Marzec 2016

YOSOY to nowa marka na polskim rynku tekstyliów i dekoracji do pokoików dziecięcych. Chcę ją Wam dziś bliżej przedstawić. Jak zauważyliście, trochę zmian i zawirowań w pokoju Mai. Dostałam wczoraj  kilka pytań , dlaczego w tak krótkim czasie zmieniam wystrój w pokoju dziecka. I na to pytanie Wam odpowiadam. Lubię inspirować i dzielić się moimi pomysłami z Wami, bo blog jest dla Was ( dla mnie i Mai też jako wirtualny pamiętnik) ale przede wszystkim przygotowuję te aranżację , aby pokazać Wam, jak w prosty sposób odmienić małe wnętrze na poddaszu odkrywając przy tym nowe, ciekawe marki. Dla jednych będzie to inspiracja dla innych chwila na poczytanie przy kubku kawy . Jeśli tu jesteście to znak, że warto realizować kolejne aranżacje . Przy planowaniu zmian, a mowa tu o małym przemeblowaniu , nowych naklejkach na ścianie ( nie, nie... to nie tapeta ) i kilku dodatkach chcę przedstawić Wam nową, polską markę YOSOY. Z wielką przyjemnością przygotowałam ten wpis, bo produkty jakie mają w swojej ofercie są naprawdę piękne , a co najważniejsze tworzone z pasją !

Wiosna daje o sobie co raz bardziej znać. Słońce, które co rano zagląda nam do okien doładowuje mnie pozytywną energią. Nie wiem jak Wy, ale ja nawet po weekendzie mam więcej motywacji i chęci do pracy, gdy za oknem świeci tak piękne słońce. Wtedy i kawa lepiej smakuje. Lubię wprowadzać wiosenne akcenty do domu. Świeże kwiaty, gałązki rozwijające pierwsze listki i dekoracyjne elementy, które nadają koloru i wyrazu. Planując zmiany wystroju wnętrza domu wybieram te, które wykorzystam nie tylko w danym sezonie.

Dziś chcę przedstawić Wam markę Dear Eco . To linia ubranek i akcesoriów dla dzieci tworzona w zgodzie z naturą, a inspiracją do stworzenia marki była wieloletnia współpraca polsko-norweskiego zespołu bardzo kreatywnych osób. Z ich wspólnych działań, przemyśleń, badania rynku potrzeb przyszłych rodziców i dbałości o środowisko powstao Dear Eco, które sprosta oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających rodziców. Styl, elegancja, ekologia.. takimi trzema słowami mogę opisać ich produkty. W ofercie znajdziecie : śpioszki, body, koszulki, akcesoria i przepięknie zapakowane zestawy prezentowe. Rozmiarówka przedstawia się następująco : New Born 0-3 miesiące, Baby 3-12 miesięcy oraz Toddler 12-18 miesięcy .

Szukałam ostatnio poduszek do pokoju Mai, aby zrobić jej w baldachimie przytulny kącik zabaw i trafiłam na Vanilla Frog. To sklep internetowy z artykułami dla dzieci i rodziców w którym znalazłam poduszki Lorena Canals o bardzo ciekawych kształtach. Znacie ich produkty? Ja poznała je jakiś czas temu przy okazji wyboru dywanu „herbatnika” do pokoju Mai, ale na tak szeroką ofertę poduszek trafiłam właśnie w Vanilla Frog. Oczywiście wybór był ciężki, bo wszystkie wzory i pastelowe kolory mi się podobały. Postawiłam na biel i pudrowy róż, który ostatnio jak zauważyliście u nas króluje. I tak wybór padł na pudrową gwiazdkę i białe skrzydełka. Gdy oglądałam poduchy na stronie nie przypuszczałam, że są tak pokaźnych rozmiarów. Po otwarciu przesyłki byłam pozytywnie zaskoczona. U nas poduszki mają wiele zastosowań, ale najwięcej frajdy sprawiają nam wspólne zabawy. W kąciku w baldachimie są piękną dekoracją. Wieczorami gdy czytamy bajki lubimy się na nich wylegiwać, a ostatnio nawet tata Mai podkradł nam jedną poduszkę . Posłużyła mu jako podstawka pod laptopa, a on rozsiadł się wygodnie na kanapie. Można i tak J Dla mnie wybór poduszek, mimo że w kolorze białym był trafiony. Wiecie dlaczego ? Można je prać w pralce, tak jak i wszystkie dywany z oferty tej marki. Przy małym dziecku możliwość wrzucenia dekoracji, jakimi są poduszki do pralki to rozwiązanie idealne! Nie wszystkie poduszki jakie są  w naszym domu można tak prać, dlatego tu akurat cena idzie w parze z jakością i funkcjonalnością produktu. Mamy je od miesiąca i jestem z nich bardzo zadowolona. Pewnie zapytacie , czy już były prane ? Tak, skrzydełka wylądowały w pralce i po  wyschnięciu wyglądają jak nowe. Całą gamę wzorów i kolorów znajdziecie tutaj : www.vanillafrog.pl

Dziś przedstawiam Wam Monkey Machine - polską markę tworzącą oryginalne i ponadczasowe dodatki do wystroju wnętrza. W ich pracowni powstają stołki, fotele, krzesła, stoliki kawowe i nietuzinkowe tekstylia, które będa świetnym uzypełnieniem salonu, biura czy sypialni. Wśród nowoczesnego designu wyłania się też on, nasz rodzynek! A jest nim  stołek BUNNY . Uroczy, prawda ? Właśnie to on jak magnes przyciągnął mnie do Monkey Machine i tak zaczęła się moja fascynacja ich produktami. W swoim sklepie internetowym Monkey Machine skupia także wyselekcjonowane marki z całego świata, aby nowoodwiedzający gość, tak jak ja, mógł swobonie wybierać w bardzo szerokim asortymencie różnoronych mebli, akcesorii, tekstylii i dodatków. Jeśli cenicie sobie wysokiej jakości produkty z charakterem i w oryginalnym stylu, to miejsce jest właśnie dla Was.

