Kółko Krzyżyk

1
Majuszka_DSC7137

Jakiś czas temu gościliśmy w naszym domu dwie wspaniałe kobiety, które oprócz najważniejszej życiowej roli – roli matki spełniają się też zawodowo i są niezwykle dobre w tym, co robią ! Ola to założycielka marki Kółko Krzyżyk, której kolekcję Wam dziś pokażę oraz Paulina utalentowana Pani fotograf, której zdjęcia znajdziecie w kolekcjach m.in dla takich polskich marek jak właśnie Kółko Krzyżyk, Pocopato, Booso czy Mrugała . W ich wspólnym projekcie miałyśmy z Mają okazję wystąpić. Zdjęcia powstały w jedno popołudnie, a efekty możecie zobaczyć poniżej.

CZYTAJ

Ogród

5
DSC_1891

Zapraszam Was do naszego ogrodu, który udało nam się w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy zaaranżować. W przygotowaniu pomogła nam Pani Karolina z Wonderland, która stworzyła projekt i dała kilka cennych wskazówek. Projekt został nieco zmieniony przez głównego wykonawcę, a mowa tu o tacie Mai, który w te czerwcowe upały od wczesnych poranków z silną ręką i wsparciem mojego brata został Bohaterem Ogrodu ! 😉 Czas dłużył mi się bardzo… bo tak naprawdę zaczęliśmy od zmiany całego ogrodzenia już w kwietniu, następnie prace przeniosły się do ogrodu o metrażu 200 m2. Marzył mi się taras, taki klimatyczny z naturalnego drewna, z mnóstwem zieleni, huśtawką, lampionami, które wieczorem wprowadzają romantyczny nastrój i pozwalają na chwilę relaksu po całym dniu pracy. Całość chciałam utrzymać w jasnej tonacji, nawiązując do stylu skandynawskiego, w którym jestem bezpamiętnie zakochana! Czasami jednak plany nie idą w parze z realizacją… Ale mimo wszystko końcowy efekt jest dla mnie tym, o czym marzyłam. Udało nam się zaaranżować miejsce na rodzinny wypoczynek, poranną kawę i pogaduchy z koleżankami, a także strefę zieleni z puszystym dywanem z trawy, basenem i miejscem na malutki domek dla Mai, który chcemy tam jej postawić. Mam nadzieję że ten plan zrealizujemy jeszcze w tym sezonie. Puki co korzysta z piaskownicy i huśtawki u babci w podwórku obok. A teraz poopowiadam Wam trochę o głównych elementach ogrodu, które razem tworzą spójną całość.

CZYTAJ

Pij mleko!

7
DSC_1733

Dziś będzie mlecznie, bajecznie … :) Chcę podzielić się z Wami moimi doświadczeniem w dostarczaniu dwuletniemu dziecku codziennej porcji mleka. Maja pije mleko modyfikowane raz  dziennie. Z reguły jest to pora tuż przed snem i mam wrażenie, że to jej częściowy „usypiacz”. Kolację je razem ze mną, jest to np. kanapeczka z serem/wędliną a najlepiej smakuje sam chleb z masłem, sałatka z warzyw sezonowych (brokuł, kalafior, bób), twarożek ze szczypiorkiem, czasami jajecznica ( ja nie przepadam za nią ) , koktajl, musli, płatki na mleku, kakao z biszkoptem lub domowym ciasteczkiem, które sobie moczy w kubeczku, naleśnik, tost z serem itp… Po zjedzonej kolacji Maja ma zawsze jeszcze mnóstwo niespożytkowanej energii, zabawy, chodzenie po schodach w tą i z powrotem, wypatrywanie taty w oknie, ostatnio ulubione lepienie ciastoliną i wiele innych dziecięcych „spraw” do załatwienia.

