Instrukcja pakowania Malucha

3

Po naszym powrocie z greckich wakacji dostałam dużo pytań od Mam o to, jak spakowałam 9 miesięczną Maję, co mi było potrzebne, a co zupełnie zbędne. Postanowiłam podzielić się z Wami moim doświadczeniem i stworzyłam instrukcję, jak spakować dziecko na wakacje. Wyjazd zagraniczny różni się i to bardzo od tego w kraju, dlatego na mojej liście znajdą się tylko te rzeczy, które przydały się w ciągu naszych tygodniowych wakacji .

CZYTAJ

Weekend na wsi

2

Mimo to, że mieszkamy w domu z ogródkiem, tęsknię za moim domem rodzinnym na wsi. Staramy się regularnie odwiedzać moich rodziców i dziadków Mai, by nacieszyć się wspólnymi chwilami, ciszą, spokojem, z dala od gwaru, zgiełku, codziennej pracy i remontu, który ciągnie się za nami, a końca nie widać 🙂 Taki wyjazd daje mi chwilę wytchnienia i odpoczynku, mam czas wypić kawę, zjeść mamine ciasto, nie musze się martwić co dziś trzeba zrobić na obiad 🙂 Maja jest wynoszona, wycałowana przez wszystkich, dlatego radość spędzania czasu z bliskimi jest jeszcze większa.  Rozkładamy matę piknikową na trawie, wśród drzew i kwiatów i cieszymy się wspólnymi chwilami… a przy okazji testujemy nowości.

CZYTAJ

Beztroskie poranki

50

Godzina 7.30… radosnym uśmiechem i głośnym okrzykiem: taak! tak! budzi nas  codziennie Maja. To ostatnio jej ulubione słowo, na każde pytanie odpowiada: tak . Po przebudzeniu staje w łóżeczku i wpatruje się w rodziców, którzy odsypiają remont poddasza i nocne składanie mebli, tak tak… już niedługo pokażemy Wam pokoik Mai, jej nowe miejsce w domu 🙂 Gdy Mama szykuje mleko, a Tata parzy poranną kawę, Maja bez krzyków i zbędnego narzekania, przegląda książeczki, przekłada przytulanki z miejsca na miejsce i czeka na swoje śniadanko. Kocham te nasze wspólne poranki, bo jej uśmiech daje energię na cały dzień! A jak wyglądają Wasze poranki?

CZYTAJ

Kolory lata

4

To lato należy do pasteli i barw ziemi. Modny stał się błękit, pudrowy róż i oczywiście mięta. W połączeniu z bielą lub kremem, kolory te nabierają wyrazu, a zarazem lekkości i letniej świeżości. I nie tyczy się to tylko garderoby Mam, ale także Maluchów. My stawiamy na miętę i pudrowy róż. Co do barw ziemi i stylu boho, to powoli wczuwamy się w tą kolorystykę i co raz więcej rzeczy w odcienaich brązu, zieleni i tzw „brudnego ” różu pojawia się w szafie Mai. Na pewno niebawem zobaczycie nas w takiej stylizacji.  Dziś chcemy pokazać Wam kilka letnich połączeń w kolorach lata. Może coś przypadnie Wam do gustu i zainspiruje do stworzenia własnej stylizacji.