Dziś odkrywam przed Wami nową polską markę odzieżową Flamingoo. Wiosenne słońce powoli zagląda nam do okien, dlatego pora odświeżyć naszą garderobę . Puchówkom, grubym swetrom i kozakom mówimy : bye ! bye ! Zrobiłyście już porządki w szafie? Ja zrobiłam i miejsca wolnego w szafie przybyło... W sam raz na pastelowe nowości. W tym sezonie rządzić będą właśnie pastele, a pierwsze skrzypce zagrają kolory : baby blue i baby pink . Słodko , prawda ? Postaram się Was nie zasłodzić i przełamać nie co słodko-słodkie pastelowe zawirowanie kolorami.

Przygotowałam dwie propozycje od Flamingoo. Pierwsza z nich to lekka i zwiewna pudrowa sukienka, rozkloszowana ku dołowi, świetnie maskuje niedoskonałości i wydłuża nogi . Idealnie komponuje się ze szpilkami w kolorze miętowym, a latem z balerinkami lub sandałkami. To mój No. 1 z ich wiosennej kolekcji. Już nie mogę się doczekać, kiedy w nią wskoczę, założę moje ulubione szpilki i poczuję ciepły powiem wiatru, ach... Wam też już marzą się cieplutkie wiosenne dni?

Często pytacie mnie, gdzie w pokoju Mai znajdują się jej zabawki. Ostatnio dostałam też pytanie, dlaczego ma ich tak mało? Hmm... mało?! Niekoniecznie ;) Zabawki w naszym domu to na tym etapie jej rozwoju drugorzędny temat, bardziej interesujące są:  garnki, miski, sztućce, odkurzacz, mikser i wszystkie domowy czynności , które ja wykonuję, a ona chce mnie w tym naśladować. Taka mała "Zosia samosia" mi rośnie. Ale ... ale ... wracając do przechowywania zabawek Mai to porządek i szybką organizację sprzątania zagwarantują nowości od Caramelli, a mianowicie ręcznie plecione, wiklinowe skrzynie, które miałam okazję niedawno poznać i chcę Wam je dziś pokazać. W Caramelli wybór dodatków do przechowywania jest bardzo duży, od koszy po materiałowe i filcowe pojemniki, a także mój No. 1 właśnie te wiklinowe skrzynie. Występują w kilku wersjach kolorystycznych w zestawie z poduszką-siedziskiem lub bez. Skrzynie świetnie komponują się nie tylko w pokoju dziecka, ale także w sypialni czy pokoju dziennym.

8 marca 2015... od tego dnia wszystko się zaczęło, a było to tak : pierwszy wpis : Witaj Wiosno ! , pierwsza plenerowa sesja zdjęciowa, wiosna, którą czuć było w powietrzu, malutka Maja bez której nie byłoby Majuszki, ja z głową pełną pomysłów i Asia, która była i jest jedną z moich motywacji do działania i rozwijania tego miejsca dla Was, moich czytelników.

Po pierwszym wpisie... chwila zastanowienia, jak przyjmie się blog, kolejne posty stricte modowe, trochę Mamy, dużo córki, odkrywanie i poznawanie nowych polskich marek, projektantów, malutkich manufaktur, pierwsze współprace, sesje produktowe, pierwszy konkurs, otwieranie się na social media : fan page Majuszka i profil na Instgramie @majuszka.pl, poznawanie wielu ciekawych osób, blogujacych Mam, cudowna przyjaźń, tak...  mogę nazwać to przyjaźnią, bo gdy są chwile zawahania , zwątpienia, te "gorsze " dni czy też momenty euforii i chęci podzielenia się swoimi odczucaimi i emocjami to jest ona, o każdej porze dnia i nocy, Fistaszkowa Mama - Kinga, którą na pewno znacie z bloga www.fistaszkowelove.pl

Sklep Fayne to miejsce  dla tych , którzy lubią niebanalne dodatki, szukają nietuzinkowych rozwiązań w urządzaniu pokoju czy kąciku dziecka kierując się estetyką, prostotą i pastelową paletą barw. Sklep Fayne to miejsce dla mnie, moje miejsce! Po tym wpisie, z pewnością i Wasze! Dlaczego? Odpowiedź jest prosta! Fajnie urządzić pokój Malucha z Fayne! :) W ich asortymecie znajdziecie plakaty, które nie tylko służą dekoracji , ale także uczą . Moje serce skradły plakaty imienne. A jak Wam się podobają? Oprócz plakatów znajdziecie tam też naklejki ścienne, girlandy, tablice kredowe i ... pufy! Ale jakie pufy. Nie, nie ... to nie pufy, to miejsce domowego relaksu. Nie uwierzycie jak nie usiądziecie, a raczej rozłożycie się na niej, a silikonowe kuleczki wymasują Wasze zmęczone plecy. Pufa to nie tylko wygodna mini kanapa , ale także designerski dodatek do naszego wnętrza. Przepadłam! Jak zobaczyłam je pierwszy raz na Instagramie, dlatego chcę abyście też poznali Fayne-dodatki.