Dziecko

Na niedzielny wieczór pod ciepłym kocem z kubkiem ulubionej rozgrzewającej herbatki przygotowałam dla Was świąteczny Prezentownik z marką Janod. To kolejna część cyklu z inspiracjami na gwiazdkowe prezenty dla dzieci. Jesteście ciekawi, co wybrałam dla Mai i co rozbrzemiewa w naszym domu całe popołudnia i wieczory ? Wybór nie mógł być inny jak pianinko i  cymbałki z jelonkiem. Zdecydowanie tym wyborem trafiłam w gusta Mai. Delikatne dźwięki w czterech tonach wydobywających się spod cymbałkowych pałeczek to dzwięki mojego dzieciństwa. Pamiętam je doskonale i pamiętam ten czas... świąteczny, rodzinny, pełen radości, uśmiechów i obecności tych, których kocham najbardziej... Cymbałki, metalowy bączek, kalejdoskop z milionem barw to zabawki mojego dzieciństwa. Pamiętacie zabawki Waszego dzieciństwa ? :)

Poznajcie iCoo Acrobat - nowoczesną, miejską spacerówkę w stylu glamour, obok której nie da się przejść obojętnie. Przez ostatnie tygodnie miałam możliwość poznać lepiej ten typ wózka  i przetestować go w wielu codziennych sytuacjach. Jesteście ciekawi, jak sprawdza się na spacerach, w podróży, w trudnych warunkach ? Zapraszam to przeczytania recenzji moim okiem ;)

W tym roku przygotowałam nasz pierwszy kalendarz adwentowy. Grudzień jest czasem oczekiwania na narodziny Bożego Dzieciątka. W tym adwentowym oczekiwaniu w wielu domach, oprócz najbardziej dla mnie wymownego symbolu wieńca z 4 świecami , pojawia się również kalendarz adwentowy. W dzieciństwie naszym kalendarzem była bombonierka z 24 okienkami w których ukryte były czekoladki. Pamiętam, jak babcia kupowałam nam takie kalendarze i jako najukochańsza babcia świata pozwalała otworzyć nie tylko jedno okienko. Z reguły zjadaliśmy większość czekoladek w swoich kalendarzach w ciągu kilku dni ;) A w babcinej szafie...czekały na nas inne łakocie przygotowane na ten adwentowy czas...

Nowość , nowość , nowość !!! Greentom bag o którą tak często pytacie jest już w sprzedaży ! To kolejny projekt holenderskiej marki Greentom stworzony zgodnie z ideą marki : 100% eko ! Torba Diaper Bag ułatwi codzienne spacery z dzieckiem i będzie stylowym uzupełnieniem jako wózkowy gadżet. Lubicie takie dopełnienia i wózkowe akcesoria ? Ja jestem gadżeciara i to tak trochę działa na mnie jak magnes... Czasami kolejna dziecięca pierdółka, kocyk, zabawka cieszy bardziej niż nowa para szpilek ( ha ha ) Tata Mai mówi, że mam bzika na punkcie tych wszystkich dziecięcych gadżetów ... Hmm.. chyba na czymiś punkcie bzika trzeba w końcu mieć, prawda ? ;)

Wiecie , że do Świąt zostało 34 dni ? To niby dużo... a jednak czas pędzi jak szalony ! Planujecie zakupy gwiazdkowych prezentów z wyprzedzeniem czy w świątecznej gorączce odkładacie je na ostatnią chwilę ? Ja rok w rok obiecuję sobie, że większość podarunków kupię wcześniej, a po te najprzyjemniejsze słodkie upominki, czekoladowe figurki, świąteczną herbatkę i gwiazdę betlejemską wybiorę się kilka dni przed Wigilią. Prowadzenie bloga motywuje mnie do tego bardzo ! Mam już ułożoną wstępną listę prezentów dla najbliższych i ten najważniejszy preznet dla najmłodszego członka naszej rodziny - Mai . Zakupy przez internet to dla mnie idealne rozwiązanie ! Wybieram, przeglądam, porównuję, dodaję do koszyka , a w między czasie nastawiam zmywarkę, sprzątam i dopijam popołudniową kawę . Nic mnie nie goni, nie stoję w kolejkach i nie czeka na mnie na ławce w alejce galerii handlowej mąż ze zniesmaczoną miną ;) Wasi mężowie też tak uwielbiają robić zakupy, jak mój ?

