Dziecko

Whisbear od tygodnia towarzyszy Mai podczas snu. Znacie go ? Jest to szumiący miś, który przynosi spokojny sen niemowlętom i dzieciom. Wiele Mam wybiera go jako niezbędnik wyprawki dla noworodka, a ja zdecydowała się na niego teraz. Pewnie zastanawiacie się dlaczego? Maja od dłuższego czasu ma problemy z zasypianiem, a dwie drzemki które towarzyszyły jej w ciągu dnia to teraz rzadkość. Gdy przed południem przychodziła pora na sen zaczynało się marudzenie, notoryczne tarcie oczu, a nawet płacz. Ostatnio zauważyłam też przebijające się kolejne ząbki, co również utrudnia jej zasypianie. W niedzielę byłyśmy na targach Mamaville i tam miałam okazję poznać szumiącego misia i przyjrzeć się mu dokładniej. I powiem Wam, drogie Mamy, że to był najlepszy wybór !

OJEJ! Mały Kurczak autorstwa Jo Lodge, to książeczka dla dzieci, którą chcę się dziś z Wami podzielić. Nam czytanie jej przynosi mnóstwo śmiechu i radości! Krótka opowieść o kurczaczku zobrazowana w bardzo zabawny sposób z ruchomymi elementami książeczki w idealny sposób obrazuje co się dzieje z kurczaczkiem od momentu wyklucia z jajka. Czytania nie ma w niej zbyt wiele, za to rodzice moga puścić wodze wyobraźni i stworzyć własną historię kurczaczka, dlatego książka nigdy się nie znudzi. Maję najbardziej zaciekawiły ruchome elementy, trzepoczące skrzydełka, tańczące nóżki.. dotykała je i śmiała się w głos. Tak krótka historyjka to współna zabawa dla całej rodziny, która uczy, bawi, zaciekawia dzieci od najmłodszych lat. W serii dostęna jest też historyjka o krówce, sówce i małym donozaurze. Polecam ją tym Mamom, które jeszcze nie czytały jej swoim Maluchom.

Stokke Xplory towarzyszy nam od 3 tygodni. Codzienne spacery, zakupy i ostatni weekendowy wyjazd nad morze dały mi możliwość przyjrzenia się mu bliżej. Chciałabym podzielić się z Wami moją recenzją, dotyczącą wózka Stokke Xplory w wersji spacerowej. Według mnie, ten model Stokke to jeden z  najlepszych wózków spacerowych, dla rodziców ceniących komfort, wygodę i nowoczesny design. Porównując renomowane wózki producentów innych marek zdecydowanie wybieram Stokke. Dlaczego? Wypunktuję najważniejsze cechy wózka, które zdecydowały o wyborze modelu Xplory.

Pierwsze urodziny Mai zbliżają się wielkimi krokami, dlatego przygotowałam moje pomysły prezentów na Roczek. Ceny wahają się w granicach 45-400 zł, bo wiadomo , że czasami budżet nas ogranicza, ale zawsze może być to wspólny prezent np. cioci i babci, który będzie cieszył tak samo :) Myślę, że Mai pierwsze urodziny bardziej przeżywać będę ja i jej Tata, a także najbliżsi oraz ukochany pradziadek, bo to jego pierwsza prawnuczka. Radość z rozpakowywania prezentów będzie większa dla mnie, a Maja wybierze szeleszczącą folię i papier... Też tak macie, drogie Mamy ? :)

