Dom

Mój zapach Świąt to kapusta wigilijna, zupa grzybowa z kładzionymi kluseczkami, podsmażane przez babcię na kuchni kaflowej pierogi z kapustą i grzybami, kompot z suszonych jabłek, makowiec nakryty ściereczką i unoszący się w całym domu aromat warzyw gotowanych na sałatkę, bo tą właśnie sałatkę zawsze mama przygotowuję dla nas na Święta.  Te zapachy przypominają mi czasy dzieciństwa, gdzie ten świąteczny czas jakby płynął wolniej, bez pośpiechu, bez zgiełku i gonitwy za zakupami, godzinnym staniu w korkach i zerkaniu na zegarek, czy zdążę, czy nie zdążę na czas…

Sezon grzewczy w pełni, a suche powietrze z grzejników nie wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie, a zwłaszcza samopoczucie naszych dzieci. Sucha skóra, przesuszone włosy, problemy z koncentracją i zasypianiem, spadek odporności… Oj wymieniać można wiele! Dlatego warto jest zadbać o nasze zdrowie i kupić nawilżacz powietrza jak tylko w domu rozpocznie się sezon grzewczy.

Dzisiaj zapraszam Was do naszej kuchni na pyszne soki ! Zrobiłam sobie sama mikołajkowy prezent, w sumie to takie prezenty są chyba najlepsze, i w końcu kupiłam wyciskarko-wytłaczarkę. Jak ona chodziła mi po głowie… Myślałam już o niej od lata, aby na jesienno-zimową chandrę i tą paskudną pogodę za oknem fundować nam 100% dawkę witamin. Bo co, jak co ale warzywa i owoce w pięciu porcjach dziennie powinniśmy pić, jeść zdecydowanie codziennie. Wam się udaje ? Bo mi niestety nie zawsze… Maja też chętniej sięga po sezonowe owoce i warzywa latem, a w zimowym okresie jest z tym gorzej i muszę się nagimnastykować, żeby je jej przemycać. Część jak np. truskawki, maliny, jeżyny mrożę, ale świeże to zawsze świeże.

Lubię wprowadzać do naszego domowego wnętrza ładne meble i dodatki, które będą cieszyć moje oko przez wiele, wiele lat. I tak oto w pokoju Mai zagościł mały, bujany fotel Franzo. Ręcznie wyplatany z naturalnego rattanu, myślę, że ma za sobą mnóstwo wspomnień. To unikat, pochodzący z lat 60. Ciekawe, kto się kiedyś na nim bujał... Gdy kupuję meble vintage, zawsze zastanawiam się, jaką historię mają na sobie zapisaną.

Dziś na blogu trochę o "dizajnerskich" krzesełkach dla dzieci marki TON.  Jakiś czas temu miałam okazję poznać produkty tej marki  i zdecydowanie jako pierwsze przykuło moje oko krzesełko PETIT. Znana na całym świecie marka TON projektuje meble od 1861 roku i jest prekursorem w produkcji ręcznego gięcia drewna. Obok ich projektów nie da się przejść obojętnie. Drewniane krzesła i stoły TON to produkty, które wyróżnia ponadczasowe wzornictwo i rzemiosło na najwyższym światowym poziomie. W ich ofercie znajdują się ikony designu produkowane od pierwszych lat działania fabryki, takie jak kultowe krzesło nr. 14, które można spotkać w wielu domach, restauracjach, kawiarniach czy hotelach. Dzisiaj TON kultywuje tradycję mebli giętych, ale też wprowadza na rynek zupełnie nowe trendy i innowacyjne projekty w produkcji mebli.

Nasze Domowe Pielesze to miejsce pełne inspirujących, wnętrzarskich pomysłów, gdzie zamówiłam rolety rzymskie do pokoju Mai i dziś chcę Wam co nieco o nich napisać.  "Pieleszowe Dziewczyny" poleciła mi koleżanka i to był najlepszy wybór! Rolety nie tylko ładnie zdobią okno, ocieplają wnętrze, ale także pełnią funkcje praktyczne, osłaniając przed ostrym słońcem.

Kuchnia to domowa skarbnica przeróżnych przyrządów, akcesoriów, niezbędnych w codziennym użytkowaniu produktów spożywczych, a czasami też drobnych rzadko używanych pierdółek z którymi tak ciężko nam się rozstać. I te najrzadziej używane ukrywamy gdzieś w głębi szafek, by pod ręka mieć tylko te najpotrzebniejsze. W małej kuchni przechowywanie jest zdecydowanie na wagę złota ! Tu zagospodarować trzeba każdy centymetr użytkowej powierzchni, by gotowanie było łatwe proste i przyjemne. Kuchnia jest naszym miejscem porannych spotkań z kubkiem świeżo parzonej kawy, rodzinnych rozmów, gwarów, uśmiechów. To jest tzw. „ serce domu” dlatego uporządkowana kuchenna przestrzeń jest dla mnie tak ważna.

