Dynia w diecie dziecka – sprawdzone przepisy

6

Nadszedł dyniowy sezon. Na lokalnym bazarku kupiłam jakiś czas temu małą dynię hokkaido. Leżała na kuchennym blacie i czekała, aż się nią zajmę. Jeśli mowa o dyni to pierwsze, co mi się z nią kojarzy ( oprócz Halloween ) to zupa krem ! Ja i Maja jesteśmy „zupolubne” , dlatego pierwszą jesienną dyniową potrawą, którą ugotowałam była właśnie lekka zupa krem z kluseczkami kładzionymi i prażonymi pestkami. Przepis jest dziecinnie prosty, znajdziecie go na dole wpisu. Co do dodatków do zupy, to tu mamy szeroki wybór od kluseczek, po groszek ptysiowy, prażone pestki itp..

CZYTAJ

Rowerek biegowy Kido

3

Kido Bikes to pierwszy rowerek biegowy Mai. Naukę jazdy na biegówce Maja rozpoczęła w maju, ale to zdecydowanie nie był jej czas… Na początku nie chciała wsiąść na rowerek. Miałam wtedy wrażenie , że się po prostu bała. Rowerek stał w domu i czekał na odpowiedni moment. Robiła co jakiś czas do niego podchody, zakładała kask, dzwoniła dzwoneczkiem, wsiadła …ale o jeździe nie było mowy. W salonie kilka razy udało mi się ją namówić, aby usiadła i obie ( ja z tyłu jako wsparcie i asekuracja ) przemierzałyśmy odległość kilku metrów po parkiecie 😉 Jeszcze przed wakacjami na początku czerwca Maja zaczęła jeździć po podwórku cały czas szukając mnie z tyłu, czy ją trzymam. Nie powiem, że pozycja była wygodna, bo kręgosłup dawał się we znaki… a Maja sama nie mogła jeszcze złapać równowagi na rowerku. Miała wtedy 23 miesiące i widziałam, że to nie jest ten czas, gdzie pewnie czuje się na biegówce i poradzi sobie bez mojej asekuracji. Robiła kilka kroków i kładła , hmm w sumie… rzucała rowerek na ziemię… Nie namawiałam jej żeby ponownie wsiadła, bo to ona miała mieć frajdę i przyjemność z jazdy. Co drugi, trzeci dzień ,a czasami raz na tydzień przypominała sobie o rowerku, który czekał na nią na tarasie. I się doczekał 😉

CZYTAJ

Weekend z Bubulinką #1

7

Zaczynamy weekend z Bubulinką ! Co jakiś czas na blogu pojawiać się będzie wpis przedstawiający nowość z Bubulinkowego sklepu. Zaczynamy od maty do zabaw Elodie Details, nad którą się dość długo zastanawiałam… Szukałam maty, która będzie dekoracją w pokoju Mai, pasującą stylistyką i kolorystyką, bo niestety…mam na tym punkcie lekkiego bzika 😉 Zależało mi na tym, aby przydała się też podczas zabaw czy to w domu czy w ogrodzie i którą w łatwy sposób będzie można wyczyścić i wyprać. Ta w aztecki wzór najbardziej przypadła mi do gustu. Po rozpakowaniu paczki cieszyłam się z tego zakupu jak dziecko ! Dlaczego ? Po pierwsze na żywo mata wygląda rewelacyjnie! Po drugie ma w środku grubą warstwę gąbki i idealnie sprawdzi się też dla maluszków. Po trzecie jest duża, bo jej średnica wynosi 120cm i można ją wykorzystać np. na wyjeździe czy na wakacjach z dzieckiem. A po czwarte matę można prać w pralce. Już wyprana, przetestowana, na średnim poziomie wirowania po wyschnięciu wygląda jak nowa. Zdecydowanie warta swojej ceny. W naszym domu sprawdza się rewelacyjnie.

CZYTAJ

Projekt Modna Mama – IDA Bag

0

Macie ulubioną część garderoby ? Moja to zdecydowanie dodatki i na ich punkcie mam lekkiego bzika ! 😉 Potrafię wybrać się na zakupy  i wrócić z nową torebką… a rzeczy, po którą pojechałam nie kupić. Macie tak, jak ja ? Przez ostatnie 2 lata instynkt macierzyński trochę mi przysłonił zakupowe szaleństwa i z reguły kończyło się na zakupach dla Mai.

CZYTAJ