Wracając do prezentów, tych zamawianych on-line...

Dziś na blogu gości prawdziwa sztuka przeniesiona na dziecięce akcesoria. Santoro to brytyjska marka znana na całym świecie ze świetnego wzornictwa, wyczucia stylu i estetyki. Doceniana w dziedzinie dizajnu zdobyła wiele prestiżowych nagród. Produkty marki Santoro i kluczowe kolekcje : Gorjuss, Kori Kumi i Mirabelle  dostępne są w wielu stylowych butikach całego świata. W Polsce kupicie je w : Mofflo, Empik.com , Smyk.com i Bawimisie.pl.

Chcę Wam pokazać bardzo fajną, tym razem szwedzką markę dla dzieci Jabadabado , która zagościła niedawno w sklepie I Love You Mom! Projektują przede wszystkim drewniane zabawki dla dzieci, ale również akcesoria dla niemowląt , dekoracje do pokoików dziecięcych i papierowe dekoracje na przyjęcia. Moje serce skradły oczywiście te drewniane , które świetnie odzwierciedlają zabawę w dom. Maja jest na etapie naśladowczym. Obserwuje i stara się naśladować każdy mój ruch, przeróżne czynności domowe, gesty, zachowania... Chce  wszystko robić sama, podkreślając przy tym : " mama, ja śama " Wygląda to przeuroczo, gdy mały człowiek mierzący 90 cm chwyta się za mopa, czy odkurzacz i chce pomagać mamie.

Nocne walki z kołderką, wędrówki po łóżeczku w poszukiwaniu idealnej pozycji snu i ulubionej przytulanki... Znacie to ? Ja znam doskonale... Te nocne bitwy w pościeli kończyły się zimnymi stopami i porannym "aaa...psik! " Miałam dylemat : ubrać na "cebulkę" czy zamienić kołderkę na śpiworek dla starszaka. Śpiworek dla starszaka ?! Pewnie pomyślicie, że to zabrzmi śmiesznie i jest niewykonalne, bo śpiworek kojarzy się raczej z niemowlakiem czy też zimowym spacerem w wózku, a w duecie ze starszakiem brzmi niewykonalnie...

Rowerowe przejażdżki są bardzo przyjemne nawet jesienią. Rześkie powietrze, chodniki wysypane złotymi liśćmi i bystre, zachodzące słońce zdecydowanie poprawiają mi nastrój. Te przejażdżki stają się jeszcze bardziej przyjemniejsze, gdy ma się małego kompana do rowerowych wojaży ;) Pod koniec lata kupiłam dla Mai fotelik rowerowy, abyśmy mogły jeździć razem . I to był strzał w dziesiątkę ! Miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej od pierwszego jeżdżenia ! Mieszkamy na obrzeżach miasta. Okolica jest dość spokojna i na wyciągnięcie ręki, dosłownie dwie uliczki dalej możemy wyruszać na spokojne przejażdżki rowerowe z dala od gwaru miasta i pędzących samochodów. Po dwóch miesiącach korzystania z fotelika rowerowego przygotowałam jego recenzję. Jeśli nie teraz, to może właśnie wiosną przyda się Wam i będzie pomocna przy wyborze tego typu fotelika.

Przez ostatnie dwa miesiące testowaliśmy wózek do biegania Thule Urban Glide. Kto testował ? Oczywiście Maja z tatą. Ja na swoją aktywość fizyczną nie narzekam ;) Tata Mai lubi biegać, ale coraz rzadziej ma na to  czas, ze względu na pracę… I tu podwójną motywacją do powrotu do formy, oderwania się choć na chwilę od pracy i spędzenia większej ilości czasu z dzieckiem, stał się wózek do joggingu. Podszedł do tematu z lekkim zdziwieniem i niedowierzaniem. Co ? Wózek, do biegania , ale jak to ? – takie było jego zaskoczenie . Długo nie trzeba było go namawiać.

