opaska, spinka czy rajstopki sprawiają, że nabiera ona wyrazu i staje się spójną całością z resztą dodatków. Pozostaje jeszcze kwestia koloru. Różowy, nie musi oznaczać dziewczęcy, bo zazwyczaj ten kolor kojarzony jest z małą słodką dziewczynką, dla której nagle cały świat zmieniamy w odcienie różu, od pokoiku po buciki , skarpetki, kocyki i ubranka. Nie, nie... my tego koloru nie wykluczamy, nawet bardzo go lubimy, ale z umiarem i w rozsądnym zestawieniu. Oto kilka naszych propozycji może Was zainspirują :) A więcej stylizacji z Szafy Mai już niebawem...

TUTU to rodzaj spódniczki baletowej, zrobionej ręcznie lub uszytej z wielu warstw tiulu, której zadaniem jest ułatwienie skoków, piruetów i innych ewaluacji baletowych. TUTU jest niezwykle delikatną i urzekającą swym wyglądem spódniczką, o której marzy każda Mała Księżniczka. Mojej Księżniczce pierwszą TUTU zrobiłam na sesję zdjęciową, którą organizowałyśmy  we współpracy z Asią z Tatarak Foto Studio , a 5 miesięczna wtedy Maja wyglądała w  tiulowej aranżacji bajecznie . TUTU i pompony wykonałam własnoręcznie.

Witajcie Kochani! Zaczynam swoją przygodę z blogowaniem. Moja motywacja i siła do działania - MAJA ! To dzięki niej mam ochotę zmienić coś w swoim życiu, otworzyć się na nowe pomysły i pracę, pisać o tym co jest mi teraz bliskie, czyli o modzie dziecięcej . Blog Majuszka to nasze miejsce w sieci, w którym znajdziecie dziecięce stylizacje, pomysł na prezent, przyjęcie dla dziecka, ciekawy kierunek na wakacyjny wyjazd, inspiracje jak urządzić pokój dziecka, a także masę zabawa i konkursów. Przeczytacie też o przydatnych akcesoriach i gadżetach Malucha. Dlaczego Majuszka? :) Babcia Mai, a moja Mama mówi tak na swoją pierwszą, wyczekaną wnuczkę zdrobniale i stąd wzięła się nazwa bloga.

Pora na pierwszy wpis...