Dziecko

Dzisiaj na blogu gości Fabrykę Poduszek. Polską manufakturę tekstyliów dziecięcych Made in Poland.  W ich ofercie znajdziecie : poduszki, narzuty, pościele, ochraniacze, a także dekoracje do pokoiku dziecka : pufy, kosze, organizery oraz tekstylia, które wprowadzą do Waszego salon ufajny klimat. Fabryka Poduszek jest otwarta na wszystkie moje i nie tylko moje zachcianki ;) Uszyje, zaprojektuje to, co akurat chodzi mi po głowie. Tkaniny, wzory , printy, personalizacja do wyboru do koloru. I to przyciągnęło mnie do nich jak magnes. Mogłam wybrać sobie dowolną tkaninę i zaprojektować własną pościel i wzór poduszek, które jak możecie zauważyć na stronie, zwą się Majuszka. Połączenie szarości i pudrowego różu to mój kolor. Nie za słodko, ale subtelnie i dziewczęco. Lubię łączyć szarości z różem. Jest wtedy tak łagodnie, a róż nie jest kolorem dominującym w tym połączeniu.

Poznajcie Foodii™ - system do przechowywania i podawania przecierowych przekąsek dla dzieci, który gości w naszym domu od 3 tygodni. Nie przypuszczałam, że wzbudzi we mnie tyle maminego  zachwytu ! Jako mama 20 miesięcznej Mai przecierowe zupki, kaszki, musy i deserki przygotowywałam i przygotowuję zawsze na bieżąco, jednego dnia na jeden maksymalnie dwa posiłki. Smaki zmieniają się, gdy w życie wchodzi nowa rola- rola rodzica. Moje smaki zmieniły się gruntownie. Przypomniałam sobie, co to jest gotowanie na parze, pieczony filet czy pierś z indyka  nieopływająca tłuszczem z patelni, brokuły, szpinak i brukselka prosto z wody i szklanka soku zamiast kolejnej filiżanki kawy.. hmm chodź nie, nie .. kawa to jednak ma znaczenie i tu sytuacja się nie zmieniła :) Ale wracając do przecierów i przekąsek, przyrządzanych w tzw. "międzyczasie " z reguły robione w biegu, podczas drzemki, znalazłam złoty środek i mnóstwo zaoszczędzonego czasu, serio ! Foodii™ ułatwia mi to zadanie w 100 nie.. 200 procentach i żałuję, że nie trafiłam na coś takiego przynajmniej rok temu ... Maja nie jest niejadkiem, co ułatwia mi ten status gotującej matki polki ( taki żart ) . Lubię gotować, piec, kucharzyć. Chyba mam to po mamie :) W naszej kuchni stosuję zasadę dużo przypraw mało soli, lepiej upiec niż usmażyć i to skutkuje w tym, że Maja je z nami wspólnie obiady. Co do przekąsek robionych w biegu, resztki zblendowanego musu czy puree zawsze zostawały lub tata dojadał je wieczorami . Teraz sprawa jest prosta! Blenduję większą ilość ziemniaczków, marchewki lub mixu owoców przekładam do woreczków zakręcam i gotowe . Maja nie czeka i nie marudzi. Ma przedobiednią przekąskę lub podwieczorek gotowy. Wystarczy wcześniej wyjąć go z lodówki, by uzyskał temperaturę pokojową lub podgrzać w kąpieli wodnej. Woreczki teoretycznie mają zastosowanie jednorazowe, ale ja używam ich kilkakrotnie, myjąc ciepłą wodą z płynem. Są bardzo wytrzymałe i nie przeciekają. Spokojnie mogę je wrzucić do torebki na spacerze. Takie woreczki przygotowuję teraz co 2 dni, a gdy warzyw mam więcej to je poprostu mrożę.

Przygotowałam dla Was recenzję multizadaniowego krzesełka do karmienia Evolu 2 marki Childhome. Korzystamy z niego od miesiąca  i bardzo fajnie sprawdza się w naszym domu. Jeśli planujecie zakup krzesełka dla Waszego Malucha , to może akurat kilka wskazówek i podpowiedzi będzie Wam przydatnych. Belgijska marka Childhome w swojeje ofercie ma nie tylko krzesełka do karmienia, ale także meble, wózki, zabawki i dekoracje do pokoików dziecięcych. Całej kolekcji Childwood i Childwheels mogłam przyjrzeć sie bliżej, pooglądać , podotykać na Targach Kids Time w Kielcach. Krzesełko od razu wpadło mi w oko, nie mówiąc o designerskich dodatkach do pokoiku dziecięcego , lapkach, bujakach, wieszakach z tabliczką do pisania i mini garderobach. Zajrzycie na ich stronę, aby poznać całą kolekcję www.childhome.pl

Chyba każdy z Was zna historię Czerwonego Kapturka, czytaną przez babcie, opowiadaną przez mamy przed snem i przedstawianą w dziecięcych teatrzykach. To jedna z wielu bajek powszechnie znanych w całej Europie. Lubiłam ją w dzieciństwie, choć jak pewnie nie jedno dziecko bałam się wilka i z niecierpliwością oczekiwałam, jak zakończy się ta historia. Dziś przedstawiamy Wam naszą historię Czerwonego Kapturka stworzoną przez Blanket Story .

