Lifestyle

W miniony weekend w drodze do Zakopanego zrobiliśmy sobie krótką, rodzinną wycieczkę po Krakowie. Pogoda nam sprzyjała i cały dzień z Mają spędziliśmy na świeżym powietrzu, zwiedzając Wawel i Krakowski Rynek. Pyszny obiad zjedliśmy w restauracji Hotelu pod Wawelem na tarasie widokowym , z którego rozpościerał się piękny widok na Wawel i Wisłę. Jeśli będziecie w Krakowie, to zajrzyjcie tam koniecznie. Popołudnie spędziliśmy w przemiłym towarzystwie Sabiny , która tworzy markę Rever kids. Pyszną kawkę i chrupiące croissanty zjedliśmy w Charlotte - chleb i wino na Placu Szczepańskim, gdzie na samym wejściu pachnie świeżo pieczonym chlebem i bagietkami. Na placu polecam zatrzymanie się na chwilę przy fontannie. Podświetlane strumienie wody wieczorem wyglądają pięknie.

28 lipca Maja skończyła roczek, jak ten czas szybko leci...niedawno nosiłam ją 9 miesięcy pod sercem i wyczekiwaliśmy z niecierpliwością narodzin naszej córeczki, a teraz świętujemy jej pierwsze urodziny. Ten dzień spędziliśmy razem, upiekłam babeczki, napełniłam helem mnóstwo balonów i świętowaliśmy urodziny naszej Mai. Następnego dnia pogoda dopisywała, więc udało nam się zrobić pamiątkową sesję zdjęciową, aby później zdjęcia wkleić do albumu  i często wracać wspomnieniami do najważniejszych momentów w naszym życiu. Rodzinną sesję wykonała  Asia z Tatarak Foto Studio. Polecam Wam serdecznie, bo to naprawdę pamiątka na całe życie ! A gdy nie macie pomysłu na prezent dla dziecka na roczek, to taka sesja będzie idealnym prezentem, nietuzinkowym i niepowtarzalnym.

Mimo to, że mieszkamy w domu z ogródkiem, tęsknię za moim domem rodzinnym na wsi. Staramy się regularnie odwiedzać moich rodziców i dziadków Mai, by nacieszyć się wspólnymi chwilami, ciszą, spokojem, z dala od gwaru, zgiełku, codziennej pracy i remontu, który ciągnie się za nami, a końca nie widać :) Taki wyjazd daje mi chwilę wytchnienia i odpoczynku, mam czas wypić kawę, zjeść mamine ciasto, nie musze się martwić co dziś trzeba zrobić na obiad :) Maja jest wynoszona, wycałowana przez wszystkich, dlatego radość spędzania czasu z bliskimi jest jeszcze większa.  Rozkładamy matę piknikową na trawie, wśród drzew i kwiatów i cieszymy się wspólnymi chwilami... a przy okazji testujemy nowości.

Nadzieja to stan rzeczy, a może bardziej stan  ducha... Nadzieja żyje w człowieku i trwa, dopóki wierzymy w lepsze jutro. Czasami nadzieja gaśnie, a zostaje wiara w to lepsze jutro. Nadzieja to także nazwa bransoletek zaprojektowanych przez Ence Pence w współpracy z Magdaleną Różczką, a dochód ze sprzedaży wspiera Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny w Otwocku, gdzie co roku trafia ponad setka dzieci porzuconych przez rodziców. Zakup bransoletek to mały gest, a zmienić może życie tych Maluchów i dać im nadzieję na lepsze juro. My wybrałyśmy zestaw czerwonych bransoletek Mama i Ja. Wykonane są z kamieni półszlachetnych, delikatne i subtelne, idealnie pasują na małą rączkę Mai.

Zazieleniło się, świeci piękne słońce, kwitną wiśnie i magnolie, dlatego postanowiłyśmy wybrać się na nasz pierwszy piknik. Do wiklinowego koszyka spakowałyśmy smakołyki, owoce i ulubione zabawki Mai, a w tym Misia Endo. Do poleżenia na zielonej wiosennej trawce wybrałam matę piknikową Lela Blanc. To idealny gadżet na plenerowe spędzanie wolnego czasu i zabawy z dzieckiem. Jest duża ( 175cm x 140cm ), szybko się składa,ma długi i krótki pasek, przez co z  łatwością można zawiesić ją na rączkę wózka lub po prostu na ramię,  a co najważniejsze jest  nieprzemakalna, wodoodporna i posiada wypełnienie. To dla mnie i Mam mających małe dzieci bardzo ważne, by wilgoć trawy nie przedostawała się przez materiał, a komfort beztroskiej zabawy i relaksu był zapewniony . Nie ukrywam, że oczarował mnie też wzór Magnolii, z którego mata jest uszyta. W tej kolorystyce dostępne są też inne produkty, jak np. wkładki do wózka, kocyki, otulacze, poduszki antywstrząsowe i wiele, wiele innych. Zajrzyjcie koniecznie na stronę Lela Blanc, aby poznać całą kolekcję.

Wielkanoc kojarzy mi  sie przede wszystkim z malowaniem pisanek, pieczeniem bab i mazurków, dekorowaniem domu elementami przywołującymi te właśnie święta i spotykaniem się w gronie rodzinnym. Żonkile, tulipany, kolorowe jajeczka, żółte kurczaczki, plecione koszyczki i zajączki z czekolady z pewnością goszczą w każdym domu. To nasza pierwsza Wielkanoc we trójkę i mam wrażenie, że dom  jest jakby radośniejszy, wszedzie słychać radosne gaworzenie i śmiech Mai. Przygotowując świąteczne ciasta brałam ją ze sobą do kuchi i trzymając drewnianą łyżkę w swoich małych rączkach, która stała się ostatnio ulubioną zabawką, spoglądała na mnie z zaciekawieniem: co mama robi? :) Nawet porządki przedświąteczne stały się jakby mniej pracochłonne i nie czułam aż takiego zmęczenia, bo energią doładowuje mnie jej uśmiech i radosne spojrzenie. Maleńki człowiek wprowadza co raz to piękniejsze chwile do naszego życia. Teraz słowo RODZINA nabrało jakby nowego, ważniejszego znaczenia.

Witajcie Kochani! Zaczynam swoją przygodę z blogowaniem. Moja motywacja i siła do działania - MAJA ! To dzięki niej mam ochotę zmienić coś w swoim życiu, otworzyć się na nowe pomysły i pracę, pisać o tym co jest mi teraz bliskie, czyli o modzie dziecięcej . Blog Majuszka to nasze miejsce w sieci, w którym znajdziecie dziecięce stylizacje, pomysł na prezent, przyjęcie dla dziecka, ciekawy kierunek na wakacyjny wyjazd, inspiracje jak urządzić pokój dziecka, a także masę zabawa i konkursów. Przeczytacie też o przydatnych akcesoriach i gadżetach Malucha. Dlaczego Majuszka? :) Babcia Mai, a moja Mama mówi tak na swoją pierwszą, wyczekaną wnuczkę zdrobniale i stąd wzięła się nazwa bloga.

Pora na pierwszy wpis...