Dzisiaj przenosimy się myślami do skąpanej w słońcu Chorwacji... A przy okazji tych wakacyjnych wspomnień chcę nieco więcej napisać Wam o marce Italpouf, która w to lato skradła serca i nasze i naszych campingowych sąsiadów. A o czym mowa ? O nowoczesnych i designerskich siedziskach, pufach i workach stworzonych z myślą błogiego relaksu i rozpieszczania wygodą... Uważajcie! One rozleniwiają ;) Tak, tak... gdy już się na nich usiądzie ciężko jest wstać. Są mega wygodne ! A aby Wam to zobrazować oto skrawek chorwackich poranków z kubkiem kawy na plaży...

Dziś na blogu kolejny post z cyklu #madeinpoland. Tym razem coś dla domu, dla oka, dla przytulnego wnętrza. Poznajcie WOMEB - markę która, jak zauważyliście, gości od dłuższego czasu w naszym domu. A zaczęło się od poszukiwań stołu kuchennego... Na początku tego roku, w długie, zimowe wieczory przeglądałam9 strony internetowe w poszukiwaniu stołu do naszej kuchni, który koniecznie musiał być okrągły. I tak trafiłam na producenta mebli WOMEB. Stół był duży,przepiękny...ale ze względu na wymiar naszej kuchni byłoby zbyt ciasno. Ale oprócz stołu kuchennego, który możecie zobaczyć TUTAJ, wypatrzyłam stolik kawowy TRIPLE. Był idealny !!! Zamówiłam, skręciłam i tak cieszy moje oko już ponad pół roku. Ich styl, jakość wykonania i rewelacyjne ceny przyciągnęły mnie z powrotem jak magnes ! I tak w sypialni rozgościły się stoliki nocne. Idealnie się zgrały i świetnie pasują do pozostałych mebli o dodatków.

Mamy kalendarzowe lato! A wraz z nadejściem mojej ulubionej pory roku przygotowałam kilka inspiracji na zaaranżowanie klimatycznej , odrobinę tropikalnej i zdecydowanie letniej przestrzeni na tarasie. Jeśli zaglądacie do nas co jakiś czas, mogliście zauważyć, że ta moja przydomowa przestrzeń nieco się zmieniła. Ogrodowy wpis z minionego sezonu dla przypomnienia TUTAJ. Zamiłowanie do wszelakich roślin zielonych i kwiatów mam po mamie, bzika na punkcie pierdółek, dekoracji i dodatków mam chyba od zawsze, a chęć dzielenia się z Wami moimi pomysłami zrodziła się wraz z chwilą powstania bloga ;) Zapraszam Was na mój "scani taras" , rozsiądźcie się wygodnie z kubkiem ulubionej herbaty i poczytajcie, może coś Was zainspiruje :)

Dziś chcę pokazać Wam  designerskie projekty #madeinpoland i markę NIE/BO design w której zakochałam się po uszy ! Od początku tego roku "grahamkowe" lampy z serii kukka wprowadzają do naszego domu ciepły klimat, nadając sypialni niebanalnego wyrazu, a kuchenne tekstylia i poduchy "pod pupę" goszczą przy codziennych posiłkach. Poduchy mogliście zobaczyć już w TYM wpisie. Dzięki prostym rozwiązaniom, oryginalnym kształtom i dbałości o najdrobniejszy detal NIE/BO design świetnie wkomponuje się w minimalistyczne, nowoczesne, loftowe czy skandynawskie wnętrza. A za sukcesem marki stoją Kasia i Ania oraz mała Helenka ( inspiracja do powstania działu KIDS ) . To dzięki ich zamiłowaniu do prostych form, wyselekcjonowanych materiałów i współpracy z lokalnymi rzemieślnikami możemy wprowadzić do naszego domu odrobinę polskiego designu, wybierając nowoczesną i minimalistyczną w swej formie lampę, oryginalny dywan, proste i nietuzinkowe wzory tekstyliów do kuchni i jadalni oraz ciekawe projekty legowisk dla pupili.

Dzisiaj mam dla Was post zdjęciowy z aranżacją wielkanocnego stołu. Rozsiądźcie się wygodnie z filiżanką ulubionej kawy i zerknijcie na przygotowane przeze mnie inspiracje. Jest pastelowo, z przewagą bieli, a akcentem nachodzących Świąt Wielkanocnych są zajęcze miseczki, patery i figurki. Postawiłam na biel i kilka odcieni różu, aby podkreślić radosny czas jaki będziemy obchodzić już w tą niedzielę. Dla mnie Wielkanoc to przede wszystkim kolorowe jajeczka, wszechobecny zapach domowych wypieków, te lukrowane babki ze słodką posypką, kajmaki, mazurki i te wiosenne dekoracje, piórka, gałązki, świeże kwiaty w wazonie i to najważniejsze RODZINNE świętowanie przy wspólnym stole.