Od jakiegoś czasu chodził mi po głowie wpis o zabezpieczeniach na schodach. Dostałam od Was kilka pytań w tej kwestii, dlatego postaram się tu na nie odpowiedzieć. W naszym domu mamy schody łączące piętro z poddaszem. Gdy remont dobiegał końca i na schody można było swobodnie wejść postanowiłam rozejrzeć się za bramką zabezpieczającą. Nie znałam tego typu produktów i nigdy się im bliżej nie przyglądałam. Trafiłam na stronę www.bettacare.pl mającą w swojej ofercie baramki i dodatkowe rozszerzenia.

Oto najbardziej ekologiczny wózek świata ! Holenderski Greentom Upp to  proekologiczny wózek  w 100% wykonany z recyklingowych materiałów. Pierwszy raz natknęłam się na markę Greentom podczas kampanii La Millou promującej kolekcję torebek Feeria. I wiecie co, nie mogła oderwać od niego wzroku. Co prawda obiło mi się już kiedyś o uszy, że są tego typu wózki, wyprodukowane w zgodzie z naturą, jednak nie przyglądałam im się bliżej. Moja ciekawość nie miała końca i pan Google skierował mnie na : www.greentom.com.

Poznajcie Groovy Magnets belgijską markę projektującą dekoracje ścienne w formie magnetycznych i kredowych tablic, naklejek oraz  tapet. W ich projektach zakochałam się bez reszty ! Proste, ponadczasowe wzory przeniesione na magnetyczną powierzchnię to świetny element dekoracji pokoju dziecka, biura, salonu, a nawet kuchni. Do pokoju Mai zamówiłam naklejkę magnetyczną z królikiem. Trochę mamy tych króliczych akcentów, dlatego wybór nie mógł być inny. Gdy naklejka już do nas przyjechała, nie przypuszcałam że jest, aż tak duża i miałam niemały problem gdzie ją ulokować w Majuszkowym pokoju ze skosami. Wpadłam na pomysł, że na ścianie vis'a vis jej łóżeczka stworzę mini kącik do nauki i zabawy. Brakuje nam jeszcze stoliczka, ale naklejka i krzesełko znalazły już tam swoje miejsce wraz z garderobą i lampką. Lubię te dziecięce gadżety. Większą radość sprawiają mi zakupy dodatków do jej pokoiku niż nowa para szpilek :)

YOSOY to nowa marka na polskim rynku tekstyliów i dekoracji do pokoików dziecięcych. Chcę ją Wam dziś bliżej przedstawić. Jak zauważyliście, trochę zmian i zawirowań w pokoju Mai. Dostałam wczoraj  kilka pytań , dlaczego w tak krótkim czasie zmieniam wystrój w pokoju dziecka. I na to pytanie Wam odpowiadam. Lubię inspirować i dzielić się moimi pomysłami z Wami, bo blog jest dla Was ( dla mnie i Mai też jako wirtualny pamiętnik) ale przede wszystkim przygotowuję te aranżację , aby pokazać Wam, jak w prosty sposób odmienić małe wnętrze na poddaszu odkrywając przy tym nowe, ciekawe marki. Dla jednych będzie to inspiracja dla innych chwila na poczytanie przy kubku kawy . Jeśli tu jesteście to znak, że warto realizować kolejne aranżacje . Przy planowaniu zmian, a mowa tu o małym przemeblowaniu , nowych naklejkach na ścianie ( nie, nie... to nie tapeta ) i kilku dodatkach chcę przedstawić Wam nową, polską markę YOSOY. Z wielką przyjemnością przygotowałam ten wpis, bo produkty jakie mają w swojej ofercie są naprawdę piękne , a co najważniejsze tworzone z pasją !

Dziś chcę przedstawić Wam markę Dear Eco . To linia ubranek i akcesoriów dla dzieci tworzona w zgodzie z naturą, a inspiracją do stworzenia marki była wieloletnia współpraca polsko-norweskiego zespołu bardzo kreatywnych osób. Z ich wspólnych działań, przemyśleń, badania rynku potrzeb przyszłych rodziców i dbałości o środowisko powstao Dear Eco, które sprosta oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających rodziców. Styl, elegancja, ekologia.. takimi trzema słowami mogę opisać ich produkty. W ofercie znajdziecie : śpioszki, body, koszulki, akcesoria i przepięknie zapakowane zestawy prezentowe. Rozmiarówka przedstawia się następująco : New Born 0-3 miesiące, Baby 3-12 miesięcy oraz Toddler 12-18 miesięcy .

