Rodzinny weekend w Pensjonacie Silverton

Rodzinny weekend w Pensjonacie Silverton

Ostatni weekend marca… walizki spakowane i w drogę ! Tym razem wybraliśmy się na rodzinny wypoczynek do Pensjonatu Silverton w Białce Tatrzańskiej. Prognozy pogodowe szacowane były nawet na +20 °C dlatego na ten wyjazd cieszyłam się ogromnie ! Bo nic tak nie doładowuje pozytywną energią, jak wychodzące zza gór słońce, piesze wędrówki w trampkach i t-shircie, rozłożenie koca na polanie , szum strumyka i śpiew ptaków ! Wiosna w górach jest przepiękna, mówię Wam ! I mimo, że uchylając co rano okno na poddaszu naszego domu  słyszę śpiew ptaków, a promienie słońca ukradkiem zaglądają nam do sypialni to ten wiosenny czas w górach jest zupełnie inny, prawie nie do opisania… Tu wszystko pachnie lasem, z dala od zgiełku aut, w błogiej ciszy nasycaliśmy się górskimi krajobrazami przez kilka kolejnych dni…

SM-134

SM-135

SM-137

Wybrałam pensjonat na uboczu podhalańskiej wsi, w zupełnej ciszy i z przepięknym widokiem na krajobraz Tatr.  Do tego miejsca aż chce się wracać. Zresztą, zobaczcie sami, jak tu jest pięknie !

Pensjonat Silverton to zdecydowanie nasze miejsce w Białce Tatrzańskiej. Z pewnością zagościmy tu jeszcze nie raz, zabierając ze sobą przyjaciół. Jest idealnym miejscem na rodzinny wyjazd , krótki odpoczynek w górach czy tygodniowe białe szaleństwo w sezonie zimowym. Dla fanów sportów zimowych czyli dla taty Mai punktem zainteresowania był zdecydowanie stok narciarski, do którego mieliśmy przysłowiowy „rzut beretem ” . Już snuł plany na najbliższą zimę. A że stok powoli się zazieleniał, a my przyjechaliśmy wiosennie doładować baterie ten czas spędziliśmy na…leżakach 😉 Przed pensjonatem na małej polance tuż przy placu zabaw czekały na nas leżaki , a że słońce od rana świeciło dość intensywnie i to przez cały nasz pobyt, po zamknięciu oczu można było się poczuć jak w tropikach i to z pakietem all inclusive ! Pogoda jak na zamówienie, uwierzcie, że nie pamiętam takiej wiosny i to w górach gdzie z reguły te temperatury są o wiele niższe. Ok, na Kasprowym powiało chłodem, i tata Mai wyglądał nieco komicznie w t-shircie, gdzie inni jeszcze szusowali na nartach, bo trasa była wciąż czynna. W sumie to 3/4 turystów przechadzała się tam w trampkach ( jak ja ) i wiosennych outfitach 😉 Widoki są nie do opisania tam na 1987 m n.p.m.

SM-62

SM-55

SM-49

SM-47

SM-190

Pensjonat w którym spędziliśmy tych kilka wiosennych dni dopisuję zdecydowanie do miejsc w które wrócimy i które polecamy Wam ! Jeśli planujecie krótszy czy dłuższy pobyt w górach, Majówkę, długi czerwcowy weekend, czy też wakacje koniecznie zapoznajcie się z jego ofertą. Możecie zrobić sobie też wirtualny spacer po pokojach i zobaczyć jak wyglądają. My wybraliśmy 4osobowy apartament na poddaszu, gdyż przyjechał z nami mój młodszy brat. Moje pierwsze słowo po otwarciu drzwi : wow! jak tu pięknie ! Zdjęcia nie oddają tego, jak to wnętrze jest przytulnie i świetnie zaprojektowane.