CZYTAJ

Pokój Mai na poddaszu #4

6
DSC_1600-02

Pokój Mai na poddaszu jest moim „oczkiem w głowie” . Na jego urządzanie, zaplanowanie wszystkiego krok po kroku poświęciłam chyba najwięcej czasu. Poddasze remontowaliśmy i urządzaliśmy od podstaw, natomiast I piętro domu ma już swój stały układ, dlatego tu pole do popisu mam mniejsze. Mogę jedynie ponieść wodze wyobraźni i zmienić wystrój poszczególnych pomieszczeń : sypialni, kuchni, łazienki i docelowego gabinetu, który wcześniej był naszym salonem połączonym z kuchnią. Metamorfozę sypialni mogliście zobaczyć TU , zmiany w pokoju Mai w poszczególnych wpisach : Pokój Mai na poddaszu #1 , #2 , #3 . Czerwiec i początek lipca poświęciliśmy na aranżację ogródka, który aż się prosił : zajmij się mną w końcu ! W następnym tygodniu pokażę go Wam w całej okazałości, bo na chwilę obecną pogoda nie pozwala na zrobienie zdjęć. Na ten rok zaplanowałam jeszcze odświeżenie kuchni i zmianę surowych czarnych szafek ( w męskim stylu ) na białe z drewnianym blatem oraz zaaranżowanie kącika do wspólnych posiłków. Wszystkie moje pomysły ze stoickim spokojem realizuje mój mąż. Moja mama ciągle pyta mnie, kiedy ta jego cierpliwość się skończy 😉 Realizując cały plan na urządzenie poddasza, później ogrodu rezygnuje w 100% ze swojego czasu, o wolnym czasie zapomina kompletnie, w sumie to nie myśli o nim wcale, a wszystkie najważniejsze kwestie związane z prowadzeniem firmy załatwia ciut świt lub późno w nocy. Dlatego na chwilę obecną cieszymy się nowym ogródkiem ze strefą wypoczynkową i stopujemy z pracami remontowymi. Trochę się rozpisałam… Chciałam się z Wami podzielić planami na najbliższe miesiące, bo Majuszkowy blog to takie właśnie miejsce, gdzie ja, mama i żona mogę dzielić się naszymi pomysłami na zaaranżowanie przestrzeni, która nas otacza. Po ilości pytań wiązanych z urządzeniem chociażby salonu, czy pokoju Mai wiem, że jest Was tu trochę i dla wielu osób nasza stylistyka wnętrza, to co lubimy i to gdzie spędzamy na co dzień czas jest pewną inspiracją w planowaniu i urządzaniu własnych przestrzeni. Czasami jeden obraz, naklejki na ścianie czy ustawienie mebli jest w stanie odmienić wnętrze i wprowadzić do domu coś nowego.

CZYTAJ

Koktajle dla dzieci

2
DSC_1606

Przygotowałam dla Was kilka sprawdzonych przepisów na owocowe koktajle dla dzieci. Lato obdarowuje nas samymi dobrociami, na bazarkach i lokalnych targach można kupić teraz świeże maliny, borówki, jagody, a w marketach soczyste arbuzy. U nas No. 1 to zdecydowanie maliny i borówki, które Maja zjada garściami. Codziennie staram się jej urozmaicać owocowe przekąski. Świetnie sprawdzają się i wpasowują w gusta Mai koktajle, soki i smoothies. Owocowe mixy przygotowuję w Babycook’u Beaba. To wielofunkcyjne urządzenie do przygotowywania posiłków dla dzieci. Dzięki niemu w łatwy i szybki sposób mogę zmiksować owoce na koktajl, warzywa wcześniej w nim ugotowane na puree , a także rozmrozić lub podgrzać posiłek. Maja je razem z nami, nie jest w tym temacie wybredna. Dość często zdarzają się w naszej kuchni kulinarne poczynania taty, a z reguły są to potrawy dość ostre lub smażone w tempurze, których nie dajemy Mai. Wtedy na szybko przygotowuję jej np. zupkę krem. Bywa też tak, że obiad jemy późno, dlatego z Babycook’iem mogę w 15-20 minut zrobić obiad dla Mai lub przygotować większą porcję na dwa dni, a później tylko podgrzać. Dbam o to by obiady jadła o stałej porze, tak jak jest z drzemkami wtedy mniej marudzi i ma zachowany tryb dnia, dzięki czemu i ja mogę spokojnie zjeść i wypić popołudniową kawę.