CZYTAJ

Krzesełko do karmienia

6

Dziś podzielę się z Wami opinią dotyczącą naszego krzesełka do karmienia. Maja w wieku 8 miesięcy zaczęła stabilnie siedzieć, dlatego już jakiś czas temu zdecydowałam się na zakup. Czym się kierowałam w wyborze krzesełka? Z pewnością nie opinią innych Mam, bo tu zdania są tak podzielone i trudno byłoby podjąć dobrą decyzję 🙂 Wybrałam proste, wygodne i praktyczne krzesełko szwedzkiej firmy Baby Bjorn. Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo i funkcjonalność ,to krzesełko sprawdza się idealnie. Blat jest tak dopasowany, że nie wymaga ono pasów bezpieczeństwa, przez co wkładanie i wyjmowanie dziecka trwa kilka sekund. Odpowiednio zaokrąglone i wyprofilowane oparcie zapewnia prawidłową postawę podczas siedzenia, a regulowana tacka z łatwością się zdejmuje i czyści ( można ją też myć w zmywarce) . Po złożeniu krzesełko zajmuje bardzo mało miejsca, a ze względu na naszą niedużą kuchnię to ważna funkcja.  Dzięki blokadzie blatu Maluch nie jest w stanie się sam z niego wydostać, wyjąć nogi, czy też wstać. Wysokość krzesełka pasuje idealnie do naszego stołu, a tym samym Maja ma jeszcze więcej frajdy, gdy  je razem  z nami . Każde zabrudzenie, nawet truskawki, czy buraczki bez problemu da się usunąć i nie zostają żadne plamy. Zdecydowanie mogę stwierdzić, że to był dobry wybór.

CZYTAJ

Ogrodniczka

4

Pogoda w miniony weekend nas bardzo rozpieszczała, oprócz nocnej burzy, w ciągu dnia świeciło piękne słońce, a klimat był iście śródziemnomorski. My nie narzekamy na upały, cieszymy się chwilami tych gorących dni i spędzamy je w ogrodzie. Mając małe dziecko, doceniam to, że mam dom z ogródkiem, w którym możemy się bawić, chodzić boso po trawie, łapać promienie słońca i wypoczywać w cieniu drzew.  Jako mała dziewczynka miałam zamiłowanie do podlewania ogródka babci, sadzenia z nią kwiatków, zrywania truskawek i malin prosto z krzaczka.  Wakacje zawsze spędzałam na wsi u dziadka i babci, która mnie rozmpieszczała, budując mi z koca i zasłony domek w ogródku, nawet uplotła mi hamak. Zawieszony był między dwoma drzewami, z których wprost do niego spadały dojrzałe śliwki. Przygotowując ten wpis, nagle wróciło tyle pięknych wspomnień… Teraz gdy mam swój ogród i Maję, z tych chwil spędzonych razem na świeżym powietrzu, wśród kwiatów i drzew cieszę się jeszcze bardziej.

CZYTAJ

Różowe słonie

1

Pamiętacie z dzieciństwa taką piosenkę: „Cztery słonie, zielone słonie, każdy kokardkę ma na ogonie…” śpiewały ją chyba Fasolki. Melodia i refren cały czas wpada w ucho, mam nadzieje że Mai też się spodoba 🙂 A co do słoni, to trafiłam ostatnio na świetny dwustronny komplet pościeli Lela Blanc z kolekcji Lucky Friends. Te zabawne różowe słoniki, choć nie są zielone, od razu wpadły mi w oko i skojarzyły z tą właśnie piosenką. Wybrałam komplet : poduszkę + kołderkę z wypełnieniem. Poduszka dostępna jest też w wersji płaskiej, ale ja wybrałam tą z wypełnieniem, gdyż posłuży nam na dłużej. Jak na razie Maja śpi na płasko i rzadko korzystamy z poduszeczki. Zdecydował się też na ochraniacz, bo Maja nawet w nocy ma nadmiar energii, kręci się z boku na bok, śpi na brzuchu albo w poprzek… uderzając się przy tym co jakiś czas o szczebelki łóżeczka. Ochraniacz sprawdził się idealnie ! Jest wysoki, dwustronny, ma puszyste wypełnienie i efektowne kokardy, które są naprawdę urocze, a łóżeczko od razu wygląda przytulniej.