Pierwsze testy...

W poniedziałek po pracy ( o dziwo udało mu się wcześniej wrócić do domu ) wskoczył w dres i wziął Maję ze sobą. Minęło pół godziny…godzina…półtorej… Wracają po 20.00 , tata lekko zdyszany ale z uśmiechem na twarzy, a w wózku śpiąca Maja. Zasnęła po pół godzinie testowego biegu. Nie miałam serca jej budzić, dlatego przełożyłam ją do łóżeczka i tak spała do rana. Pytam : i jak ? i jak ? Dostałam krótką, ale jakże zadowalającą mnie odpowiedź : nie, no spoko, mogę tak częściej z Myszką biegać.  I tak ja upiekłam dwie pieczenie na jednym ogniu ! Gdy mąż znalazł w ciągu zabieganego tygodnia pracy czas, by pobiegać, zabierał Maję ze sobą i dzięki temu spędzali razem więcej czasu. A ja miałam (teraz też mam ) chwilę tylko dla siebie … na posprzątanie , wymopowanie podłóg ( gdy nikt mi się po domu nie kręci ) i przygotowanie kolacji , bo przecież mama się nie leni ;)  Hahaha... A tak serio, to gdy razem spędzali aktywnie ten czas to ja mogłam w końcu usiąść, wypić na tarasie herbatę lub tak najzwyczajniej w świecie nic nie robić. Teraz już po testach zastanawiamy się nad zakupem wózka, bo to świetny gadżet dla rodziców, którzy dbają o formę lub chcą do niej wrócić.

Nadszedł dyniowy sezon. Na lokalnym bazarku kupiłam jakiś czas temu małą dynię hokkaido. Leżała na kuchennym blacie i czekała, aż się nią zajmę. Jeśli mowa o dyni to pierwsze, co mi się z nią kojarzy ( oprócz Halloween ) to zupa krem ! Ja i Maja jesteśmy "zupolubne" , dlatego pierwszą jesienną dyniową potrawą, którą ugotowałam była właśnie lekka zupa krem z kluseczkami kładzionymi i prażonymi pestkami. Przepis jest dziecinnie prosty, znajdziecie go na dole wpisu. Co do dodatków do zupy, to tu mamy szeroki wybór od kluseczek, po groszek ptysiowy, prażone pestki itp..

Kido Bikes to pierwszy rowerek biegowy Mai. Naukę jazdy na biegówce Maja rozpoczęła w maju, ale to zdecydowanie nie był jej czas… Na początku nie chciała wsiąść na rowerek. Miałam wtedy wrażenie , że się po prostu bała. Rowerek stał w domu i czekał na odpowiedni moment. Robiła co jakiś czas do niego podchody, zakładała kask, dzwoniła dzwoneczkiem, wsiadła ...ale o jeździe nie było mowy. W salonie kilka razy udało mi się ją namówić, aby usiadła i obie ( ja z tyłu jako wsparcie i asekuracja ) przemierzałyśmy odległość kilku metrów po parkiecie ;) Jeszcze przed wakacjami na początku czerwca Maja zaczęła jeździć po podwórku cały czas szukając mnie z tyłu, czy ją trzymam. Nie powiem, że pozycja była wygodna, bo kręgosłup dawał się we znaki… a Maja sama nie mogła jeszcze złapać równowagi na rowerku. Miała wtedy 23 miesiące i widziałam, że to nie jest ten czas, gdzie pewnie czuje się na biegówce i poradzi sobie bez mojej asekuracji. Robiła kilka kroków i kładła , hmm w sumie… rzucała rowerek na ziemię… Nie namawiałam jej żeby ponownie wsiadła, bo to ona miała mieć frajdę i przyjemność z jazdy. Co drugi, trzeci dzień ,a czasami raz na tydzień przypominała sobie o rowerku, który czekał na nią na tarasie. I się doczekał ;)