CZYTAJ

No Frames

2
DSC_1448

Z miłości do dzieci i pasji do szycia powstała marka No Frames, którą chcę dziś Wam przedstawić. Ich projekty to 100% polski hand made, a jak wiecie bardzo cenię sobie naszych polskich projektantów i mocno im kibicuję ! No Frames skradło moje serce sukienką asymetryczną w piórka i to ją Wam dziś pokażę. Sukienka Feathers to wygoda i styl w jednym. Maja ją uwielbia ! Jako mama-obserwatorka widzę, że w niej ma dużą swobodę ruchu i czuje się dobrze, a przy tym fajnie wygląda. To zdecydowanie nasz No. 1 z ich kolekcji !

CZYTAJ

Projekt Modna Mama – Maxi Dress

6
DSC_4896 (1)

Mój wybór na lato to zdecydowanie Maxi Dress. Lubię tą długość sukienek i czuję się w niej dobrze. Ten typ według mnie jest mało wymagający, nie potrzebuje biżuterii i dodatków. Sukienka sama w sobie dzięki długości dość często przykuwa uwagę. O balonową sukienkę Swing Fashion będąc nad morzem dostałam kilka zapytań. Myślę, że gdyby była króciutką sukienką przed kolano nie zdobyłaby tykiej popularności wśród babeczek, które mnie o nią pytały. Ja maxi noszę i do trampek i do sandałek czy balerinek. Czasami ogranicza mi ruchy , a ze spacerującym dzieckiem z reguły się biega a nie chodzi, dlatego obowiązkowo dwie ręce są potrzebne 😉 Jedna do trzymania w górze sukienki, a druga do łapania uciekającej Mai. Mimo to, nie zniechęcam się i wybieram nawet w upalne dni zwiewne i lekkie sukienki o długości maxi. A Ty w jakiej sukience czujesz się najlepiej ?

CZYTAJ

Bambusowa kolekcja LiLu

24
DSC_1298-01

LiLu to nowa, polska marka na rynku dekoracji i tekstyliów dziecięcych. Zdecydowanie ich znakiem rozpoznawczym są mebelki wiklinowe dla dzieci, które wkrótce Wam też pokażę, ale dziś mam dla Was ich letnią nowość – kolekcję bambusową z autorskim wzorem. Iście tropikalne upały, które towarzyszą nam od kilku dni sprawią, że bambusowe tkaniny pokochacie od razu ! I to nie żart, ani tzw. „ chwyt marketingowy”. Bambusowe kocyki, poduszki, otulacze towarzyszą nam już drugie lato. Zawsze polecam Wam te marki, które są mi znane i sama chętnie do nich wracam. Tak też jest właśnie z LiLu. Po raz kolejny wybrałam ich produkty i nie zawiodłam się. Kolekcja zachwyciła mnie już po dotknięciu, tak, tak… po dotknięciu pierwszego produktu.

CZYTAJ

TULA Toddler – nosidełko ergonomiczne

3
DSC_0667-2

Mamy przyjemność poznać bliżej nosidełko Ergonomiczne TULA Toddler, które zabieramy ze sobą na wspólne rodzinne weekendy. Ostatnio spakowaliśmy je do walizki jadąc nad morze, a w miniony weekend towarzyszyło nam podczas długich letnich już spacerów w mojej rodzinnej miejscowości. Tu czas płynie zdecydowanie wolniej, powietrze jest tak czyste, a okolica cieszy oko pięknymi krajobrazami. Jest swojsko, sielsko… Można odpocząć, naładować baterie i z nową energią wrócić do codziennych obowiązków. Żałuję, że nie zabrałam ze sobą krokomierza, bo zrobiliśmy dobrych parę kilometrów, a dodatkowym „słodkim ciężarem” była Maja. Po kilkunastu minutach zasnęła w nosidełku, a spało jej się tak smacznie, że tata nie miał nawet zamiaru się ze mną zamieniać 😉 Po prawie dwugodzinnym spacerze chyba nie odczuł obciążenia, bo nie narzekał, że boli go tam czy ówdzie w kręgosłupie, a dość często zdarza mu się to gdy niesie ją tak zwyczajnie na ręku lub na ramionach. Dla nas TULA to świetna alternatywa, gdy nie chcemy pchać wszędzie przed sobą wózka. Polne, piaszczyste, leśne dróżki czy też plaża nie ułatwiają zadania chyba żadnej spacerówce, dlatego nosidełko w takich momentach jest dla nas najlepszym rozwiązaniem.