Po ponad miesięcznym testowaniu pojemnika na zużyte pieluszki Korbell, chce podzielić się z Wami moją opinią i spostrzeżeniami . Mając dziecko temat eko staje mi sie co raz bliższy, ostatnio mogliście przeczytać o kosmetykach i pieluszkach ekologicznych, a teraz pora na pojemnik. Trochę żałuje, że trafilam na niego tak późno, bo sprawdziłby sie idealnie w pierwszych miesiącach po narodzinach Mai. Korbell to kosz z ekologicznym systemem utylizacji zużytych pieluszek. Dzięki funkcji opróżniania worka w dowolnym momecie nie zużywam woreczków do każdej pieluchy, jak to jest w większości pojemników tego typu. Podczas wyrzucania pieluszek nie mam bezpośredniego kontaktu z workiem i jego zawartością, gdyż używam tylko pedała otwierającego pojemnik nogą, a podwójny system samozamykający szczelnie domyka pokrywę kosza i chroni przed wydostawaniem się nieprzyjemnych zapachów. W pokoju Mai nie czuć wogóle, że jest tam kosz z pieluszkami. Mieści on około 30-35 pieluszek przy 15 litrach pojemności. Dużym plusem kosza jest zabezpieczenie przed dziećmi, dzięki temu wiem, że ciekawska i wszędzie już zaglądająca Maja nie włoży rączek do kosza. Kolejną pozytywną cechą jest to, że worki są w 100% biodegradowalne i bezpieczne dla środowiska,a do tego jest on bardzo łatwy w czyszczeniu. Design pojemnika światnie wpasuje się w większość wnętrz. Szczerze i z pełnym przekonaniem polecam go przyszłym i obecnym Mamom.

Bańki mydlane to zabawa dla całej rodziny. Lekkie, delikatne, odbijające barwy tęczy, umiliły nam niedzielne popołudnie na tarasie. Maja patrzyła na nie z wielkim zaciekawieniem, próbowała łapać rączkami i podążała za nimi wzrokiem. Ja również w dzieciństwie uwielbiałam zabawę bańkami mydlanymi, które babcia robiła nam z płynu do naczyń. Bańki mydlane w kształcie lodów to także pomysł na  dekorację pokoju dziecięcego, nam świetnie wpasowały się kolorystycznie i na pewno znajdą swoje miejsce w nowym pokoiku Mai. A Wy lubicie bańki mydlane ? :)

Wieczorna kąpiel to jedna z najbardziej lubianych przez Maję atrakcji codziennego dnia. Mnóstwo piany, bąbelki, kaczki i żółwiki zapewniają dziecku świetną zabawę. Wanienkę wstawiam do naszej wanny, dzięki temu Maja może szaleć i chlapać do woli :) Podczas dzisiejszej kąpieli testowałyśmy ekologiczne kosmetyki Linea MammaBaby. Jest to zestaw mini produktów (pojemność 100ml) do pielęgnacji skóry Maluszka. W skład zestawu wchodzą : mydło w płynie, żel do kąpieli, olejek migdałowy i żel do mycia ciała i włosków. Po pierwszym użyciu moge stwierdzić, że są godne polecenia. Mają delikatny zapach, ekstrakty pozyskiwane są z ekologicznych produktów, nie zawierają sztucznych barwników, odpowiednio nawilżają i pielęgnują skórę dziecka. Idealnie sprawdzą się w podróży, dzięki małej pojemności i kosmetyczce, w którą są zapakowane. Mogą być też świetnym prezentem dla Maluszka.

Flamingi to letni must have tego sezonu. Wzór pojawił się na dziecięcej pościel, kocykach, nakryciach głowy, jako nadruk na t-shirtach, sukienkach, a także dekoracja dziecięcych pokoi w stylu skandynawskim, np. w formie plakatu bądź obrazu. W oko wpadł mi zestaw Tini Star : kocyk/kołderka + podusia z bawełnianą częścią we flamingi i mięciutkim różowym minky. Błękit i róż to świetne połączenie, takie letnie i delikatne. Kocyk jest z lekkim wypełnieniem, przez co idealnie sprawdza się w nocy jako kołderka przy optymalnej temperaturze, bo w te upalne dni używamy otulacza bambusowego. Zestaw zapakowany jest w płócienny woreczek, który nam sprawdza się świetnie na wyjazdach.  Pakuję w niego kocyk, podusię i inne gadżety i wiem, że wszystko mam pod ręką :)

Po naszym powrocie z greckich wakacji dostałam dużo pytań od Mam o to, jak spakowałam 9 miesięczną Maję, co mi było potrzebne, a co zupełnie zbędne. Postanowiłam podzielić się z Wami moim doświadczeniem i stworzyłam instrukcję, jak spakować dziecko na wakacje. Wyjazd zagraniczny różni się i to bardzo od tego w kraju, dlatego na mojej liście znajdą się tylko te rzeczy, które przydały się w ciągu naszych tygodniowych wakacji .