CZYTAJ

Arbuzowe orzeźwienie

2

Sezon na arbuzy w pełni, dlatego wprowadzamy je w dietę Mai, mimo to że książkowo  arbuzy, melony,  truskawki powinno podawać się dziecku po roku, my próbujemy wcześniej. Maja jak do tej pory nie miała żadnych problemów z przyswajanie nowych rzeczy, dlatego poznajemy te sezonowe. Pokrojony na malutkie cząsteczki wcinała ze smakiem, a w tak upalny dzień jak dziś, to świetna przekąska, bo ma w sobie aż 92% wody. Arbuz idealnie orzeźwia i gasi pragnienie. Ostatnio w naszym domu królują owoce sezonowe. Codziennie rano kupuję świeże truskawki, które z bananami i arbuzem tworzą świetny koktajl, Mai też bardzo smakuje. Mój w wersji z limonką i miętą, a  dla niej nieschłodzony mix owocowy. Nawet udało mi się kupić bezpestkowego arbuza, bo z wyjmowaniem tych malutkich pestek jest zawsze mnóstwo zabawy.  Wielką radość sprawia mi widok Majki zajadające się owocami, bo był taki okres w rozszerzaniu diety , gdzie smakowały jej tylko warzywka, a zwłaszcza marchewka. Teraz jest co raz większa, uczy się samodzielnego jedzenia,  dotyka, poznaje, smakuje.. i wcina z uśmiechem na buzi 🙂

CZYTAJ

Tipi

1

Długi weekend rozpoczęłyśmy  zabawą w ogrodzie. W końcu przyszła pora by rozłożyć tipi  na trawniku wśród drzew. Namioty tipi podbijają ostatnio serca maluchów i rodziców też ! 🙂 To idealny pomysł na Dzień Dziecka, Gwiazdkę, czy roczek. Nasze czekało na ciepłe dni, bo w domu aktualnie etap remontowy, dlatego sprzyjająca aura pogodowa pozwala na beztroską  zabawę w ogrodzie. Tipi od Babo.pl dostarcza atrakcji całej rodzinie. Mieści się w nim nawet osoba dorosła wraz z dzieckiem, a czytanie bajek to prawdziwa radość ! Maja mimo to, że jest jeszcze mała potrafi bawić się w tipi nawet pół godziny 🙂 co dla tak małego, aktywnego dziecka to naprawdę dużo . Poduszki, króliki, sówki, przytulanki tuli, gryzie, podrzuca  i jest w tym tyle dziecięcej radości … a ja mam chwilę by wypić kawę.  Uwielbiam patrzeć jak bawi się, poznaje świat i ciągle uczy się czegoś nowego, a te spojrzenie przez okienko… bezcenne . 

CZYTAJ

Poczytaj mi, Mamo !

0

Wspólne czytanie wzmacnia więź między rodzicem a dzieckiem, dlatego my przygody z książką zaczęłyśmy , gdy Maja skończyła miesiąc. Jej pierwszą książeczką była czarno-biała harmonijka „Oczami Maluszka ” o której mogliście przeczytać tu. Gdy Maja ma już 10 miesięcy i dłużej skupia uwagę na tym, co się wokół niej dzieje, czytamy krótkie opowieści i bajki Jana Brzechwy i Stanisława Jachowicza . Jedną z ulubionych jest „Chory Kotek”, a także  „Na Straganie” i „Entliczek Pentliczek”. To bajki mojego dzieciństwa i częściowo nawet znam je na pamięć, a teraz mam okazję je sobie przypomnieć. Czytanie rozwija pamięć i koncentrację, dziecko szybciej zaczyna mówić i poznawać przedmioty, które go otaczają. Obserwując Maję , to jak mówi „mama, tata ” , klaszcze, pokazuje żółte kurczaczki  na obrazku wiem, że czytanie ma bardzo ważny wpływ na rozwój Malucha. Czy Wy też czytacie swoim dzieciom ? Macie swoje ulubione książeczki lub autorów?  Chętnie sięgniemy po coś nowego , czekamy na Wasze komentarze 🙂

CZYTAJ