CZYTAJ

Poudre Organic

1
DSC_0741

Letnia odsłona kolekcji Poudre Organic skradła moje serce ! Nie spotkałam dotychczas tak subtelnych, miękkich w dotyku, muślinowych tkanin, z których szyte są kolekcje dziecięcych ubrań. Jeśli cenicie styl, wygodę i najwyższą jakość materiałów koniecznie zajrzyjcie do Meli Melu, gdzie znajdziecie ich produkty. Poudre Organic to 100% bawełna organiczna pochodząca z rolnictwa ekologicznego. Będąc mamą zaczęłam zwracać szczególną uwagę na pochodzenie i jakość tkanin. Sieciówki kuszą nas ceną, modnym wzorek i krojem i od tego nie uciekniemy. Sama kupuję dla Mai część jej garderoby np. Zarze, Kiabi czy KappAhl’u . Jednak większość rzeczy w jej szafie to polscy projektanci i zagraniczne marki, których misją jest projektowanie i szycie w zgodzie z naturą. Porównując siecówkę z małą polską, portugalską czy hiszpańską manufakturą cena jest wyznacznikiem jakości. Nie zawsze droższe ( bardzo drogie ) oznacza lepsze, ale gdy przyjrzymy się bliżej idei danej marki, temu , gdzie i z jakich tkanin szyte są kolekcje, to cena nie będzie przeszkodą w wyborze tej właśnie marki. Ja sama lubię łapać okazję cenowe. Bardzo często kupuję ubrania dla Mai na między sezonowych wyprzedażach, weekendowych promocjach i wyszukuję te najbardziej kuszące promocją. Zdarza mi się kupić też coś o rozmiar do przodu, gdy znam rozmiarówkę danej marki zawsze trafiam z tym w dziesiątkę !

CZYTAJ

Wata cukrowa

2
DSC_1126

Drugie urodziny Mai zbliżają się wielkimi krokami… Planuję przygotować małe przyjęcie w ogrodzie z kilkoma atrakcjami dla dzieci. Ostatnio kupiłam maszynkę do robienia waty cukrowej. I dziś chcę ją Wam pokazać. Ile ja się naszukałam tej jedynej.. W końcu trafiłam na sklep Gadżeciak i jak sama nazwa wskazuje, gadżetów tam nie brakowało. O taką właśnie maszynkę mi chodziło ! Słodka, dziewczęca, stylem pasująca nie tylko na przyjęcie urodzinowe, ale także Baby Shower, czy Wieczór Panieński. Będzie atrakcją nie tylko dla dzieci, ale także dla dorosłych. W tym akurat utwierdził mnie entuzjazm Taty Mai, gdy otworzyłam pudełko. Od razu chciał testować nowy gadżet i w ogóle, miał do mnie tysiąc pytań… gdzie to znalazłaś ?.. i to naprawdę działa ? .. mogę spróbować ? … uwierzcie mi, cieszył się jak dziecko ! 😉

CZYTAJ

Przestrzeń dla dziecka w sypialni rodziców – Inspiracje

7
DSC_0364-1

Przygotowałam dla Was garść inspiracji na urządzenie dziecięcej przestrzeni w sypialni rodziców. Trochę to trwało, ale w końcu dało mi się zgrać wszystko w jedną całość. Bardzo często jest tak, że dziecko dość długo śpi w jednym pokoju z rodzicami. Bywa też tak, że stan zamieszkania nie pozwala na zagospodarowanie oddzielnego pokoju dla dziecka. I ja to doskonale rozumiem. Nie chcę Wam narzucać mojego stylu, gustu czy sposobu urządzania. Propozycje i rozwiązania, jakie przygotowałam mogą być np. Waszą wskazówką i podpowiedzią podczas urządzania pokoiku czy kącika dla Malucha. Dość często dostaję powielające się pytania o baldachim, kocyki, pościel, lampę czy drobne dekoracje w pokoju Mai. Dlatego tu znajdziecie wszystkie odpowiedzi z tym związane. Kącik dziecka zaaranżowałam na potrzeby sesji zdjęciowej w naszej sypialni, w której oprócz łóżka znalazło się kluczowe łóżeczko, stolik, krzesło na płozach i zabawki . W praktyce, przy mniejszym dziecku przyda się jeszcze przewijak i mała komoda na akcesoria i kosmetyki dla dziecka. Może ona zająć miejsce krzesła, a przewijak zmieści się spokojnie na niej lub można go wsunąć pod łóżeczko ( ja tak robiłam ) .