Godzina 7.30... radosnym uśmiechem i głośnym okrzykiem: taak! tak! budzi nas  codziennie Maja. To ostatnio jej ulubione słowo, na każde pytanie odpowiada: tak . Po przebudzeniu staje w łóżeczku i wpatruje się w rodziców, którzy odsypiają remont poddasza i nocne składanie mebli, tak tak... już niedługo pokażemy Wam pokoik Mai, jej nowe miejsce w domu :) Gdy Mama szykuje mleko, a Tata parzy poranną kawę, Maja bez krzyków i zbędnego narzekania, przegląda książeczki, przekłada przytulanki z miejsca na miejsce i czeka na swoje śniadanko. Kocham te nasze wspólne poranki, bo jej uśmiech daje energię na cały dzień! A jak wyglądają Wasze poranki?

Dziś podzielę się z Wami opinią dotyczącą naszego krzesełka do karmienia. Maja w wieku 8 miesięcy zaczęła stabilnie siedzieć, dlatego już jakiś czas temu zdecydowałam się na zakup. Czym się kierowałam w wyborze krzesełka? Z pewnością nie opinią innych Mam, bo tu zdania są tak podzielone i trudno byłoby podjąć dobrą decyzję :) Wybrałam proste, wygodne i praktyczne krzesełko szwedzkiej firmy Baby Bjorn. Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo i funkcjonalność ,to krzesełko sprawdza się idealnie. Blat jest tak dopasowany, że nie wymaga ono pasów bezpieczeństwa, przez co wkładanie i wyjmowanie dziecka trwa kilka sekund. Odpowiednio zaokrąglone i wyprofilowane oparcie zapewnia prawidłową postawę podczas siedzenia, a regulowana tacka z łatwością się zdejmuje i czyści ( można ją też myć w zmywarce) . Po złożeniu krzesełko zajmuje bardzo mało miejsca, a ze względu na naszą niedużą kuchnię to ważna funkcja.  Dzięki blokadzie blatu Maluch nie jest w stanie się sam z niego wydostać, wyjąć nogi, czy też wstać. Wysokość krzesełka pasuje idealnie do naszego stołu, a tym samym Maja ma jeszcze więcej frajdy, gdy  je razem  z nami . Każde zabrudzenie, nawet truskawki, czy buraczki bez problemu da się usunąć i nie zostają żadne plamy. Zdecydowanie mogę stwierdzić, że to był dobry wybór.

Pamiętacie z dzieciństwa taką piosenkę: "Cztery słonie, zielone słonie, każdy kokardkę ma na ogonie..." śpiewały ją chyba Fasolki. Melodia i refren cały czas wpada w ucho, mam nadzieje że Mai też się spodoba :) A co do słoni, to trafiłam ostatnio na świetny dwustronny komplet pościeli Lela Blanc z kolekcji Lucky Friends. Te zabawne różowe słoniki, choć nie są zielone, od razu wpadły mi w oko i skojarzyły z tą właśnie piosenką. Wybrałam komplet : poduszkę + kołderkę z wypełnieniem. Poduszka dostępna jest też w wersji płaskiej, ale ja wybrałam tą z wypełnieniem, gdyż posłuży nam na dłużej. Jak na razie Maja śpi na płasko i rzadko korzystamy z poduszeczki. Zdecydował się też na ochraniacz, bo Maja nawet w nocy ma nadmiar energii, kręci się z boku na bok, śpi na brzuchu albo w poprzek... uderzając się przy tym co jakiś czas o szczebelki łóżeczka. Ochraniacz sprawdził się idealnie ! Jest wysoki, dwustronny, ma puszyste wypełnienie i efektowne kokardy, które są naprawdę urocze, a łóżeczko od razu wygląda przytulniej.