Kwiecień 2016

Dzisiaj na blogu gości Fabrykę Poduszek. Polską manufakturę tekstyliów dziecięcych Made in Poland.  W ich ofercie znajdziecie : poduszki, narzuty, pościele, ochraniacze, a także dekoracje do pokoiku dziecka : pufy, kosze, organizery oraz tekstylia, które wprowadzą do Waszego salon ufajny klimat. Fabryka Poduszek jest otwarta na wszystkie moje i nie tylko moje zachcianki ;) Uszyje, zaprojektuje to, co akurat chodzi mi po głowie. Tkaniny, wzory , printy, personalizacja do wyboru do koloru. I to przyciągnęło mnie do nich jak magnes. Mogłam wybrać sobie dowolną tkaninę i zaprojektować własną pościel i wzór poduszek, które jak możecie zauważyć na stronie, zwą się Majuszka. Połączenie szarości i pudrowego różu to mój kolor. Nie za słodko, ale subtelnie i dziewczęco. Lubię łączyć szarości z różem. Jest wtedy tak łagodnie, a róż nie jest kolorem dominującym w tym połączeniu.

Poznajcie Foodii™ - system do przechowywania i podawania przecierowych przekąsek dla dzieci, który gości w naszym domu od 3 tygodni. Nie przypuszczałam, że wzbudzi we mnie tyle maminego  zachwytu ! Jako mama 20 miesięcznej Mai przecierowe zupki, kaszki, musy i deserki przygotowywałam i przygotowuję zawsze na bieżąco, jednego dnia na jeden maksymalnie dwa posiłki. Smaki zmieniają się, gdy w życie wchodzi nowa rola- rola rodzica. Moje smaki zmieniły się gruntownie. Przypomniałam sobie, co to jest gotowanie na parze, pieczony filet czy pierś z indyka  nieopływająca tłuszczem z patelni, brokuły, szpinak i brukselka prosto z wody i szklanka soku zamiast kolejnej filiżanki kawy.. hmm chodź nie, nie .. kawa to jednak ma znaczenie i tu sytuacja się nie zmieniła :) Ale wracając do przecierów i przekąsek, przyrządzanych w tzw. "międzyczasie " z reguły robione w biegu, podczas drzemki, znalazłam złoty środek i mnóstwo zaoszczędzonego czasu, serio ! Foodii™ ułatwia mi to zadanie w 100 nie.. 200 procentach i żałuję, że nie trafiłam na coś takiego przynajmniej rok temu ... Maja nie jest niejadkiem, co ułatwia mi ten status gotującej matki polki ( taki żart ) . Lubię gotować, piec, kucharzyć. Chyba mam to po mamie :) W naszej kuchni stosuję zasadę dużo przypraw mało soli, lepiej upiec niż usmażyć i to skutkuje w tym, że Maja je z nami wspólnie obiady. Co do przekąsek robionych w biegu, resztki zblendowanego musu czy puree zawsze zostawały lub tata dojadał je wieczorami . Teraz sprawa jest prosta! Blenduję większą ilość ziemniaczków, marchewki lub mixu owoców przekładam do woreczków zakręcam i gotowe . Maja nie czeka i nie marudzi. Ma przedobiednią przekąskę lub podwieczorek gotowy. Wystarczy wcześniej wyjąć go z lodówki, by uzyskał temperaturę pokojową lub podgrzać w kąpieli wodnej. Woreczki teoretycznie mają zastosowanie jednorazowe, ale ja używam ich kilkakrotnie, myjąc ciepłą wodą z płynem. Są bardzo wytrzymałe i nie przeciekają. Spokojnie mogę je wrzucić do torebki na spacerze. Takie woreczki przygotowuję teraz co 2 dni, a gdy warzyw mam więcej to je poprostu mrożę.

Poczuliście już wiosenny wiatr we włosach?  I promienie słońca na twarzy ? Mimo, że kwietniowa pogoda płata na figle i ... raz świeci słońce, a raz pada deszcz to my z wiosennych dni czerpiemy jak nawięcej. Łapiemy słońce w garść i nie wypuszczamy :) Wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Doładowuje mnie dobrą energią! Dodaje pozytywnego kopa i chęci do robienia nowych rzeczy. Blog prężnie się rozwija, pojawiają się kolejne projekty, niedługo pochwalę się Wam czymś dla mnie bardzo ważnym i wyczekiwanym, ale dajcie mi jeszcze chwilkę... momencik . Wiecie, nie przypuszczałam, że w rok uda mi się tyle osiągnąć. To też Wasza zasługa, bo jesteście tu ze mną i zostawiacie po sobie ślad, mam Waszą obecnośc i tu i na facebooku i instagramie. Dziękuję ! No dobra... nie będę się tu dłużej rozpisywać... Chcę pokazać Wam dziś wiosenną stylizację Mai od Rever Kids oraz nasz No. 1 wśród wiosennych trzewików - butki Mrugała.