CZYTAJ

Twoja kartka na Dzień Taty

7
DSC_0845-2

Mam dla Was kolejny pomysł na prezent z okazji zbliżającego się Dnia Ojca. Lubię powracać do produktów i firm, które pozytywnie mnie zaskakują. I dziś dzielę się z Wami personalizowanymi kartkami dla Taty od Twoja kartka.pl, które zamówiłam w imieniu Mai. To prosty, ale jakże wymowny prezent, który mi samej dostarcza łez wzruszenia. Słowami nie da się opisać wszystkiego…ale można umieścić na takiej właśnie kartce myśli płynące prosto z serca dla serca. Mój Dziadek wszystkie laurki, życzenia, kartki , listy i pocztówki od swoich dzieci i wnuków przechowuje w drewnianym kuferku. I ja również chcę, aby w naszym domu było miejsce, gdzie to co na papierze przetrwa lata, schowane głęboko w szafie i da następnym pokoleniom pamiątkę po tych, z którymi wiąże ich rodzinna więź. Mam nadzieję, że Maja będąc już dorosłym człowiekiem ( w dobie smartfonów, instagramów, snapchatów.. ) otworzy takie pudełko wspomnień i doceni wartość słowa na papierze.

CZYTAJ

PRINTU na Dzień Taty

3
DSC_0514-1

Dziś, tak właśnie dziś przyszła zamówiona przeze mnie w imieniu Mai fotoksiążka na Dzień Taty od PRINTU. Po raz kolejny jestem nią zachwycona! PRINTU drukuje nie tylko emocje, ale także utrwala najpiękniejsze chwile i najważniejsze momenty w naszym życiu. To nie są zwykłe kartki ze zdjęciami, to pamiątka, która trwale zapisze się w pamięci naszej i naszych dzieci, a może…i wnucząt. PRINTU dziękuję, że jesteście !

CZYTAJ

Projekt Modna Mama – Body

14
DSC_5091 (1)

Wracam z Projektem Modna Mama, który od jakiegoś czasu gości na blogu. Przygotowałam stylizację z body, których trochę się obawiałam… że zbyt odważne, że zbyt wyzywające… co mężulek powie… że nie mam zbyt dużo tu i tam żeby je założyć 😉 Długo myślałam nad takim zestawem body+szorty, body+boyfriendy. A Wy, Drogie Mamy, co sądzicie o body ? Macie je w swojej garderobie? Mi zawsze kojarzyły się z bielizną… Po ostatnich zakupach w Swing przekonałam się do nich! Bawełniane, prążkowane, przypominające basic’owy t-shirt z ozdobną falbanką i to ta falbanka mnie skusiła! W Swingu dziewczyny połączyły je z lekką zwiewna spódniczką i ta stylizacja bardzo mi się spodobała. Ja wybrałam szorty i w takim zestawie czuję się naprawdę świetnie. Wianek to tylko taki ozdobnik, który jest co raz bardziej spotykanym motywem w sesjach zdjęciowych. My wianki w minione wakacje wykorzystałyśmy w sesji na Roczek Mai. Myślę, że nie raz jeszcze u nas zagoszczą.

CZYTAJ

Weekend w Ustce

9
DSC_0460-1

W długi majowy weekend wybraliśmy się z naszymi przyjaciółmi nad morze. To był spontaniczny, nieplanowany wyjazd i takie lubię najbardziej. Wieczorem spakowana walizka, na szybko sprawdzone wolne oferty w hotelach i pensjonatach i w drogę ! Udało mi się znaleźć wolne pokoje w pensjonacie Przylesie w Ustce i tam też się wybraliśmy. Pogoda spisała się wzorowo, tylko w jedno popołudnie padał majowy deszcz. Nigdy wcześniej nie byliśmy w Ustce i powiem Wam szczerze, że jestem oczarowana tym miasteczkiem. Przepiękne stare miasto, z wąskimi uliczkami które przypominają średniowieczną wioskę rybacką, port z tzw „trzecim molo” , nadmorska promenada i klimatyczne knajpki przyciągały codziennie nasz wzrok. Uliczkami Ustki robiliśmy dziesiątki kilometrów i od razu spalaliśmy wszystkie niezdrowe kalorie, bo jak tu odmówić sobie nad morzem kolejnej porcji lodów czy gofra ? 😉