Szukałam ostatnio poduszek do pokoju Mai, aby zrobić jej w baldachimie przytulny kącik zabaw i trafiłam na Vanilla Frog. To sklep internetowy z artykułami dla dzieci i rodziców w którym znalazłam poduszki Lorena Canals o bardzo ciekawych kształtach. Znacie ich produkty? Ja poznała je jakiś czas temu przy okazji wyboru dywanu „herbatnika” do pokoju Mai, ale na tak szeroką ofertę poduszek trafiłam właśnie w Vanilla Frog. Oczywiście wybór był ciężki, bo wszystkie wzory i pastelowe kolory mi się podobały. Postawiłam na biel i pudrowy róż, który ostatnio jak zauważyliście u nas króluje. I tak wybór padł na pudrową gwiazdkę i białe skrzydełka. Gdy oglądałam poduchy na stronie nie przypuszczałam, że są tak pokaźnych rozmiarów. Po otwarciu przesyłki byłam pozytywnie zaskoczona. U nas poduszki mają wiele zastosowań, ale najwięcej frajdy sprawiają nam wspólne zabawy. W kąciku w baldachimie są piękną dekoracją. Wieczorami gdy czytamy bajki lubimy się na nich wylegiwać, a ostatnio nawet tata Mai podkradł nam jedną poduszkę . Posłużyła mu jako podstawka pod laptopa, a on rozsiadł się wygodnie na kanapie. Można i tak J Dla mnie wybór poduszek, mimo że w kolorze białym był trafiony. Wiecie dlaczego ? Można je prać w pralce, tak jak i wszystkie dywany z oferty tej marki. Przy małym dziecku możliwość wrzucenia dekoracji, jakimi są poduszki do pralki to rozwiązanie idealne! Nie wszystkie poduszki jakie są  w naszym domu można tak prać, dlatego tu akurat cena idzie w parze z jakością i funkcjonalnością produktu. Mamy je od miesiąca i jestem z nich bardzo zadowolona. Pewnie zapytacie , czy już były prane ? Tak, skrzydełka wylądowały w pralce i po  wyschnięciu wyglądają jak nowe. Całą gamę wzorów i kolorów znajdziecie tutaj : www.vanillafrog.pl

Dziś przedstawiam Wam Monkey Machine - polską markę tworzącą oryginalne i ponadczasowe dodatki do wystroju wnętrza. W ich pracowni powstają stołki, fotele, krzesła, stoliki kawowe i nietuzinkowe tekstylia, które będa świetnym uzypełnieniem salonu, biura czy sypialni. Wśród nowoczesnego designu wyłania się też on, nasz rodzynek! A jest nim  stołek BUNNY . Uroczy, prawda ? Właśnie to on jak magnes przyciągnął mnie do Monkey Machine i tak zaczęła się moja fascynacja ich produktami. W swoim sklepie internetowym Monkey Machine skupia także wyselekcjonowane marki z całego świata, aby nowoodwiedzający gość, tak jak ja, mógł swobonie wybierać w bardzo szerokim asortymencie różnoronych mebli, akcesorii, tekstylii i dodatków. Jeśli cenicie sobie wysokiej jakości produkty z charakterem i w oryginalnym stylu, to miejsce jest właśnie dla Was.

Często pytacie mnie, gdzie w pokoju Mai znajdują się jej zabawki. Ostatnio dostałam też pytanie, dlaczego ma ich tak mało? Hmm... mało?! Niekoniecznie ;) Zabawki w naszym domu to na tym etapie jej rozwoju drugorzędny temat, bardziej interesujące są:  garnki, miski, sztućce, odkurzacz, mikser i wszystkie domowy czynności , które ja wykonuję, a ona chce mnie w tym naśladować. Taka mała "Zosia samosia" mi rośnie. Ale ... ale ... wracając do przechowywania zabawek Mai to porządek i szybką organizację sprzątania zagwarantują nowości od Caramelli, a mianowicie ręcznie plecione, wiklinowe skrzynie, które miałam okazję niedawno poznać i chcę Wam je dziś pokazać. W Caramelli wybór dodatków do przechowywania jest bardzo duży, od koszy po materiałowe i filcowe pojemniki, a także mój No. 1 właśnie te wiklinowe skrzynie. Występują w kilku wersjach kolorystycznych w zestawie z poduszką-siedziskiem lub bez. Skrzynie świetnie komponują się nie tylko w pokoju dziecka, ale także w sypialni czy pokoju dziennym.