SM-36

SM-44

Myślę, że po kilku dniach spędzonych na tych 60m2 moglibyście ( i ja też ) tam zamieszkać. Oba apartamenty urządzone są nowocześnie z nutką tej mojej ukochanej Skandynawii. Przeważa biel połączona z drewnem i cegłą, meble typu „hand made” minimalistyczne dodatki i to co przykuło moją uwagę świeże kwiaty. Oczywiście nie zabrakło góralskich akcentów. Na łóżku w sypialni leżał wełniany pled, owcza skóra i poduchy wprowadzające ten ciepły, klimatyczny nastrój. W aneksie kuchennym zaprojektowanym tak bardzo domowo miałam wszystko to, co potrzebne na wyjeździe z dzieckiem. Dużym plusem była dla mnie kuchenna mikrofalowa, gdzie na szybko mogłam coś podgrzać . Dla gości z pokoi poza apartamentami na jednym z pięter była także do dyspozycji lodówka i kuchenka mikrofalowa, a także dla „nocnych marków” automat vendingowy z napojami i słodkościami.

SM-90

SM-89

SM-85

W naszym „góralskim domu” mieliśmy do dyspozycji salon z aneksem kuchennym i strefą jadalni, sypialnię , drugi pokój z 3 pojedynczymi łóżkami i łazienkę z wanną i deszczownicą. W tym drugim pokoju był ukryty kącik z którego Maja przez pierwsze godziny nie wychodziła. Maksymalnie wykorzystana przestrzeń poddasz dała możliwość urządzenia małej wnęki ze strefą zabaw dla dzieci. Mi też się udało tam zmieścić 😉

SM-65

SM-69

SM-192

SM-78

SM-195

SM-35

Z okien naszego apartamentu mieliśmy przepiękny widok na góry, a popołudniowe zachodzące słońce wprowadzało tak przyjemną i przytulną atmosferę. W sumie to przez pierwszy dzień mogliśmy z niego nie wychodzić 😉 Ale, nie, nie.. oprócz delektowania się słońcem na leżakach aktywnie spędzaliśmy każde przedpołudnie. Maja swoje nadmiary energii spożytkowała na placu zabaw i w Klubie Kubusia Puchatka. Na poziomie -1 urządzony jest pokój z myślą o najmłodszych z trampoliną i mnóstwem zabawek od pluszaków po wózki, lalki, pchacze, auta… A dla rodziców tuż obok bilard i strefa wypoczynkowa.

SM-123

SM-100

SM-113

SM-95

SM-102

SM-105

SM-130

SM-128

Czas na kuchenne rewolucje 😉 W swojej ofercie Pensjonat Silverton serwuje gościom śniadania w formie bufetu oraz obiadokolacje ( zupa, danie główne, deser ).  Na dzień dobry świeżo mielona kawa a do niej domowe ciasto, chrupiące bułeczki, deski serów , wędlin, ulubiona jajecznica,  i przystawki przystaweczki. W kuchni rządzą uśmiechnięte panie, które oprócz pysznych dań serwowały nam swój uśmiech i życzliwość. W tak miłej atmosferze aż chce się jeść ! A menu domowe i naprawdę pyszne. Nie zabrakło kotlecika, rybki, indyka, były też moje ulubione zupy krem i świeże warzywa. Zdecydowanie zdrowo, smacznie i rozkosznie , a to rozkosznie tyczy się deserów- krem brulee niebo w gębie!

SM-15

SM-27

SM-23

SM-187

SM-186

SM-181

SM-2

SM-6

SM-21

A gdzie warto wybrać się wiosną w góry ? Oczywiście na Kalatówki, bo tam rozkwitają krokusy, a ich widok zapiera dech ! To co zobaczyliśmy zostanie w naszej pamięci na długo. A dzięki Magdzie te widoki zatrzymane zostały też w obiektywie aparatu. Zobaczcie tylko, jak tu pięknie !

SM-209

SM-205

SM-154

SM-158

SM-159

SM-160

SM-161

SM-163

SM-150

SM-145

To już kolejne nasze spotkanie z Magdą Stawiszyńską i jej fotograficznym okiem, które łapie te ulotne, ale jakże piękne chwile ! Dziękuję Ci, że tworzysz na fotografiach naszą rodzinną historię i zapisujesz ją w naszej pamięci !

SM-139

SM-141

Jeśli wybieracie się w okolice Zakopanego to gorąco polecam Wam sesję fotograficzną u Magdy, która zna każdą polanę, każdą przedeptaną ścieżkę, bo prócz fotograficznej pasji jest też przewodnikiem i pokaże Wam najpiękniejsze zakątki Tatr.

SM-177

SM-175

Untitled design

 Foto: Magdalena Stawiszyńska Fotografia


Magda Wdowińska
kontakt@majuszka.pl