Trafiłam niedawno na fajne miejsce w sieci. My Sweet Love - to portal dla Mam i przyszłych Mam z mnóstwem ciekawych tematów, porad , inspiracji i forów dyskusyjnych. Strona jest świeżutka, powstała w tym roku, ale widzę już w niej potencjał i spore zaangażowanie obecnych tam Mam. Logując się w wolnej chwili przeglądam nowe wątki i swieżo poruszane tematy. Zaglądaliście ostatnio do Fistaszkowe Love ? Kinga również pisała o My Sweet Love i też jest tam zarejestrowana. To miejsce wirtualnych spotkań Mam, które szukają odskoczni od kaszek, pieluch i matczynych zmartwień. To miejsce nawiązania nowych znajomości, wymiany poglądów, opinii, doświadczeń . To miejsce dla każdej z nas - dla mnie i dla Ciebie Mamo! Nie będę Wam tu osładzać słodkiego już w nazwie profilu My Sweet Love. Po prostu wejdź , zarejestruj się, poczytaj i spędzić fajnie czas :)

 

Przygotowałam dla Was recenzję multizadaniowego krzesełka do karmienia Evolu 2 marki Childhome. Korzystamy z niego od miesiąca  i bardzo fajnie sprawdza się w naszym domu. Jeśli planujecie zakup krzesełka dla Waszego Malucha , to może akurat kilka wskazówek i podpowiedzi będzie Wam przydatnych. Belgijska marka Childhome w swojeje ofercie ma nie tylko krzesełka do karmienia, ale także meble, wózki, zabawki i dekoracje do pokoików dziecięcych. Całej kolekcji Childwood i Childwheels mogłam przyjrzeć sie bliżej, pooglądać , podotykać na Targach Kids Time w Kielcach. Krzesełko od razu wpadło mi w oko, nie mówiąc o designerskich dodatkach do pokoiku dziecięcego , lapkach, bujakach, wieszakach z tabliczką do pisania i mini garderobach. Zajrzycie na ich stronę, aby poznać całą kolekcję www.childhome.pl

Chyba każdy z Was zna historię Czerwonego Kapturka, czytaną przez babcie, opowiadaną przez mamy przed snem i przedstawianą w dziecięcych teatrzykach. To jedna z wielu bajek powszechnie znanych w całej Europie. Lubiłam ją w dzieciństwie, choć jak pewnie nie jedno dziecko bałam się wilka i z niecierpliwością oczekiwałam, jak zakończy się ta historia. Dziś przedstawiamy Wam naszą historię Czerwonego Kapturka stworzoną przez Blanket Story .

Od jakiegoś czasu chodził mi po głowie wpis o zabezpieczeniach na schodach. Dostałam od Was kilka pytań w tej kwestii, dlatego postaram się tu na nie odpowiedzieć. W naszym domu mamy schody łączące piętro z poddaszem. Gdy remont dobiegał końca i na schody można było swobodnie wejść postanowiłam rozejrzeć się za bramką zabezpieczającą. Nie znałam tego typu produktów i nigdy się im bliżej nie przyglądałam. Trafiłam na stronę www.bettacare.pl mającą w swojej ofercie baramki i dodatkowe rozszerzenia.

Przedstawiam Wam dziś nieco bliżej Heklowska Design. To mała manufaktura w domowym zaciszu, gdzie podczas długich wieczorów powstają dywany, poduszki i pufy dziergane ręcznie . W moim salonie  goszczą już dwa dywany jej autorstwa : kremowy i szary. Lubię łączyć skandynawski styl z ręcznie robionymi dekoracjami. Kremowy sznurkowy dywan mieliście okazję zobaczyć w pierwszym wpisie z naszego poddasza : Nasze nowe miejsce w domu. Zamówiłam go zanim poddasze mieliśmy gotowe do zamieszkania i z niecierpliwością czekałam, kiedy będę mogła położyć go w salonie. Szary w nieco mniejszym rozmiarze świetnie uzupełnia się z resztą dodatków w domu. Dywan to nie tylko dodatek dekoracyjny, ale także miejsce zabaw. Maja w ciągu dnia często bawi się na nim, układa klocki, albo poprostu się na nim kładzie. Woli siedzieć na podłodze niż na kanapie ;) Dywan można spokojnie prać w pralce, ustawiając pranie ręczne lub delikatne, a to przy dziecku to świetne rozwiązanie. To , na co warto zwrócić uwagę, to jakość i estetyka wykonania dywanów. Sznurek z jakiego są zrobione dywany nie mechaci się, mimo wielokrotnego prania nie zmienia swojej struktury i zachowuje świetny wygląd .

Oto najbardziej ekologiczny wózek świata ! Holenderski Greentom Upp to  proekologiczny wózek  w 100% wykonany z recyklingowych materiałów. Pierwszy raz natknęłam się na markę Greentom podczas kampanii La Millou promującej kolekcję torebek Feeria. I wiecie co, nie mogła oderwać od niego wzroku. Co prawda obiło mi się już kiedyś o uszy, że są tego typu wózki, wyprodukowane w zgodzie z naturą, jednak nie przyglądałam im się bliżej. Moja ciekawość nie miała końca i pan Google skierował mnie na : www.greentom.com.

Poznajcie Groovy Magnets belgijską markę projektującą dekoracje ścienne w formie magnetycznych i kredowych tablic, naklejek oraz  tapet. W ich projektach zakochałam się bez reszty ! Proste, ponadczasowe wzory przeniesione na magnetyczną powierzchnię to świetny element dekoracji pokoju dziecka, biura, salonu, a nawet kuchni. Do pokoju Mai zamówiłam naklejkę magnetyczną z królikiem. Trochę mamy tych króliczych akcentów, dlatego wybór nie mógł być inny. Gdy naklejka już do nas przyjechała, nie przypuszcałam że jest, aż tak duża i miałam niemały problem gdzie ją ulokować w Majuszkowym pokoju ze skosami. Wpadłam na pomysł, że na ścianie vis'a vis jej łóżeczka stworzę mini kącik do nauki i zabawy. Brakuje nam jeszcze stoliczka, ale naklejka i krzesełko znalazły już tam swoje miejsce wraz z garderobą i lampką. Lubię te dziecięce gadżety. Większą radość sprawiają mi zakupy dodatków do jej pokoiku niż nowa para szpilek :)