CZYTAJ

Bliskość

3
DSC_4833

Chciałabym choć na chwilę zatrzymać czas, który pędzi tak nieubłagalnie ! Cieszyć się bez końca takimi chwilami jak te , nie myśleć o niczym tylko być tu i teraz, trzymać ją mocno za rękę, tulić w ramionach, prowadzić wydeptaną polną ścieżką i stąpać bosymi stopami po trawie… Być blisko.. blisko tak na wyciągniecie ręki. Podążać za jej krokiem, kierować nie tylko tą polną drogą, ale też życiową…

CZYTAJ

Sypialnia w stylu scandi

7
DSC_0792

Przygotowałam dziś dla Was kilka inspiracji, jak urządzić sypialnię w stylu skandynawskim. Jeśli lubicie jasne, białe wnętrza, łączenie elementów wystroju z drewnem i dodatkami w stylu vintage to ten wpis jest dla Was. Mi już dawno chodził po głowie… dosłownie i w przenośni pomysł na metamorfozę sypialni. Poprzednia jej wersja była połączeniem dwóch odcieni fioletu. Potrzebowałam zmiany, odświeżenia, odmiany która wprowadzi do domu coś nowego. I tak od pomysłu po realizację powstała nasza scandi sypialnia. Mąż zakasał rękawy, w jedno popołudnie ułożyliśmy podłogę, ja dwa dni wcześniej przemalowałam ściany na biało i zostaliśmy „Bohaterami Domu” ! Lubię takie małe… no może trochę większe zmiany, które możemy wprowadzić do domu sami. Chociaż po całej aranżacji poddasza stwierdzam, że dla taty Mai nie ma rzeczy niemożliwych… aktualnie tak Wam zdradzę, kończy pracę przy ogrodzeniu, które sam zaprojektował i wykonał. No zdolniacha mi się trafił po prostu 😉

CZYTAJ

Miętowa Tutu

4
DSC_4982

Lubię te nasze beztroskie chwile… Lubię gdy się uśmiecha do mnie, podbiega, wtula w matczyne ramiona i patrzy tak głęboko w oczy… Lubię jak biega boso po trawie, łapie na twarzy wiosenne promienie słońca… Lubię jej rozwiane włosy … Lubię te jej słodkie kokardki, falbanki… Lubię jej subtelność, dziewczęcość…

CZYTAJ

Na straganie

2
DSC_0314

Dziś spełniam na blogu kolejny raz swoje dziecięce marzenia. Mamy stragan ! I to taki „prawdziwy” stragan z owocami, rybami, siatką na zakupy i dzwoneczkiem, dzięki któremu przywołujemy sprzedawcę z zaplecza. Ja cieszę się jak dziecko, bo kto w dzieciństwie nie marzył o takich zabawkach … Od razu przypomina mi się też wiersz Jana Brzechwy „Na straganie „ który czytamy bardzo często , a ja nie wiem już czy z dzieciństwa czy z systematycznego powtarzania znam go na pamięć. 20 lat temu zabawa w sklep to było napełnianie zużytych przez mamę opakowań po produktach spożywczych tj. cukier, mąką, przyprawy, groszek, kukurydza. Wkładaliśmy z siostrą do środka nasze „zamienniki” piasek, patyczki, kamienie, a nawet trociny z warsztatu stolarskiego dziadka. Babcia też zawsze odkładała opakowania na bok, aby później dać nam je do zabawy. I wiecie, nawet mieliśmy prawdziwe pieniądze w sklepie! Tak…prawdziwe. Wyciągnęliśmy je po cichu  z albumu numizmatycznego mamy, która je też w dzieciństwie kolekcjonowała. Banknoty prasowałyśmy żelazkiem, żeby wyglądały jak „nowe” . To były czasy… czasy beztroskiego dzieciństwa bez  komórek, tabletów, internetów… Wspominam ten czas z wielkim uśmiechem na twarzy, a jak moja siostra czyta ten post to na pewno śmieje się razem ze mną !

CZYTAJ